Skocz do zawartości
Wyświetl w aplikacji

Lepszy sposób przeglądania. Dowiedz się więcej.

Forum o ogrzewaniu

Aplikacja działająca w trybie pełnoekranowym na ekranie głównym, z powiadomieniami push, odznakami i wieloma innymi funkcjami.

Aby zainstalować tę aplikację na iOS i iPadOS
  1. Stuknij ikonę Udostępnij w Safari
  2. Przewiń menu i stuknij Dodaj do ekranu głównego.
  3. Stuknij Dodaj w prawym górnym rogu.
Aby zainstalować tę aplikację na urządzeniu z systemem Android
  1. Kliknij menu z trzema kropkami (⋮) w prawym górnym rogu przeglądarki.
  2. Kliknij Dodaj do ekranu głównego lub Zainstaluj aplikację.
  3. Potwierdź, klikając Zainstaluj.

skimir

Forumowicz
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez skimir

  1. Jeżeli masz duży odbiór ciepła to i wolniej będzie dobijał do zadanej temperatury. Pierwsze "odpalenie" mojej instalacji CO było małym szokiem. Kocioł wchodził w tryb pracy, dobijał do 55stC w parenaście minut, następnie przerwa podtrzymania nie trwała dłużej niż 5-8minut. Efekt - praktycznie ciągła praca kotła. Na zewnątrz około 10stC, więc pomyślałem że w mrozy nie wyrobię z grzaniem. Problemem był brak termostatów na grzejnikach - ciepło uciekało bez ograniczeń. Teraz mam termostaty i w podtrzymaniu postoi od 20 do 60min a i szybciej dobije do zadanej temperatury bo nie ma takiego odbioru ciepła.
  2. Nie tyle zatkać dziurki co wypełnić tą całą komorę pod rusztem. U mnie (drobny miał) wymaga ona oprózniania co jakieś 10dni - robota prosta bo wystarczy poluzować 4 śruby i zdjąć wentylator z kanałem powietrznym. Jak na początku nie wiedziałem, że tak szybko tam się syf zbiera to po pewnym czasie właśnie pojawiło się zjawisko nierównomiernego żarzenia i konieczność podnoszenia siły nadmuchu.
  3. Nie nabrał się się przypadkiem pył węglowy i popiół do tej komory pod palnikiem?
  4. Z zaciekawieniem czytam posty dotyczące AKM II (17kW) bo takowy posiadam i szczerze mówiąc to chyba albo mi się jakoś udało albo co... :-) Od miesiąca kocioł chodzi non stop. Nie gaszę go nawet na czas czyszczenia z sadzy tylko wyłączę sterownik aby dmuchawa się nie włączała. Miał kupiłem taki jaki był na składzie z którym biorę węgiel od kilku lat. Nigdy nie oszukiwali na masie. Trochę na początku nie wiedziałem jak ma wyglądać płomień więc poczytałem forum. Na obecną chwilę nie robią mi się spieki, kocioł działa jak należy. Miału dosypuję co 3-4 dni i dokładnie co tyle wybieram popiół (cały popielnik). Nie wiem czy to dużo czy mało ale jak wyczytałem, że niektórzy codziennie popiół wybierają to uznałem to za dobry wynik. Ustawienia to: przerwa podawania 2:15 nadmuch 20% przerwa podtrzymania 60min, wentylator co 20min na 30s. Histereza kotła 5stC Może bym jeszcze pokombinował celem obniżenia zużycia paliwa (nie wiem czy jest sens) ale jakoś nie mam czasu. Jedyne bolączki, które chętnie bym poprawił to: 1. Sadza - raz na 5-7 dni trzeba czyścić wymiennik i ruszt. Nawet dochodzi do tego, że zarastają przerwy w ruszcie nad palnikiem. Ostatnio próbowałem zrobić coś na kształt katalizatora z dwóch płytek szamotowych ustawionych na palniku - mam wrażenie, że sadzy mniej ale rewelacji nie ma. 2. Pył miałowy w komorze wentylatora pod palnikiem. Mam miał ze sporą ilością pyłu i co tydzień muszę odkręcać wentylator aby wysypać z tego pojemnika nagromadzony pył. Żadnego przegrzewania podajnika, ani razu nie zgasł ani też się nie przegrzał. Kupiłem kiedyś na próbę ekogroszku 24MJ z Casto - też w sumie działało bez większych problemów.
  5. Ja mam obieg podłogówki i CO jako równoległe obwody podłączone do wymiennika płytowego.Zasilanie zaworu mieszającego termostatycznego jest połączone z wyjściem z wymiennika a na wyjściu zaworu jest pompa. Obieg CO jest zrobiony z pompą na powrocie. Czyli nie ma podawanego ciśnienia na zasilaniu zaworu mieszającego ale wszystko działa jak należy. Z tym, że zakupiłem ten większy ESBE VTA 572 (czy jakoś tak).
  6. Uważam, że tak. Grzejniki grzeją równomiernie, nie ma problemu z przegrzewaniem lub niedogrzaniem jakiegoś pomieszczenia (przynajmniej dotychczas przy temperaturach na zawnątrz takie jak były). Podłogówkę rozwiązałem w ten sposób, że mam jeden zawór mieszający termostatyczny i pompę. Za tym jest podział na piętro i parter a na rozdzielaczach mam zawory i rotametry (ręcznie sobie poustawiałem przepływy tak aby osiągnąć żądane temperatury na poszczególnych polach). Sterownik pokojowy nie miałby zadania regulowania temperatury ale miałby umożliwić włączenie cyklicznej pracy pomp po dogrzaniu pomieszczeń co (mam nadzieję) obniżyłoby czas pracy pomp a co za tym idzie rachunek za prąd. Choćby nawet o kilkanaście złotych to już w trakcie sezonu zwraca mi się koszt sterownika.
  7. Witam Planując kotłownię trochę się rozpędziłem z ilością pomp - jednocześnie chodzą trzy pompy (obieg otwarty kotła przed wymiennikiem płytowym, obieg grzejników i obieg ogrzewania podłogowego). Jest jeszcze pompa CWU i cyrkulacji ale tamte pracują cyklicznie. Do tych trzech pomp dochodzi kocioł - dmuchawa i podajnik. Zmierzyłem ostatnio zużycie prądu i miesięcznie będzie sięgać 100kWh - sporo. Pomyślałem, że mogę zmniejszyć zużycie prądu dzięki zastosowaniu sterownika pokojowego. Jego podłączenie do sterownika kotła (AM Lux Defro AKM II) umożliwia ustalenie cyklicznej pracy pomp w podtrzymaniu wymuszonym przez sterownik pokojowy (normalnie w podtrzymaniu pompy chodzą non stop). Czy takie zastosowanie tego sterownika będzie miało sens? Na grzejnikach mam termostaty a obieg podłogówki jest na termostatycznym zaworze mieszającym i obecnie to całkiem poprawnie. Czy dołożenie sterownika pokojowego nie zepsuje działania tak skonfigurowanego układu? (myślę o połączeniu termostaty - sterownik).
  8. Nie będę tutaj wnosił nowych rad bo w tym i kilku innych postach wyczerpano już chyba wszystko. Z resztą i na GG obgadaliśmy pewne kwestie. Możesz pisać do Defro, postraszyć ich różnymi instytucjami, reklamować za niezgodność z umową... Może jak już ich dobrze wkurzysz (znudzisz) to coś wskurasz. Z drugiej strony to szczerze mówiąc nie rozumem idei opału za 1000zł (toż to prawie za gaz tyle zapłacisz). Wydałeś sporo kasy na kocioł, praca kotłowni też kosztuje, amortyzacja kotła... plus węgiel po 1000zł/tona... Ja kupiłem tego defro z zamiarem minimalizacji kosztów ogrzewania z zachowaniem minimum komfortu (stabilności temperatury i nie ładowania węgla dwa razy na dobę). Kupiłem miał w cenie 550zł/tona (z transportem), trochę popytałem na forum, pogrzebałem w ustawieniach i teraz siedzę sobie, temperatura 21stC, wczoraj załadowałem do pełna miału - kolejny załadunek przy tej temperaturze nastąpi po jutrze... Popiół wywalam co 3-4 dni a dwa razy dziennie wchodzę do kotłowni zernąć czy wszystko działa (rzucę okiem na płomień itp). Jeszcze chcę trochę powalczyć z nadmiarem sadzy, może zwiększę nadmuch ale wtedy będą robić się spieki. (choć pojęcie nadmiaru sadzy jest pewnie dosyć subiektywne). Pytanie więc - po co taki super dobry ekogroszek? Rozumiem wkurzenie, bo też by mnie szlag na Twoim miejscu trafił i pewnie ze trzy telefony dziennie do defro bym wykonywał. Wymień ten groszek na tańszy miał (ostatecznie groszek), ładuj do pieca i ciesz się ciepłem - na drugi rok kupisz tańszy opał a za zaoszczędzone pieniądze... (jakoś nie sądzę abym kupując opał dwa razy droższy mógł go kupić dwa razy mniej). Piszesz, że nigdzie nie ma suchego miału - co masz na myśli? Że pada na niego deszcz? Jak pada to miał jest mokry ale nie do głębi, pojedź na skład, weź łopatę i zobacz co jest pod spodem - jak go specjalnie z wodą nie mieszają to nie będzie tragedii. Miał będzie tylko lekko wilgotny, będzie czarny a nie szary, będzie sypki i nie będzie się kleić do łopaty - taki może być (nie szukaj miału tak suchego, że aż pyli bo nawet jeśli w upalne lato taki znajdzie to i tak po odkopaniu pierwszej warstwy będzie taki jak opisałem).
  9. No nic. Trzeba będzie zbilansować trochę te nadmuchy i wydmuchy. Chyba zredukuję powierzchnię kratek wentylacyjnych (są dosyć spore) - czerpnie powietrza do kotłowni i pod kominek mają po około 150cm2 przekroju. Może zrobię dziury w drzwiach pomiędzy kotłownią a garażem (choć nie byłoby to zbyt dobre rozwiązanie) aby zapewnić kotłu jeszcze więcej powietrza. Pytanie - na ile można zredukować te wentylacje aby nie spowodować wzrostu wilgotności domu? Puki co higrometry oscylują w granicach 55 - 65%. (dom nowy więc może mieć jeszcze sporo wilgoci)
  10. Nieużywany komin zatkałem styropianem (trójnik) nawet delikatnie uszczelniłem pianką dla pewności. Dzwiczki wyczystkowe też są szczelne. Szukam po całym domu ujścia ciepłego powietrza ale szczerze mówiąc nie specjalnie mogę znaleźć. Myślałem już o poddaszu gdzie nie mam do końca zaspoinowanych płyt GK ale tam też nie czuć jakiegoś specjalnego ruchu powietrza (świeczki).
  11. Pozatykałem - był tylko jeden przewód nieużywany (narazie) ten od łazienki na piętrze. No właśnie - skąd ten komin bierze powietrze - pewnie z tych nawiewających wentylacji.
  12. Też ten spory ciąg mi się nie podobał. Pomyslałem, że skoro tam tak wciąga to musi gdzieś wpuścić. Zatkałem ten kanał (tym bardziej, że łazienka jest jeszcze nie używana no i nic to nie zmieniło. Co ciekawe, w tym samym kominie co kanały robiące wsteczny ciąg jest przewód spalinowy fi20cm - tam ciąg jest prawidłowy (w dobrą stronę). Próbowałem uszczelnić drzwi do kotłowni aby wyeliminować wyciąganie powietrza przez kotłownię - nic to nie dało (podobnie z łazienką). Zrobiłem kilka prób ze świeczkami ale nie ma jakiegoś przeciągu w określonym kierunku. Dziur w domu nie ma - raczej wszystko dobrze pouszczelniane (okna, drzwi).
  13. Witam Mam dwa kominy. Jeden z dwoma przewodami spalinowymi (obiecnie jeden jest używany z kotłem miałowym) i czterema kanałami wentylacyjnymi (łazienka, kotłownia, garaż, łazienka na piętrze. Do kotłowni jest doprowadzone powietrze z zewnątrz (kanał przy podłodze). Tutaj przewody wentylacyjne działają bez zarzutu. Ciąg jest wyczuwalny a w łazience na piętrze nawet kartkę potrafi wciągnąć. Drugi komin jest w centrum domu. Jeden kanał spalinowy (nie używany, w przyszłości pod kominek) i trzy kanały wentylacyjne (salon nad przyszłym kominkiem, kuchnia, kuchnia okap nad kuchenką). Do salonu jest doprowadzone powietrze z zewnątrz domu w miejsce kominka. Niestety w kanałach wentylacyjnych w tym kominie występuje wsteczny ciąg. Nie pomaga to, że jest czerpnia powietrza (otwarta), nie pomaga mikrouchył okien. Dopiero uchylenie okna lub drzwi na zewnątrz generuje właściwy ciąg. W czym doszukiwać się błędu i jak to poprawić?
  14. No właśnie według mnie nie ma różnicy, trochę testowałem. Z drugiej strony, skoro producenci dodają tą klapkę mimo, że można sterować prędkością wentylatora to może coś w tym jest. Jak na razie jedyne co mi przychodzi do głowy to fakt, że może na niskich obrotach wentylator może mieć problemy z pracą więc lepiej go "podkręcić" a przepływ powietrza zdławić przesłoną.
  15. Tak się wtrącę... Zastanawia mnie czy jest różnica pomiędzy zmniejszeniem obrotów wentylatora i przydławieniem wlotu powietrza przez tą regulowaną przesłonę. Czym będzie się różnić spalanie z wentylatorem na 50% mocy i przesłoną prawie zamkniętą od spalania z wentylatorem ustawionym np na 20% i całkowicie otwartą przesłoną?
  16. Jak już zacząłem to skończę. Lepiej pobaw się sam bo serwisant przyjdzie zrobi, odjedzie - zmienią się warunki pracy kotła i znów będzie problem a jak się nauczysz z tym walczyć to sobie poradzisz. Niestety wbrew wielu opiniom kotły z automatycznym podajnikiem to nie idiotoodporne i bezobsługowe urządzenia. Sterownik działa tak, że po osiągnięciu zadanej temperatury zwiera wejście w sterowniku kotła. Jak temperatura spadnie to przekaźnik otwiera obwód. Dopuki wejście będzie zwarte to sterownik kotła nie właczy trybu pracy, kocioł będzie w podtrzymaniu. W tych sterownikach jeszcze chyba jest opcja cyklicznego załączania pomp w tym czasie. Cudów to nie zdziała ale jak Ci tak bardzo temperatura leci w górę w pokojach to będzie to jakimś rozwiązaniem - o ile nagle nie okaże się, że zbyt długa praca w podtrzymaniu nie stanie się problemem przegrzewania podajnika (co było na forum opisywane).
  17. Nadmuch możliwie nisko aby spieki się nie tworzyły (ale nie za wszelką cenę bo jak tam ma się palić jak w ognisku to nie ma to sensu) i aby miał się dopalał. Częstość podawania ustawić tak aby na palniku był opał - nie zsypywał się do popielnika ani nie cofał się do podajnika. Moim zdaniem powinno byc tak, że podajesz tyle aby szybko kocioł osiągnął temperaturę zadaną a później przechodzisz w stan podtrzymania z żarem na palniku. Jak nie odbierasz gwałtownie ciepła to podtrzymanie powinno trochę potrwać. Natomiast 200g - nie wiem czy to dużo czy mało ale jest to wada tłokowców - albo dajesz cały "wsyp" albo wcale. Jak masz kocioł przewymiarowany to może być problem. Popatrz na palnik jak się pali ten miał - ma palić się takim solidnym płomieniem jasnożółtym. Jak płomień jest taki "byle jaki" to zwiększ nadmuch mimo pojawiania się spieków (podobno w miałach spieków często nie da się uniknąć). Ja mam takie popiół nie jak z drewna ale są spieki, które dosyć łatwo się rozkruszają - wystarczy lekko stuknąć pogrzebaczem. Też dążyłem do sypkiego popiołu ale nie miało to większego sensu - był dym, sadza i nie wiele mocy. W tej chwili przerwę podawania mam ustawioną na 2min z wentylatorem 25/100 (tyle, że biegów wientylatorów nie ma co porównywać - u mnie powyżej 50/100 zaczyna zdmuchiwać drobne frakcje miału z palnika.
  18. Niestety aż takiego doświadczenia nie mam w temacie ustawiania kotłów. Mówisz, że opał spala się bez spieków i czoło opału jest w połowie podajnika. Spieków nie ma. Jak z temperaturą czopucha? Nie jest rozgrzany na tyle, że aż z daleka "parzy"? Jak nie masz jakiegoś termometru (pirometru) to może tak na oko... czopuch ma być gorący ale nie aż tak, że strach rękę przybliżyć :-) Może po prostu ten kocioł jest solidnie przewymarowany? Niestety w tłokowcach jest sporo paliwa na palniku i przy zachowaniu jako tako warunków spalania moc jest spora - zblizona do znamionowej. Defro nawet się podobno przyznali, że np ten kocioł nie bardzo nadaje się do grzania CWU w lecie z uwagi na konieczność odbioru ciepła nawet w podtrzymaniu. Jak masz za gorąco w domu to może przykreć termostaty? Jeśli masz 50stC na kotle to jak nie będziesz zamykać grzejników to jakby nie patrzeć temperatura w pomieszczeniach również będzie dażyć do 50stC (pewnie nie dojdzie ze względu na straty ale jednak...) Z drugiej strony obieg musi chodzić więc jakiś przepływ musi być... Rozwiązaniem będzie może zakup sterownika pokojowego, który nie wpuści kotła w tryb pracy puki temperatura w pokoju nie spadnie poniżej zadanej. Co mi jeszcze przychodzi do głowy to solidne zwiększenie histerezy - nawet do 10stC. Jest szansa, że jak dłużej postoi w podtrzymaniu to i będzie oszczędniej a też nie będzie tak grzać jak w pracy. Przy tak dużej histerezie będzie ci schodzić poniżej 45stC co może powodować zatrzymywanie pomp (nie wiem jak masz ustawione) więc też będzie w domu chłodniej. Ile u Ciebie stoi w podtrzymaniu? U mnie na podłym miale o kaloryczności pewnie poniżej 20MJ tyle czasu stoi w podtrzymaniu 10min co moim zdaniem fatalnie świadczy o jakości opału. . Może zmniejsz przepływy - pokrętła pod głowicami termostatycznymi.
  19. Cóż "mamy" powiedzieć. Rada jest taka: pal i ustawiaj. Patrz czy nie robią się spieki - jeśli tak, to wentylator na mniejsze obroty. Byle nie za małe - tam ma być płomień jak z palnika a nie jak z płonącego na wolnym powietrzu drewna. Jakbyś miał jeszcze możliwość pomiaru temperatury na czopuchu (choćby orientacyjnie) to byś uniknął zbyt małego nadmuchu (niemniej tak jak misiukosta powiedział około 30 będzie OK). Patrz czy nie przesypuje opału do popielnika - jeśli tak, to zmniejsz przerwę podawania (ewentualnie zwiększ obroty wentylatora). Patrz czy żar nie cofa się w stronę podajnika, czyli czy jest co palić. Zbyt długa przerwa w podawaniu powoduje, że pali się prawie przy wylocie z podajnika a reszta palnika jest przykryta dogasającym popiołem. W takiej sytuacji po pierwsze będzie dochodzić do przegrzewania podajnika a po drugie będzie niska moc. Jeśli tak się dzieje to skróć czas przerwy podawania (ewentualnie zmniejsz nadmuch). Natomiast przerwę podawania ustaw maksymalnie tak długą na ile pozwoli pojemność palnika aby nie gasło. To sprawdź empirycznie - załaduj palnik i wyłącz podajnik, rób co jakiś czas przedmuchy (tyle że 10 sekund to chyba strasznie mało bo wentylator się tak szybko nie rozkręca). Mierz czas jak długo na palniku będzie sensowny żar od którego odpali się kolejna porcja paliwa po powrocie w tryb pracy. Tam nie może się prawie wszystko wypalić. Uważaj na korelację przerwy podawania podczas pracy z czasem podtrzymania. Niby nie ma związku ale jak masz długą przerwę podawania to na palniku jest ogólnie mało opału - pali się przy wylocie podajnika a reszta to popiół. Jesli tak jest to w momencie przejścia w podtrzymanie niewiele paliwa zostaje i jest duża szansa, że w podtrzymaniu długo nie pociągnie a i będzie (w przypadku AKM-a) grzać podajnik. Staraj się tak ustawić aby świeże paliwo sięgało tak do połowy palnika - wtedy jest co palić a i po przejściu w podtrzymanie zostanie opał na dłuższy przestój. Moim zdaniem nie ma konkretnych ustawień gwarantujących sukces. Trzeba obserwować płomień, kocioł itp. Są różne wentylatory (nawet w tych samych kotłach), są klapki za wentylatorem (np. u mnie była ale producent tak ustawił przeciwwagę, że nawet po wyłączeniu wentylatora był przedmuch wynikający z ciągu kominowego. Uważaj na syf zbierający się w komorze pod palnikiem, który utrudnia dopływ powietrza. U mnie przy paleniu miałem już po tygodniu trzeba było zdjąć wentylator (całe szczęście, że robi się to bardzo łatwo luzując 4 śrubki) i wysypać miał, który wpadł tam przez otwory palnika (kolejna niedoróba Defro).
  20. To czy się sprawdzą takie ustawienia przy mrozach to się sam przekonasz. Natomiast na tą chwilę zwróc uwagę na to czy miał się dobrze dopala - do popielnika spada już popiół. Czy nie robią się spieki. Dziwne jest to, że przerwa w podawaniu jest 11 minut a w podtrzmaniu "siedzi" tylko 5-10min. Nic dziwnego, że powoli dochodzi zadanej temperatury skoro sam wymuszasz praktycznie pracę w podtrzymaniu. Skoro już po 5 minutach podtrzymania wchodzi sam w tryb pracy to oznacza, że już po 5 minutach jest zbyt mało energii z palnika. Czyli pozostałe 6 minut przy Twoich ustawieniach to już tylko przedmuch resztek paliwa i chłodzenie kotła powietrzem (tak ogólnie biorąc). Przy słabym miale (też mam taki) czasy podawania są krótkie bo porcję trzeba szybko spalić aby wyrobić określoną moc. Natomiast przerwa podawania będzie zależała od odbioru ciepła.
  21. Ja kupiłem rury i kolana Bertrams (albo jakoś tak). Mają rózne kolana z możliwością ustawienia kąta oraz niektóre z wyczystkami sadzy. Wszystko fajnie się łączy i działa bez problemów (bez spawania).
  22. Ja tam skomplikowanych obliczeń nie robiełem bo zbiornik CWU wpadł mi dosyć przypadkowo w dobrej cenie (używany nie cały sezon) o pojemności 300l z dwiema węzownicami (planuję w przyszłości jakiś kolektorek zamontować). W domu 3-4 osoby i prysznic (wanny jeszcze nie ma). Kocioł 17kW. Jak grzeję dom to ustawiam priorytet boilera na 50-55st i jest ciepła woda non stop. Przed sezonem grzewczym co trzy dni wrzucałem na palenisko awaryjne kilka sporych kawałków drewna, odpalałem kocioł z automatyką i grzałem CWU do 60-65stC - tak nagrzany zbiornik wystarcza mi na 3dni. Od 25stC do 65stC zbiornik nagrzewa się około godzinę, jak przez przypadek wrzucę zbyt dużo opału to nadmiar ciepła zrzucam na podłogówkę. Jakbym wziął mniejszy to bym musiał grać częściej niż co trzy dni i byłoby to już mniej wygodne. Ostatecznie, jak mi się bardzo nie chce lub nie mam czasu palić to włączam grzałkę elektryczną.
  23. Rzecz w tym, że masz inny kocioł. W AKM-ie zrobili, nie wiadomo po co taką małą głupotę w postaci pracy podajnika na dwa etapy, przy czym po wykonaniu pierwszego etapu podajnik nie zamyka całkowicie szuflady. Na miale jest OK bo jego drobnoziarnistość nie dopuszcza do przewiewu w głąb szuflady. Sam palę miałem i mogę narzekać na sadzę, i małą kaloryczność ale podajnik mi się jeszcze nie rozgrzał powyżej 40stC. Jak wyłączę dmuchawę to żar po prostu wygasa i płomień się nie cofa. Ludzie palą groszkiem (eko) i mają "przeciąg" w szufladzie... Rozumiem wzburzenie bo sam trochę straciłem entuzjazm jak pomyślałem, że zastosowanie bardziej kalorycznego groszku może przynieść sporo kłopotów. W wątkach wątków wspólnie z forumowlczami zastanawialiśmy się nad sposobem rozwiązania tego problemu. Defro milczy, ciekaw jestem rozwoju spraw z pismem Dago.
  24. No właśnie to dobrz by było gdyby niezbyt często wchodził w podtrzymanie, tzn jak już wejdzie to niech tam "posiedzi" trochę dłużej niż te 10min. Niestety na mój gust jest zbyt mało opału na palniku w chwili wejścia w podtrzymanie. Co do sterownika to jest AM LUX - jakiś klon robiony przez Tech specjalnie dla Defro - pisałem już trochę na forum o jego wadach.

Konto

Nawigacja

Szukaj

Szukaj

Skonfiguruj powiadomienia push w przeglądarce

Chrome (Android)
  1. Stuknij ikonę kłódki obok paska adresu.
  2. Stuknij Uprawnienia → Powiadomienia.
  3. Dostosuj swoje ustawienie.
Chrome (Komputer)
  1. Kliknij ikonę kłódki na pasku adresu.
  2. Wybierz Ustawienia witryny.
  3. Znajdź Powiadomienia i dostosuj swoje ustawienie.