Markowe częsci to przepaść , stosuję zamienniki i nie marudzę .......... da się żyć ,oryginalny cylinder , tłok i cała otoczka do Stihla 025 to wydatek około 600 zeta , remont zrobiony na zamiennikach 250 i pocieła już około 60 metrów
Dbasz to masz ... jeżeli wydasz na pilarkę sporo kasy to pasuje zadbać bo to jest jak lokata w banku , szczególnej troski taka maszynka nie wymaga przyzwoite oleje do mieszanki i smarowania łancucha , okresowo filtr powietrza wyczyścić i podstawa utżymywać w nienagannym stanie zespół tnący i to cała magia ......
To nie podlega dyskusji .... NAc to chinczyk w troszkę innej obudowie można to samo kupic za 150 zeta na bazarze , a Makita kupiła niemieckiego Dolmara
Na Twoje potrzeby Sthil 181 starczy bądz mała Haśka smiem twierdzić że pilarka 2km mechaniczne spoko starcza koło domu. I jeszcze jedno pytanie gwarancja minie Ci po 2 latach i co dalej ? To jest loteria , zresztą im taniej tym drożej ......
Użytkowałem Husqvarnę użytkuję Stihla ale nie wydam opinii która marka lepsza , każda ma plusy i minusy ale bardziej ciągnie mnie w stronę tej pierwszej a za moment drugiej :D generalnie te dwie marki się liczą na rynku .... w sumie z tymi urządzeniami mam do czynienia jakieś 25 lat oczywiście jako amator . Na sprzęt z marketu na pewno nikt by mnie nie namówił.
Ja pale głównie drewnem z samo wyrobu w LP dlatego pilarkę mieć muszę ( a mam nawet dwie ) :D Stihla 025 (3 km ) i Partnera 351 ale ten ma 1,6 km o ile mnie pamięć nie myli.
Ale co własne to własne ;) nie jesteś od nikogo zależnym , wiadomo że wydatek spory ......... ale warto zainwestować , mnie haśka 40 służyła 16 lat praktycznie bez awarii. Wymieniłem 3 razy prowadnice i poszło z 15 łańcuchów bo roboty sporo przewaliła .