Skocz do zawartości

SONY23

Stały forumowicz
  • Postów

    4563
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    63

Treść opublikowana przez SONY23

  1. A nie wydaje Ci się, że lepiej żeby to do naczynia szła pionowa rura z kotła a obejście na pompę było dane w bok ? Nie sądzisz, że bąbelki pary lub powietrza będą chciały same skręcić w bok jak grawitacja i pompa będą pchały je brutalnie do góry do pozostałej cżęści instalacji, gdzie dalej będą tylko szkodzić?
  2. Właśnie sobie pomyślałem, że przed wyborami nie strzeliliby sobie w stopę zaczynając nowa zadymę z górnikami. A tak na początku postraszą a potem pani premier uratuje miejsca pracy, użali się nad trudnym losem rodzin (razem z panią prezydentową) a przy okazji sprywatyzuje to co jeszcze zostało. I wszyscy będą szczęśliwi... A Polacy znowu to kupią.
  3. Oj nie tylko górnicy mają takie przywileje a warunki pracy nieporównywalnie lepsze. Wielu moich kolegów jest już na emeryturach po 15 latach pracy w cieplarnianych warunkach. A reszcie społeczeństwa z dnia na dzień przesunięto więk emerytalny do 67 roku życia, którego wielu zapewne nie dożyje. Żyjemy w państwie zalegalizowanego bezprawia i niesprawiedliwości i nikt, tylko my sami jesteśmy sobie winni. Po tylu oczywistych aferach i skandalach, które w miarę normalnych państwach powodowały upadki rządów i definitywne końce karier politycznych czy nawet znikania ze sceny całych partii u nas nic się nie dzieje. Ba, partacze dostają kopa ale w górę a sondaże partii odpowiedzialnych za taki stan nawet nie spadają a idą w górę... I do kogo b....y macie pretensje.
  4. Okna z szybami 1,1 mają współczynnik dla całego okna od jakichś 1,4 do 1,6 a w oknach z szybą 0,5, wspólczynnik dla całego okna może być właśnie 0,8. Czyli może się zdarzyć, że wypuszczają z domu o połowę mniej ciepła od tych tańszych. Przy większych przeszkleniach robi się tego już sporo i jest o co powalczyć. Tak przynajmniej było jakieś dwa lata temu jak się tym akurat interesowałem.
  5. W starym kotle miałem tylko ruszt wodny (na początku) i przegrodę z szamotu plus jakieś tam początki palnika. Jeszcze się uczyłem i często miałem zbyt niską temperaturę spalin ale jak pozwoliłem kociołkowi pofolgować (spaliny ponad 200 st. C) to na węglu wymiennik wyglądał tak jakby ktoś gołą blachę pomalował wapnem, żadnych tam farfocli sadzy czy popiołu itp.. Oczywiście na mniejszych mocach i przy paleniu drewnem zapewne byłoby gorzej ale jak widać węgiel jest mniej wymagajacy i nawet ruszt wodny nie taki mu straszny... A z tym piwem to nie przesadzaj, bo łatwo może stać się podstawową potrawą w menu... ;) Mam przed domem sklep i widzę jak niektórzy każdy dzień zaczynają i kończą tą zupą, biedakom z głodu aż się łapki trzęsą...
  6. U mnie nie ma małych dzieci więc na bojlerze jest zawsze coś koło 60 st. C. Na zasilaniu bojlera syfon z zaworem prawie klapowym ( zwrotny bez sprężyny, w pionie). Pompka wyłącza się przy około 45 st. C. Tak wysoka temp. wyłączania pompy co, bo mam na powrocie zawór trójdrożny termostatyczny, który i tak ponizej tej temp. nie bardzo puszcza juz wodę na grzejniki (chociaż na samej grawitacji powoli jednak trochę puszcza). I tak to działa. Aha, oczywiście na zasilaniu wężownicy bojlera obowiązkowo zawór do regulacji przepływu i odpowietrznik.
  7. Powiem tak, po pewnej zmianie w komorze dopalajacej a nie ruszając palnika ilość popiołu zarówno w wymienniku jak i w dolnej wyczystce spadła dość radykalnie. Ale to co piszesz o dyszy i palenisku to też oczywiście prawda. Dlatego też pomimo, że palę drewnem nie rezygnuję z rusztu żeliwnego. Co do dyszy z Defro DS to chodziło mi o ideę a nie samo wykonanie, bo to jak piszą użytkownicy jest niestety słabe. No i jak ze wszyskim, niestety najważniejszy jest palacz.
  8. Tylko jak miejscowi spece wstawią dwie pompy, to dopiero mogą zacząć się hece... Ja mam na jednej i spokojnie daje radę.
  9. Napisz jak sobie radzi...
  10. Tylko nie wiemy jak wysoko nad najwyższym kaloryferem będzie to naczynie. W 90% przypadków pewnie działałoby to idealnie ale istnieje jeszcze te 10% przy których byłby problem. No i ciekawe jakie jeszcze kwiatki są dalej w instalacji, bo po tym co już widać, można spodziewać się wszystkiego. A swoją drogą w mojej okolicy nadal wielu instalatorów montuje rurę do naczynia tylko na powrocie i uważa, że sprawa załatwiona bo ciśnienie ma gdzie pójść a o powietrzu a tym bardziej parze już nie pamiętają.
  11. Już dawno pisałem, że najlepszy gotowy palnik uniwersalny do wiekszości paliw stałych ma Defro DS. Niestety okazalo się, ża za finezją konstrukcji nie idzie trwałość wykonania. I to potraktujcie jako punkt odniesienia do dalszych poszukiwań i przeróbek.
  12. Raczej nie robiłbym niczego zbyt twardego i ceramicznego. Uszczelnij po prostu wełną mineralną ( upchnij tak jak kiedyś upychało się szczeliny w starych oknach watą ) A jeżeli już chcesz mieć pięknie i cacy, to możesz zrobić coś jak naleśnik. Zamiast ciasta folia aluminiowa a farsz z wełny. Względnie silikon kominkowy wysokotemperaturowy.
  13. Może warto założyć nowy wątek, typu " Jak żyć bez prądu". Kiedyś na jakimś niemieckim kanale z satelity oglądałem program o rozwiazaniach dla tych, którzy nie mają prądu ( domy gdzieś w górach z dala od cywilizacji) lub dla takich którzy chcą być od niego uniezależnieni. Pokazano tam z tego co pamiętam wypasioną kuchenkę na drewno i coś w rodzaju szafki z napędem jak w starych maszynach do szycia, przy pomocy którego można było np. podłączyć coś w rodzaju miksera do ciast, młynek do kawy itp. Po głowie chodzi mi np. mechaniczny napęd pompy co. Coś na zasadzie napędu zegara sciennego starego typu ( obciążnik podniesiony do góry, który opadając przez system przekladni mógłby wprawiać taką pompę w ruch ). Utopia ?
  14. Skoro żaden z tych magików nie widział błędów, to już już z ich porad nie korzystaj, bo to partacze. Automatyk ma rację, tylko że jak zwykle wyraża to w trochę ekscentryczny sposób. Bez prawidłowego wpięcia naczynia żadna pompa, czy odpowietrzniki tu nie pomogą. Para z kotła powinna ulatywać do góry możliwie zblizoną do pionu drogą (rurą 1") i trafiać do naczynia gdzie przedostanie się do atmosfery. Obecnie wypiera wodę z instalacji w tym z pompy i powoduje jej pracę w skrajnie niekorzystnych warunkach a w związku z tym przedwczesny zgon i niemozliwość ogrzania domu i bojlera.
  15. Kiedyś już o tym napomknąłem. Co do sadzy to wiadomo, prawidlowe spalanie ( wys. temperatura, odpowiednia ilość powietrza, brak bezdechu itp.), co do popiołu sekret to kształt palnika ale najważniejsza jest komora dopalająca i tu akurat warto wczytać się w wywody kol. genab, który mam wrażenie że od jakiegos czasu czyta mi w myślach ;) . Wiecej nie powiem, bo jak komuś znowu nie wyjdzie, to będę czytał, że to pierdolamento. Jakoś bycie misjonarzem już mi się sprzykrzyło. Pozdrawiam.
  16. No tak w teorii wszyscy są mocni ale Łągiewka przniósł to do praktyki. Sam pamiętam jak maluch z jego zderzakiem walił w jakąś przeszkodę i nie miał żadnych wgnieceń. Z tego co słyszałem szejkowie mieli to zastosować w portach do ochrony podchodzących do cumowania tankowców. A co do Buzka, kiedyś jego partyjny kolega po spotkaniu na lokalnym zebraniu aktywu nazwał go cyt. "hipokrytą wysokiej klasy". Co do hipokryzji, to pełna zgoda co do klasy to tyle w nim co "trucizny w zapałce", człowiek małego formatu zasiadajacy na wysokich stołkach.
  17. Mam poważne obawy, że nasze władze jak zwykle nie zrobią w tym temacie kompletnie nic, no może ukręcą łeb sprawie. W sumie mógłbym się o to nawet załozyć. :(
  18. Do tego dochodzą różnice w dostępnosci do np. taniego drewna czy węgla, położenie domu w okolicy gdzie np. często są awarie prądu i naprawia się je w ostatniej kolejności itp.. Dlatego potencjalny inwestor powinien o tym wszystkim wiedzieć już na etapie planowania a nie tylko być karmiony marketingowymi sloganami. Ostatnio znajomy opowiadał mi o gościu, który jako dolne źródło zastosował potężne zbiorniki z gnojowicą z własnej fermy trzody...
  19. Najdłużej jak paliłem węglem bez wygaszania to chyba ze trzy dni w ubiegłym roku w największe mrozy. Nie mam po prostu takiej potrzeby. Wymiennika takiego jeszcze nie miałem, dla mnie to porażka. Dzisiaj z ciekawości po dwóch tygodniach zajrzałem do swego, nie było czego omiatać, pyłu i sadzy tyle co w pudełko od zapałek się zmieści. No i to by było na tyle bo przegapimy Nowy Rok. Pozdrowienia Wszystkim :) .
  20. Cały czas jestem śmiertelnie poważny. I co z tego, że ktoś dodawał szamotu, jeżeli robił to źle. Widziałeś jego wymiennik, nawet jak paliłem w śmieciuchu tradycyjnie to wygladał o niebo lepiej. Samo wstawienie nawet taczki szamotu nic nie poprawi. Jeżeli robić cos źle, to lepiej wcale.
  21. Czyli w wariancie optymistycznym minimum 22 tyś. złotych. Za tą kasę bez płacenia rachunków za prąd będę miał drewna na min. 15 lat. Patrząc inaczej, sama pompa rocznie kosztuje około 1000 złotych, zakładajac w uproszczeniu, że sezon grzewczy trwa 5 miesięcy, już z tego tytułu do rachunku za prąd trzeba doliczyć po 2 stówki na miesiąc... Co do analogii z motoryzacją, to będzie pewnie i tak, że jak samochodów było jeszcze mało to paliwo do nich było tanie jak woda ale jak wszyscy zaczęli nimi jeździć to paliwo zrobiło się jakimś cudem drogie (to co mamy teraz to stan przejściowy i długo nie potrwa), podobnie jest z prądem, będzie juz tylko drożej i nie ma co się łudzić, że będzie inaczej. Co do kotłów, to przynajmniej w Polsce ich producenci raczej cofają się w rozwoju niż nadążają za światem i osiągają apogeum sprawności...
  22. No tak... Tylko ile trzeba włożyć na dzień dobry, żeby mieć taki luz... ? I jeżeli po np. 15 latach trzeba kupić nową pompę, to ile trzeba dodać na miesiąc złotówek żeby pokryć jej amortyzację. I już nie będzie tak różowo.
  23. Bo wszyscy myślą tylko o palniku i klepią podobne. Ale to co sprawdzi się u mnie ( przy mojej powierzchni rusztu, powierzchni wymiennika a nawet miejscach podawania powietrza) może nie sprawdzić się nawet w dość podobnym kotle u kogoś innego. Uwierz, że przerabiałem to co pokazałeś na swoich ostatnich fotkach i przy węglu to się nie sprawdziło a i na drewnie przy większym odbiorze ciepła ( osłabieniu ciągu) też powodowało problemy. Ale kombinowałem dalej, żeby wystrugać coś uniwersalnego co będzie dobrze działać na drewnie ale i na węglu nie polegnie. Wydaje mi się, że tak już jest. Czy pójdzie na każdym węglu ? Nie wiem, nie mam takiego dostępu jak chociażby lysy, żeby to sprawdzić. Czy będzie działać tak jak fabryczny hef ? Też nie wiem ale w ubiegłym roku było całkiem fajnie z tym, że kocioł nigdy nie musiał pracować non-stop, chyba że jeszcze z jedno piętro by grzał.
  24. U mnie od początku sezonu (przepalanie bywało już we wrześniu a tym bardziej październiku) listopad i grudzień grzane już normalnie- poszło max. jakieś 4- 4,5 metrów przestrzennych drewna opałowego. Sezonowane aż 7 miesięcy ^_^...głównie olcha. Chałupa z połowy lat siedemdziesiatych, około 110m/2 plus cwu. Temperatura najniższa 19 st. C, najwyższa 23,5 st. C , takie wahadło od rozpalenia do rozpalenia. Koszt jakieś 400 złotych plus własna robota i czas. Węgla w tym sezonie jeszcze ani grama nie poszło.
  25. No ja też uważam, że w takim kształcie nie nadaje się do palenia węglem. Ba, nawet przy drewnie może sprawiać kłopoty. Mój Hamech nie jest typowym kotłem do węgla ( duża powierzchnia rusztu) ale można w nim go spalać, tylko że trochę wiecej z tym zachodu, między innymi właśnie odpopielanie, chociaż nie samego palnika. Na tą ewentualność jest akurat odporny... Na ten sezon przygotowalem sobie nawet pewnego rodzaju gotową protezę do szybkiej przeróbki na samo palenie węglem ale węgiel ów zawaliłem w piwnicy drewnem i nawet do testów póki co nie mogę się dokopać... :P
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.