zmarźlak
Forumowicz-
Postów
22 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Osiągnięcia zmarźlak
-
Mam instrukcję i w pdf i papierową (była dołączona do pieca), Piec stoi ok 20cm od ściany albo i więcej, na nóżkach dodatkowych dokupionych do pieca z tej samej firmy, boki (prawy ma ok 60-70cm do ściany, lewy ok dwa metry do ściany, góra jakieś 30cm do parapetu, który nie zakrywa pieca. Przód niczym nie zastawiony. W pobliżu stoi drapak kota, praktycznie ażurowa konstrukcja, która też go nie zastawia. Podłoga pod piecem jest niemal lodowata, ogólnie bardzo zimną podłogę mam zimą (12-18stC zależy od miejsca a pod samym piecem zdecydowanie mniej), więc gdy temperatura spada poniżej zera to powietrze z wylotu nie dmucha 'do przodu' jak zawsze a bardziej 'w górę ucieka' ;) i piec bardzo szybko stygnie. Tak jest od samego początku. Wlot do powietrza ma tzw sitko przeciw kurzowe (drobna metalowa siatka za kratką zabezpieczającą wlot powietrza), które odkurzam średnio co 2 tyg, czasem częściej, regularnie oglądam, bo kot gubi sierść a ona lata po całym mieszkaniu, dodatkowo w mieszkaniu okropnie się kurzy. Wiadomo sitko wszystkiego nie wyłapie, więc na pewno tam coś wlatuje, cudu nie ma, dlatego zgodnie z instrukcją odkręcam kratkę wlotu i wylotu, dokładnie odkurzam je oraz te szpary delikatną siłą ssania nie wkładając nic do środka. Tam zawsze zbierają się drobniuteńkie okruchy z cegieł, które przy okazji się pozbywam. Może faktycznie się coś zatkało bardziej, pomimo że kilka dni wcześniej odkurzałam. Gdyby było tam mocno zasyfione to człowiek, który oglądał piec i dmuchawę by powiedział że może to jest przyczyna :)
-
ten młody człowiek oglądał dmuchawę, bez wymontowywania jej. Ogólnie ona działała tylko nie kilka godz od załadowania pieca, czyli dopiero jak nieco ostygł (ok 3-4 godz od skończenia ładowania). Po zdemontowaniu tego ogranicznika działa normalnie, więc gdyby ją coś zblokowało tj kurz czy sierść kota, to by dalej wariowała. Najwyraźniej jest tam za ciepło, stąd dmuchawa się wyłączała, tj ten ogranicznik, ale dlaczego jest tam za ciepło skoro do tej pory tego nie było? Izolacja padła? I cały czas martwię się czy to może być bez tego ogranicznika.
-
Witam serdecznie :) wracam do Was z kolejnym problemem, Poprzedni teoretycznie rozwiązany (link do wcześniejszych perypetii https://forum.info-ogrzewanie.pl/topic/22459-piec-akumulacyjny-dynamiczny-dodatkowo-ci%C4%85gnie-pr%C4%85d-w-i-taryfie-ha%C5%82a%C5%9Bliwa-dmuchawa-bgor%C4%85ca-obudowa/ ) Wracając do problemu. Od poniedziałku dmuchawa pieca nie załącza(ła), tj rano od godz 6, pomimo że ścienny regulator temperatury włączał się, sygnalizował załączony wentylator a dmuchawa zachowywała się jakby nie było zasilania. Piec gorący a w domu zimno, Zadzwoniłam do serwisanta z problemem, Pokombinowałam co się da, i po ok 3-4 godz, po zabawie na regulatorze temp "dzień/noc" zaskoczyła, więc człowieka odwołałam. Działałą poprawnie do późnych godzin wieczornych. Wczoraj problem znów się pojawił, słyszałam jak o 6 rano włączył się "pyk" na regulatorze i ruszyła dmuchawa, która stanęła sama po ok 4 minutach, natomiast w termoregulatorze nadal teoretycznie działała, Zachowała się tak jak jej zabrakło zasilania. po 3-4 godz znów udało mi się ją uruchomić, zatem podejrzewałam że coś ją wyłącza niezależnie od regulatora na ścianie. Znów zadzwoniłam do serwisanta, że problem nadal występuje. Przysłał mi młodego technika, kumaty człowiek, który obejrzał termoregulator ścienny, odkręcił bok pieca (tam gdzie są te wszystkie kable i inne cuda ;), oglądał, obejrzał też wloty dmuchawy, i stwierdził że to ogranicznik temperatury wentylatora ją wyłącza, być może jest tam za ciepło, więc go wymontował mając nadzieję że problem zniknie. Gdyby coś, to mam dzwonić. Teraz moje pytanie, czy wymontowanie tego jest bezpieczne? Nie spowoduje jakiegoś przegrzania, zwarcia, pożaru? Mówił że nie ale ja wolę sie dodatkowo upewnić bo trochę panikuję, z prądem nie ma żartów ;). Ładowanie pieca sterowane zegarem ze stycznikiem, maks 8h plus ew doładowanie w ciągu dnia na 2h tylko gdy temp odczuwalna na zew wynosi minus 9 stC. Nie doładowuję cały czas w dzień, ponieważ Polenergia zabrała 2h w ciągu dnia z nocnej taryfy a dołożyła jedną godz wieczorem, tj 21-6, a że piec "ustawiony" na 8+2 to tak zostawiłam, zazwyczaj wystarcza te 8h ładowania, te 2 h zostawiłam sobie awaryjnie,na silne mrozy, szkoda mi pieniędzy aby cały czas dokładać po 8kWh na dziennej strefie. Ogólnie nie ma możliwości aby przeładował się, tj ładował dłużej niż jest zaprogramowany, ale to teoria ponieważ zapomniałam poprosić tego młodego człowieka aby przy okazji sprawdził schemat podłączenia. Więc zastanawiam się czy zdemontowanie tego ogranicznika nie narobi jakiś kłopotów. Pytanie drugie, co mogło się stać, że doszło do takiej sytuacji? Przegrzewa się? Uszkodzona izolacja? Jakiś tydzień temu zauważyłam że w nocy, gdy jest bardzo ciemno, to dmuchawa, albo blachy w środku świecą się jasnym żółto-pomarańczowym "światłem", coś jak 'radiacja' ;). Nie kojarzę aby wcześniej było coś takiego, co prawda rzadko chodzę po ciemku w mieszkaniu, i być może tego nie widziałam, ale kilka dni temu rzuciło mi się od razu w oczy i jak opętana zerkam co noc. Oczywiście powiedziałam o tym zarówno gdy telefonowałam jak i dzisiaj, nie było pomysłu, a że piec był gorący, to nie da się w nim grzebać. Niestety latem nie zrobiłam przeglądu, ponieważ musiałam się co nie co dogrzewać, zimne lato, plus stary budynek, to bez ogrzewania pojawia się wilgoć, zatem aby temu zapobiec, ustawiałam go na 2 godz na "1", w domu utrzymałam temp 22stC i suche powietrze..Jesienią grzanie na "1" przez 8 h było nieskuteczne, więc grzałam na "3" przez 2-4 godz, było dużo cieplej plus mniejsze zużycie prądu. Od końca listopada do teraz grzeje 8h na "3" plus na noc dostawiam grzejnik olejny, inaczej piec się załącza w nocy, i większość wydmucha, potem jest letni. W ten sposób mam ciepło praktycznie cały czas, a piec dmucha tylko w dzień. Wszystko było ok, aż tu nagle... Czy coś zepsułam takim sposobem grzania? Grzebać w bebechach będzie można jak piec będzie zimny, czyli pewnie dopiero latem, chyba że sytuacja będzie poważna, to będę musiała inaczej pokombinować z dwoma konwektorami na 3 dni, by wystudzić akumulacyjny i jednocześnie nie zamarznąć ;) Na ten moment stresuje mnie ten ogranicznik i to "świecenie" nocą, po prostu boję się że dojdzie do jakiegoś pożaru. Jakieś pomysły? Dziękuję za przebrniecie przez ten długi post, pozdrawiam :)
-
Witam po długiej przerwie brak trzeciej fazy spowodowany był zostawionym mostkiem pomiędzy bezpiecznikami w listwie, dobrze zakamuflowane pomiędzy plątaniną kabli, elektryk od dostawy długo szukał przyczyny, zatem to było jakieś niedopatrzenie. Oczywiście zimą przy temp minus 10 i niżej było trochę za zimo i w nocy trzeba było dodatkowo dogrzewać się grzejnikiem elektr o mocy 0,5-1,5kWh aby piec nie dmuchał całą noc. Teraz mam inny problem z tym nieszczęsnym piecem, a dokładniej chyba z dmuchawą, ale założę osobny temat bo być może komuś też się przyda :) https://forum.info-ogrzewanie.pl/topic/25745-niedzia%C5%82aj%C4%85ca-dmuchawa-przy-pe%C5%82nym-na%C5%82adowaniu-pieca-akumulacyjnego-zdemontowany-ogranicznik-temperatury-wentylatora/
-
nie jestem ekspertem, ale z tego co mi mówiono zarówno przy zakupie pieca, jak i w administracji i dostawcy prądu, że urządzenia o takiej mocy wymagają innej grubości kabli, innego napięcia. Serwisant po zmontowaniu dał gwarancję na 2 lata, ale co ona obejmuje, nie mam pojęcia, tylko coś wspominał o jakiś podzespołach. Wiecie że nie mam na piśmie zgody na wywalenie kaflaka i postawienie akumulaka? Powiedziano że jeśli chcę wywalić kaflaka to muszę zostawić akumulak w mieszkaniu wraz dokumentacją do niego i tyle. To samo dotyczyło drobnych przeróbek wew ścian g-k- bez ruszania belek itd, dorabianie łazienek kosztem klatki schodowej itd, Wtedy były jeszcze takie nieoficjalne zgody na samowolki, dziś już by to nie przeszło, budynek zakwalifikowano jako zabytek. Na piśmie dostałam zgody na zwiększenie mocy, przerobienie instalacji pod piec, bojler, i kuchenkę indukcyjną.
-
mam lepszego dostawcę ;), do tej pory też jadę na G11 póki nie będe miała pewności że wszystko tam działa, ponieważ by wystudzić cegły do przeglądu muszę wyłączyć ten piec na kilka dni, i grzać ponownie konwektorem plus olejakiem, a wtedy z powodu rachunków pójdę z torbami ;) Możliwe że to dmuchawa za luźno jest dokręcona, lub coś innego, Ja mam wrażenie że to najbardziej brzęczy w prawym boku, tam gdzie są te schematy podłączeń, na takich metalowych listwach, do tego piec ma krzywo skręconą obudowę, i albo to dotyka obudowy albo jest za luźne, albo jedno i drugie. Przy pracy dmuchawy hałasuje to niczym wiertarka nadająca na wysokich dźwiękach. Niestety bez speca się nie obędzie, sama grzebać tam nie będę. Intensywnie poszukuję człowieka który to ogarnie
-
wg serwisanta podłączone mam schemat 3, te 75% bodajże, l czy tak jest faktycznie podłączone, to musi ktoś jeszcze ogarnąć przy okazji ogarniając ten rzekomy brak trzeciej fazy ;). Piec ładuje zegarem w godzinach 22:10-5:50 i 13:10-14:50, czyli praktycznie 10h ;). Z tym że on ma niby te 10h się ładować, a konwektor chodził zazwyczaj całą dobę, mniej więcej 15-20 min grzania i 30-40 min nie grzania i tak cały czas, z wyjątkiem gdy wybyłam z domu, u mnie taryfa wygląda następująco taryfa G11 całodobowa (netto) energia elektryczna czynna 0,2509zł x kWh składnik zmienny stawki sieciowe 0,1394zł x kWh stawka jakościowa 0,0115zł x kWh opłata OZE 0,00251zł xkWh stawka opłaty abonamentowej opłata stała 1,46zł składnik stały stawki sieciowej opłata stała 5,58zł stawka opłaty przejściowej opłata stała 3,15zł taryfa G12 (netto) dzień energia elektryczna czynna 0,2936zł x kwh dzień składnik zmienny stawki sieciowe 0,17zł x kwh dzień stawka jakościowa 0,0115zł x kwh dzień opłata OZE 0,00251zł x kwh noc energia elektryczna czynna 0,1873zł x kwh nocskładnik zmienny stawki sieciowe 0,0537zł x kwh noc stawka jakościowa 0,0115zł x kwh noc opłata OZE 0,00251zł x kwh opłaty stałe dla całej doby dla taryfy G12 stawka opłaty abonamentowej opłata stała 1,46zł składnik stały stawki sieciowej opłata stała 10,16zł stawka opłaty przejściowej opłata stała 3,15
-
różnie z tym zużyciem, zależało od danego miesiąca, w okresach przejściowych ok 300kW, zazwyczaj 560-760kW na miesiąc, maksymalnie grudzień i styczeń ok 900kW ale rzadko aż tyle. Z tym że konwektor wyłączałam wychodząc z domu po jakieś zakupy, załatwianie spraw czy wypad do znajomych, ogólnie ok 50godz w tyg było bez grzania. Obecnie tj od miesiąca, odkąd mam podłączony piec akumulacyjny, zużycie waha się od 26-36kW na dobę a mamy temp od -2 do +6, gdzie normalnie w tym okresie miałam ok 400-500kW. Wiadomo akumulacyjny to podwójna moc, ale w końcu nie grzeje cały czas i jestem zdziwiona że przy takich temp aż tyle pożera, a na pokrętle na 1 ledwie zipie wieczorem, właściwie dmucha na zimno. Zastanawiam się właśnie, czy przypadkiem albo coś tam źle złożone, albo szlak trafił grzałkę czy izolację, obudowa jest gorąca a skubany mocy potrzebuje, jeszcze tydzień temu używał ok 21-26kW na dobę, temperatura w pomieszczeniu była utrzymana nawet na 23stC, obecnie potrzebuje wiecej mocy, temp utrzymana na 20-21st, a na zew tem spadła tylko o ok 2-3 st Elektryka prywatnie mogę ściągnąć nawet od dostawcy prądu, bo to oni mi wszystko robili ale ani oni, ani ten z administracji nie potrafili zająć się samym piecem ;), potrzebuję kogoś kto zna się na piecach akumulacyjnych, kto je składa na co dzień,
-
sprawa z mieszkaniem nieco bardziej skomplikowana. Stare budownictwo komunalne (ponad 100 lat), wszędzie piece kaflowe. Na własny koszt, za zgodą administratora, wywaliłam piec kaflowy na rzecz ogrzewania elektr. Musiałam wszystko pozałatwiać na własny koszt, w tym zgody na zwiększenie mocy, bo wg nich to mój kaprys ;). Piec akumulacyjny kupiłam 5 lat temu, nowy, wtedy miał gwarancję, ale dopiero teraz miałam możliwość zmontowania go itd, najpierw długo nie mogłam znaleźć osoby która to zrobi, później skończyły się środki, i tak kilka razy historia zataczała koło ;). Ciężko w moim regionie kogoś znaleźć, zatem skorzystałam z serwisu podanego w dokumentacji dołączonej do faktury za piec. Niestety chyba będę zmuszona poszukać kogoś innego, nie wiem gdzie szukać. Pytacie jak ogrzanie i jaki metraż :) Do tej pory grzałam konwektorem elektr o mocy 2kW na łączną powierzchnię mieszkania ok 45m2. Konwektor stał na środku pokoju, kuchnia ślepa z drzwiami na przedpokój i wejściem do pokoju, zatem ciepło tam też docierało, docierało także na przedpokój, a stamtąd do łazienki (drzwi od łazienki otwarte na szerokość). Temp w mieszkaniu wahała się w granicach 19-22 stC w pokoju, w łazience 17-19stC, przy pracującym konwektorze. W mrozy, ok minus 15-30 dostawiałam grzejnik olejowy 1,5kW pod oknem, ponieważ temp była tam o wiele niższa. Obecnie używam piec akumulacyjny (ustawiony pod oknem) jakoś daje radę na pokrętle ustawionym na 2, jak to będzie w mrozy? nie wiem. Niestety zużycie prądu mam większe niż na konwektorze, blisko jeszcze raz tyle,
-
Wiadomo że w budynku jest ta faza, dostałam zgodę administracji na 12kW, Wątpię w to że elektrycy nie pociągnęli tej 3 fazy, położyli kable pod piec, bojler i kuchenkę, na zew w takich "koszulkach", wraz z "puszkami" do wpięcia w nie tych urządzeń, W tym mieszkaniu, kilka lat wcześniej był bojler wpięty w gniazdko, chyba zwykłe gniazdko - przynajmniej wygląda na zwykłe :) Znalazłam umowę na warunki przyłączenia GR V, na moc przyłączeniową 12kW, i tu w pkt 5 napisane, że "dostawa mocy nastąpi po dostosowaniu przez klienta instalacji do nowych warunków zasilania" itd, Całość robili elektrycy których polecono mi u dostawcy, robili wg wytycznych na tej umowie, Możliwe że czegoś nie "dostarczono"? Tak czy siak muszę się udać do zakładu energetycznego. Jeśli zakład energetyczny nie dostarczył to da się to ogarnąć, Czy jest możliwe, że np wszystko jest, i ta 3 faza, a serwisant źle powpinał kable pod bezpieczniki, albo źle podłączył schematy podłączeń na tych mostkach i zaciskach w piecu, że mu nie pokazuje tej fazy, albo uszkodzona jest np jakaś grzałka lub coś innego? Zlokalizowałam sama to brzęczenie, to brzęczą te mostki z zaciskami w prawym boku pieca. Tam jest albo coś za luźno zmontowane, albo krzywo, że podczas pracy dmuchawy, powstają silne wibracje, uderzanie blachy o blachę itd. Rzuca się w oczy, to że obudowa jest nierówno skręcona, dosłownie krzywo.
-
Dziękuję za odp :) właśnie nie wiem czy tylko na piecu, bo nie mam innych urządzeń trójfazowych. Facet sprawdzał na piecu, w trzech miejscach nieodpowiadającym chyba tym fazom, pokazywał mi że tu się pali a tam nie... czarna magia dla mnie, patrzył też tę tablicę nad drzwiami, ale czy tam też czegoś brakowało, nie wiem. Muszę dopaść elektryków którzy to robili i niech sprawdzą czy gdzieś czegoś nie podłączyli/wpięli, ew czy on czegoś nie przegapił. Elektrycy od dostawcy, którzy robili elektrykę pod piec, podgrzewacz i kuchenkę indukcyjną, wiedzieli że to ma być na 3 fazy itd, kurcze szkoda że nie mam na to faktury, bo umawiałam się z nimi po ich godz pracy. No cóż, mam nauczkę
-
mam tylko jedno pokrętło, jak na zdjęciu po lewej stronie, poza tym dmuchawa jest jako opcja dodatkowa a ja jej nie zakupywałam, na fakturze tylko piec, konsole - nogi, i ten programator wew, przewodowy Był serwisant, okazało się że faktycznie jeden kabel podpięty pod ten pusty bezpiecznik, ominął stycznik i zegar, stąd to ładowanie się pieca na I taryfie. Termostat ok, Okazało się też że nie ma napięcia, na trzeciej fazie, czy jak to się tam fachowo nazywa, nie mam go w ogóle w mieszkaniu mimo robienia instalacji? To nie wiem jak to elektrycy od dostawcy podłączyli. Pytanie czy mogę używać tego pieca na podłączeniu tylko dwóch faz, serwisant powiedział że tak, ale wolę się upewnić czy nie spali się elektryka, coś innego? Wyczyszczone w środku, kratki wlotu/wylotu powietrza, dmuchawa odkurzona, cegły były jeszcze gorące, więc pod/nad i za nimi nie grzebaliśmy. Izolacja na brzegach miała brązowawe przebarwienia, natomiast tam gdzie stykała się z cegłami miała normalny jasny kolor, podobno to normalne, i podobno cała zbrązowieje, pytam, wolę mieć potwierdzone dodatkowo jeszcze czy aby na pewno wszystko jest ok.
-
bojlera nie mam, to była przygotowana instalacja pod bojler a także pod kuchenkę indukcyjną (napis kuchnia), której też nie mam. Dmuchawa chodzi na tym samym bezpieczniku co wszystkie inne gniazdka - to już sprawdziłam. A piec grzeje się własnie przy tym oznaczonym GN, nie wiem też dlaczego przy włączonych bezpiecznikach i pokrętle pieca na 0 on też się grzeje (wolno ale jednak) i ciągnie prąd. Możliwe że pokrętło źle podłączone? Obudowa faktycznie nie równo trzyma temp, miejscami jest bardzo gorąca, w innym tylko ciepła, ale jak już się rozgrzeje mocno to mniej więcej podobnie parząca, obawiam się że coś nie tak z izolacją. Przestawianie pieca 2-3 razy bez skontrolowania, w ogóle zmontowanie bez odkurzenia cegieł itd mogło coś zepsuć, prawda? Cały czas na dole kratki wylotowej pojawiają się okruchy cegieł, czyli te okruchy sobie latają wewnątrz osadzając się gdzie popadnie i na nic da odkurzanie kratki wylotu i wlotu skoro cały czas wew są te okruchy. Serwisant będzie w środę, sprawdzi podłączenia w tablicy i pokrętło, mam mieć naładowany piec aby sprawdzić co tam brzęczy gdy jest taki gorący, a nie brzęczy jak jest częściowo rozładowany, ale wiadomo że przy naładowanym piecu nie otworzy bebechów, nie zajrzy w izolację i całą resztę, i nie wyczyści
-
tak, nic nie zaznaczono na tej naklejce, ani w instrukcji, choć jest napisane że należy zaznaczyć. ten rzekomy "pusty" grzeje całą dobę i miga niezależnie od taryfy, niezależnie od załączonego zegara, i nawet przy wyłączonych innych bezp od pieca, jeśli pokrętło jest ustawione od 1-3, chyba że wyłączę pokrętło na 0 i pozostałe bezpieczniki od pieca też wyłączę, znów zostaje wstać 4:30 wyłączyć bezpieczniki i piec na 0, do czasu gdy ktoś ogarnie. Drugą dobę już z budzikiem w ręku włączam bezpieczniki pieca i pokrętło z 0 na 2, zauważyłam że: o wiele mniej śmierdzi, nieco śmierdzi w ostatniej godz ładowania, może to zbieg okoliczności a może nie, obudowa też nie jest już tak bardzo gorąca jak bywała wcześniej, jest ciepło, dmucha ciepłym, nadal jednak mocno hałasuje podczas pracy dmuchawy podczas grzania (w II taryfie), czasem słychać dziwne dźwięki, głośne, jakby ktoś metal o metal uderzył, albo bardziej jak metal o szkło, ew butelkę o butelkę ;), czego przedtem nie było, owszem lekkie, ledwo słyszalne trzaski blachy, tak, ale jest zupełnie coś innego. Jutro ścignę człowieka, i dam wam znać co i jak
-
niestety stycznik jest schowany w obudowie tablicy, nie jest nowy - używany, widziałam tylko kolor czarny, poprzedni był szary i ciut mniejszy gabarytem, a po kolorze ocenić się nie da. Wolę nie grzebać i nie okręcać tablicy, jeszcze źle złożę o będzie klops ;) obiecane zdjęcia naklejka na piecu tablica - strzałą zaznaczyłam rzekomo pusty bezpiecznik, oznczony jako GN - te z prawej zegar w tablicy coś na pewno jest źle podłączone, gdy chodziła dmuchawa, lodówka, tv i oświetlenie ale piec na 0 i wyłączony z bezp dioda nie mignęła ani razu w ciągu minuty, ustawiłam pokrętło na 3 przy wyłączonych bezp pieca (wyłączonym zegarze) i dioda chodziła ok 1 mignięcie na sekundę, wyłączyłam z bezp oświetlenie i gniazdka, dioda nadal chodziła (w ten sposób na liczniku było ok 11-15kw w ciągu ok 8h, zależy co robiłam w tym czasie) przy włączonych bezp, wyłączonym zegarze i piecu na 0 mignęła raz na ok pół min.(wg stanu licznika w ten sposób nabiło mi ok 3kw w ciągu 7h - spałam w tym czasie) przy włączonych bezp, włączonym zegarze uruchomionym manualnie, i pokrętle na 3 dioda migała szybko, może 2 albo 3 razy na sekundę, może nawet szybciej, musiałabym ze stoperem stać więc zaczęłam kolejną kombinację, metodą prób i błędów wyłączałam pozostałe bezp, przy jednocześnie włączonych bez od pieca, okazało się że jakiś kabel zasilający piec podłączony jest do pustego - drugiego bezp od dolnych gniazdek (oznaczyłam czerwoną strzałką), gdy go wyłączyłam, dioda przestała migać, czyli jeden bez od pieca jest pusty a włączony w ten do dolnych gniazdek? jak wyłączę ten bezp to piec nie będzie grzać prawidłowo tak?. Mogłabym metodą prób i błędów zlokalizować który to jest pusty, ale czy w ten sposób nie zepsuję czegoś? zwarcie albo pożar? kompletnie się nie znam na takich sprawach
