Skocz do zawartości

Rafałjg

Nowy Forumowicz
  • Postów

    2
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Rafałjg

  1. Witajcie, Myślę nad zakupem pieca z podajnikiem do mieszkania ok. 84m2 Czy w cenie do 5000zł jest szansa kupić jakiś dobry piec? W domu posiadam piec Klimosza (bez podajnika) lecz są z nim ogromne kłopoty z czyszczeniem, a z tego co widziałem u znajomego który ma Klimosza z podajnikiem wcale nie jest lepiej... to ogromny minus tych pieców... Mieszkanie dwukondygnacyjne, będzie dodatkowo ocieplone od wewnątrz wełną mineralną - będzie to głównie jako izolacja akustyczna a zarazem cieplna. Okna wymienione przed tygodniem na nwoe PCV. Czy możecie polecić jakiś dobry piec w tej cenie (5tyś) czy ew. dołożyć trochę więcej i wybrać inny - jaki? Poniżej prezentuje plany mieszkania oraz propozycje umiejscowienia pieca. Może proponujecie inne umiejscowienie? Wszystkie rady i sugestie mile widziane:) Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedzi.
  2. Rafałjg

    Węgiel brunatny

    Ja zacznę od tego, iż węglem brunatnym paliłem 2lata temu - kupiłem tonę ze względu na cenę. Węgiel kupiony na składzie opału mokry, a więc ciężki... Stary piec spisywał się jako tako na tym paliwie. W ubiegłym roku kupiłem nowy piec dokładnie Klimosz king 17Kw. Do tej pory miałem dostęp do węgla wydobywanego z biedaszybów w Wałbrzychu w cenie 480zł/tona ale niestety w grudniu ubiegłego roku okazało się, iż ze względu na pogodę węgla w Wałbrzychu brak, na składzie opału (Jelenia Góra) miał w cenie 480zl, węgiel... nawet nie chce pisać, nasunęła się nowa myśl... "brunatniak" :) Tyle że jak dwa lata temu kupowałem brunatny to za tą "mokrą" tonę wraz z przywiezieniem zapłaciłem 320zl... później był węgiel z biedaszybu... Zainteresowała mnie kopalnia węgla w Bogatyni - tym bardziej, że mam rodzinę która tam mieszka/pracuje. Okazało się, że węgiel jest w trzech frakcjach: 0-40 mm „miał” – cena za 1 tonę: 95,00 zł + 23% VAT = 116,85 zł 20-80 mm „orzech” – cena za 1 tonę: 120,00 zł + 23% VAT = 147,60 zł 80-300 mm „kęsy” – cena za 1 tonę: 160,00 zł + 23% VAT = 196,80 zł To co kiedyś kupiłem było miałem + jakaś połowa kęsów... i w dodatku bardzo mokry. Teraz z racji tego, iż nie był dostępny orzech który chciałem kupić, wybrałem "kęsy". No i tak dowiadywałem się kiedy będzie węgiel, jak był i udało się zorganizować transport podstawiłem autko (był problem na załadunku ponieważ okazało się, że prywatnie ładują autka do 9t... auto które im podstawiłem było sporo większe. Ale się udało dokonać zakupu 9ton kęsów. Przyjechał do mnie tę węgiel, wysypał no i okazało się że zajmuje więcej miejsca niż przypuszczałem ; ) Problem to to nie jest ponieważ przykryłem pozostałe ok. 3 tony plandeką i tyle. Tego samego wieczoru podłożyłem węglem brunatnym do pieca... no i wielkie rozczarowanie na piecu tylko 40-45stopni!!! Pamiętając, iż gdy kupiłem węgiel z Wałbrzycha musiałem "nauczyć" się nim palić nie zraziłem się. Było w miare ciepło i podjąłem decyzje, że naukę i testy zaczniemy od dnia następnego... tego samego wieczoru coś mnie tknęło i w google wpisałem "jak palić w. brunatnym", wskoczyłem na to forum i czytam... czytam i coraz bardziej jestem załamany... ktoś miał na tym paliwie tak jak ja jedynie 45stopni, komentarz, że ktoś kiedyś utwardził sobie jakimś węglem podjazd bo do niczego sie nie nadawał... i od razu pomyślałem Ale wtopa! Ale nic... zabrałem się kolejnego dnia do palenia... cały dzień walki i znów max. 45stopni.... : ( ehhh trzeci dzień spędziłem w połowie przy piecu : ) i okazało się, że po kilku zabiegach i umiejętnym podkładaniu osiągnąłem 50, 55, 65, 70 stopni... no i już poprawił się humor : ) Wizja wynoszenia brunatniaka z piwnicy i utwardzanie podjazdu WYPAROWAŁA! :) Kilka prostych zabiegów pozwoliło mi na osiągnięcie przyzwoitej temperatury i wcale nie trzeba siedzieć przy piecu połowy dnia :) A więc tak... otwieram szyper oraz dolne drzwiczki rozpalam w piecu no i na drewno kładę kilka średniej wielkości bryłek brunatniaka, po kilkunastu minutach na rozżarzone bryłki wysypuje kilka drobniejszych bryłek... zaczyna już się fajnie palić, a więc szyper przymykam do połowy, drzwiczki dolne również Ustawiam miarkownik na 60st .... osiągam temperaturę i już w tym momencie wystarczy tylko dosypywac co jakis czas węgla.. i tu taka obserwacja... lepiej dosypywać węgiel wcześniej niż gdy zostaje tylko kilka bryłek ponieważ węgiel ten sam w sobie jest wilgotny i podczas gdy dolna warstwa się spala to nowo dosypana schnie... ; ) u mnie optymalne jest podkładanie co ok. 4h - dodam że dom nie ocieplony, stary - kamien/cegla), stare okna i bardzo duże straty ciepła... Mija tydzień i powiem szczerze, że jak na razie jestem bardzo zadowolony cena o wiele niższa w porównaniu do ceny na składzie opłau bo na 9t zaoszczędziłem ok. 1000zł na samym zakupie gdzie dokonałem zakupu kęsów a nie kilka kęsów i miał, transport ze składu takiej ilości kosztowałby mnie ok 50zl/tona ze względu na odległość A w niższej cenie kosztował mnie transport z Turowa :) 9t brunatnego kosztowało mnie z transportem - 2200,00 a więc 244,00/t W porównaniu z poprzednimi paliwami: Węgiel brunatny: 244/t zużycie ok 60-65kg/doba 15,86pln/doba Węgiel kamień: 480/t (biedaszyby) zużycie ok. 50kg/doba 24pln/dobra Węgiel kamienny: 760/t skład zużycie ok. 40kg doba 30,40/doba Drzewo: póki nie musiałem kupować i robiłem porządki w sadzie było ok, później kupowałem po znajomości za 70zł ale było o wiele więcej roboty (cięcie, wożenie,układanie itd) a przy tym nie sezonowane dawało mało ciepła a szło go dużo... Póki co jak widać powyżej wygrywa brunatniak :) Zobaczymy jak spalę te 9t jak to odbije się na kominie i piecu - komin i tak jest planowany nowy wraz ze zmianą położenia pieca w budynku. Jeśli wszystko będzie ok i nie będzie żadnych niespodzianek rozważę przystosowanie kotłowni właśnie do brunatniaka
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.