pali się 4 godziny na buforze jest ledwo 80 stopni ,na piecu 88 stopni.wkład już prawie wypalony.jak wszystko ostygnie wsunę trochę pręt ,żeby n ie buchało. Wszystkie ustawienia mam tak ,ze wentylator wyłącza się jak na piecu przejdzie przez 94 stopni,a klapka zamyka sie po osiągnięciu 90 stopni ,ale nie do końca jak pisała @maronka.Kaloryfery są puszczone na dom ,ale chodzą prawie na samym powrocie. w domu jest ciepło tak jak chcę .muszę palić dwa razy dziennie ,bo ciepło z baniaka wystarcza na 4-6 godzin plus to co się pali czyli powiedzmy 5 godzin ,bo jeszcze z godzinę się będzie paliło.Na pewno mam duży wydatek ciepła ,dużo pomieszczeń się grzeje ,dom ocieplony ale dawno i stare okna i drzwi ,chociaż w domu nie czuje się zimnych przewiewów. osiągam komfort termiczny czyli 23 stopnie i widocznie tak musi być. Mam jeszcze takie pytania
1 czy jak w kotle już się nie pali wentylator wyłączył się na kotle jest 70 stopni ,na buforze 80- mam wyłączyć pompę pieca i laddomat. ta pompa ciągle chodzi i wyłącza się dopiero jak piec wystygnie poniżej 60 .według mnie pompując chłodzi wodę w buforze
2 czy powrót z kaloryferów ,który jest podłączony do drugiego wylotu od dołu ma znaczenie ? czy absolutnie powinien być podłączony do dolnego wylotu?