Wczoraj podsłuchałem pracę pieca. Ustawienie na 3, dogrzewa piec do 48C, czas dogrzania około 15 minut, potem jeszcze pracuje pompa jakieś 25 minut. Załączał się po 16stej, koło 18stej i 21.30. W pokoju z termostatem pokojowym, na termostacie temp 17.5 C cały czas, nawet jak dogrzewał.
Czy tak chodzący piec załącza się za często i za szybko grzeje? Czy to normalna praca?
Spalanie na poziomie 4,3 - 4,5 m3 na dobę.
Wg instrukcji 2ka oznacza 51, 3ka na piecu oznacza 57C, 4ka 63. Zobaczę po zmienię do ilu nagrzewa, jak miałem 3/4 to nagrzewało do około 57C, dlatego trochę dziwnie że nie nagrzał do tylu i dlatego bylem przekonany, że 3ka oznacza 50C (chyba, że po prostu było zimniej na dworze)
Czyli wychodzi na to, że Junkersowi wystarczy temperatura 48C by nagrzać pokój do temperatury żądanej na termostacie pokojowym. I czy ustawie 3 czy nr 4 to obojętnie bo i tak nagrzeje tyle ile mu potrzeba?
Dziwi mnie tylko, że tej nocy mimo wyższej temperatury spalił więcej gazu niż jak było na minusie. Czyżby ustawienie 3,5 na piecu przy około 0 stopni w nocy było za duże, tylko że teoretycznie sam powinien sobie ustalić do ilu się nagrzewa. Lub wiatr ma też duży wpływ. Jak na razie nie zmieniałem nic na piecu, czekam na sobotę by spokojnie poustawiać.