" pomysł z instalacją typu zamkniętego był ze strony instalatora co najmniej głupi." No właśnie tak czytając to i inne fora się przeraziłam nieco....ale z drugiej strony to działało ponad 6 lat bez zastrzeżeń...i mam nadzieję,że podziała jeszcze ten 1 sezon zanim wygramolę się z papierkami i projektami dla gazu. Czy wobec tego jest jakiś sposób,żeby choć dorażnie ograniczyć ryzyko zw.z takim układem ? Teraz jak mam jaką taką świadomość,naprawdę się boję :angry: A co do kalafiorków,rurek itp był dziś projektant i powiedział,że ok będą.Trochę zgrzytnął zębami,jak zobaczył tę nieszczęsną przeponę,ale zbyt pomocny nie był-stwierdził,że nie powinno tak być,ale przecież gaz będziemy robić,to się tak zrobi,żeby dobrze było.Hmmm,mało krzepiące wobec idącej zimy.A może faktycznie panikuję i spokojnie mogę jeszcze tą zimę przeboleć tak jak jest?