Witam po raz pierwszy na tym forum i pozdrawiam uczestników.
1. Z całym szacunkiem dla wszystkich: z definicji urządzenie do ogrzewania powietrza/gazu to "PIEC", zaś urządzenie do ogrzewania cieczy/wody to "KOCIOŁ" , a więc nie to samo. To częsty błąd, nawet ludzie publikujący dotąd na www.info-ogrzewanie.pl potrafią się pomylić.
2. KOCIOŁ kondensacyjny gazowy pracujący w optymalnych warunkach ma sprawność do 108 %, niekondensacyjny (nowy) do 94% a stary model może ok. 70%, bo inna konstrukcja i zwykle duże wyeksploatowanie. Reszta energii właśnie "idzie w komin". Stąd łatwo policzysz, ile (coraz droższego) gazu i kasy można zaoszczędzić na takiej wymianie, wydatek może się zwrócić już po ok. 2,5-3 latach, a trwałość urządzenia jest wielokrotnie większa. Im więcej ciepłą potrzebujesz, tym szybszy zwrot z inwestycji.
3. Optymalne warunki dla kondensu to m.in. niska temp. na powrocie do kotła, a zależy to od przyłączonej instalacji, a zwłaszcza grzejników, ich stanu technicznego i powierzchni wymiany ciepła, tu idealna jest akurat podłogówka. Warto dodać, że nowy kocioł ma conajmniej 1 pompkę cyrkulacyjną, która dodatkowo zawsze usprawnia obieg i obniża temp. w instalacji - w opisanym przypadku "grube rury" wskazują na układ grawitacyjny, prawdopodobnie bez pompki, choć to różnie bywa.
3. Co do grzejników - solidne żeberka nie są złe, o ile nie zamulone i w odpowiedniej ilości. Przed przyłączeniem do nowego kotła radziłbym conajmniej płukanie i wmontowanie w obieg typowego filtra o drobnej siatce, wymiennik nie jest konieczny.
Temat jest szeroki i aktualny, możeby tak nowy wątek w tej sprawie?