Witam, szukam odpowiedzi na kilka pytań. Jak widać poniżej przyłącze gazu domu jednorodzinnego z lat 60 lekko przepuszcza, to jest zawór 5 metrów przed licznikiem w skrzynce w zewnętrznym murze domu. Lokalny hydraulik nasmarował zawór stożkowy myśląc że to tam przepuszcza, ale powiedział że nie da się z tym nic zrobić więcej.
Dom jest obecnie niezamieszkały przez jakiś czas. Teoretycznie ja nie płacę za stracony gaz ale nie chcę aby ta nieszczelność się powiększała.
1. Czy gazownia może mi przyjechać i odciąć gaz mówiąc że mam sobie podłączyć ogrzewanie na pompę ciepła bo takie historie słyszałem. (Lokalizacja w Wielkopolsce).
2. Jakie są sposoby na zatkanie tego przecieku, np. uszczelniacz anaerobowy i taśma samowulkanizująca, epoksydowa pasta naprawcza czy jakiś Ecoseal wlewany w rurę?
3. Czy można to pogmatwane złącze z wieloma gwintowanymi złączkami zastąpić czymś prostszym i np jakimś zaciskowym lącznikiem?
Za wszelkie sugestie będę bardzo wdzięczny.