Cóż, sama prawda co kolega napisał. Będzie luksus i wszystko będzie grało i śpiewało :D Szkoda tylko że żona ciągle pyta, a po co to, a po co tamto. Czy jest potrzebne i ile będzie kosztować. Trochę mnie to denerwuje, ale mam nadzieję że kiedyś to doceni :D Co do schematu, to robię go dla siebie, ale mam nadzieję że komuś też się przyda i nie będzie się musiał męczyć w poszukiwaniach w necie. Co do manometru, to pomyślałem tak. Jeżeli gdzieś w ścianie pęknie mi rura, a wszystkie będę mieć pod glazurą (w kotłowni odkryte zaizolowane pianką), to manometr pokaże mi spadek ciśnienia, więc będę wiedział że coś jest nie ten teges. Można mi zarzucić, że jak pęknie rura to raczej zobaczę mokrą plamę lub wodę lejącą się przez fugę, ale dzięki manometrowi będę widział jak zachowuje się układ czy nitka na której jest zamontowany.