Pozwolę sobie odkopać stary temat, gdyż mam praktycznie taki sam problem jak autor.
Piec w układzie otwartym - zawór 4d, zbiornik wyrównawczy podpięty bezpośrednio na zasilaniu, 1 mała pętla podłogówki i wszystkie grzejniki z zaworami termostatycznymi.
Sam układ jest prawie identyczny z przedstawionym w 1 poście, z tą różnicą, że u mnie nie ma automatycznego zaworu odpowietrzającego (są 2 na rozdzielaczu podłogówki, ale nie tam mam problem).
Problem jest w sumie ten sam - w przypadku mocnego grzania, gdy temp. na piecu wzrośnie powyżej 80 st.C dochodzi do zapowietrzenia pompy w wyniku czego momentalnie zostaje zagotowana woda na piecu.
Nie dzieje się tak zawsze, a tylko wtedy gdy temperatura wzrasta dość szybko - domniemam, że w wyniku miejscowych przegrzań powstają pęcherzyki powietrza, które trafiają potem do pompy i skutecznie blokują przepływ.
Na mój amatorski rozum, pęcherzyki pary powinny uciec pionowo do zbiornika wyrównawczego i do atmosfery, jednak z jakiegoś powodu zasysane są do pompy (po ustaniu przepływu słychać wyraźnie jej nierówną pracę i "warkot")
Po poluzowaniu śruby na pompie wydostaje się para i wraca przepływ.
Nagłe wzrosty temperatury wynikają z tego, że piec opalam też drewnem a nie chciałbym z tego rezygnować. Jasne, że powyżej 95 st. i tak będę miał problem, wiem jednak, że układ powinien pracować stabilnie nawet powyżej 90.
U mnie sama pompa zamontowana oczywiście poziomo, zawór różnicowy też w dobrą stronę. Rury przy piecu 35mm, rura do zbiornika wyrównawczego 28mm (redukcja tuż za trójnikiem).
W załącznikach wrzucam 2 zdjęcia układu przy piecu.
Czy zamontowanie odpowietrznika gdzieś przed pompą mogłoby zabezpieczyć ją przed zapowietrzaniem parą ???