Treść opublikowana przez Hejzo
-
DrewKo Hybrid Kołospaw- mocne dymienie w okolicy wentylatora wyciągowego
Za radą Matejko1 przejrzałem kanał YT „Rewolucja w kotłowni” i poczyniłem kilka zmian: Wyjąłem dwa zawirowywacze, dzięki czemu ciąg wzrósł. Wydaje mi się jednak, że w moim przypadku wystarczyłoby wyjęcie jednego — jeszcze to potestuję. Namierzyłem sondę mierzącą temperaturę kotła i okazało się, że nie była dobrze dociśnięta. Po poprawieniu jej położenia wskazania się polepszyły, ale nadal różniły się o dobre 10°C. Nałożyłem więc pastę termoprzewodzącą i mocno docisnąłem sondę do kotła. Po tych zmianach różnica pomiędzy termometrem analogowym a sterownikiem PLUM waha się w granicach 2–10°C. Bardziej dostosowałem się do DTR Bercus — wentylator wyciąga. Problem polegał na tym, że po rozpaleniu i uruchomieniu regulatora nie zamykałem dolnych drzwiczek doprowadzających powietrze. Przez to w piecu kotłowało się znacznie bardziej, niż powinno, a spalanie gazów praktycznie nie zachodziło. Zamiast tego ogromne ilości dymu były wypychane prosto do komina. W DTR tego kotła rzeczywiście jest napisane, aby najpierw rozpalić niewielką ilość drewna przy otwartej klapie dopływu powietrza, a dopiero na powstały żar załadować większą ilość drewna. Następnie należy włączyć regulator, zamknąć klapę dopływu powietrza i odpowiednio wyregulować boczne regulatory powietrza wtórnego. Wczoraj wygrzewanie komina trwało u mnie dosłownie 5 min i w zasadzie pominąłem ten etap jednak resztę zachowałem tak jak powinno być i nie miałem problemu z dymieniem z wentylatora 😉 Moim zdaniem Nie jest to pełnoprawny kocioł zgazowujący drewno i trochę trzeba się przy nim pobawić, ale za to daje możliwość palenia w zasadzie różnymi paliwami. W końcu nadal jest to dolniak. A chodzi mi o brak całkowitej automatyki przy paleniu drewnem. Czy mimo wszystko jestem zadowolony? Tak. Wystarczy wymienić palnik, np. na taki przeznaczony do ekogroszku, i mogę palić węglem. Jedynym elementem, który mógłby ucierpieć przy obecnej konfiguracji, jest palnik Easy Rot, ponieważ nie jest przystosowany do tak dużej zawartości chloru związanej ze spalaniem węgla. Producent ma nawet ten sam kocioł w ofercie jako model zgazowujący drewno/węgiel. Z tego, co widzę, główne różnice to brak palnika i inne drzwi załadunkowe. A właśnie na tym zależało mi najbardziej — żeby nie być uzależnionym od jednego czy dwóch rodzajów paliwa w tych chorych czasach. Pozdrawiam i dziękuję wszystkim za pomoc oraz dobre rady 😉 Wygląda na to, że w 90% okiełznałem tego potwora ;D
-
DrewKo Hybrid Kołospaw- mocne dymienie w okolicy wentylatora wyciągowego
Tak, oglądałem te filmiki, chociaż widzę, że ja robię to trochę inaczej. Nie bawiłem się do tej pory w powolne, stopniowe rozpalanie i być może właśnie tutaj leży część problemu. Zazwyczaj wyjmowałem klapę krótkiego obiegu, żeby jak najszybciej dogrzać komin, ładowałem od razu praktycznie całą komorę drewnem i rozpalałem od dołu palnikiem gazowym. Teraz zaczynam się zastanawiać, czy nie włączam regulatora zbyt szybko. Możliwe, że przy dużej ilości dymu na początku wentylator wyciągowy po prostu zaczyna go intensywnie mielić i zamiast ustabilizować spalanie, powoduje jego wydostawanie się na zewnątrz. Dodatkowo, po Waszych sugestiach jeszcze raz dokładnie przeczytałem DTR i znalazłem dość ciekawą informację dotyczącą otworów powietrza wtórnego. Instalator powiedział mi wcześniej, żebym absolutnie ich nie ruszał, ponieważ są fabrycznie ustawione i tak powinny zostać. Tymczasem sam producent w instrukcji pisze coś zupełnie innego. W DTR jest wyraźnie napisane, że w przypadku dymienia należy całkowicie zamknąć otwory powietrza wtórnego, poczekać na dalsze wygrzanie kotła i komina, a następnie stopniowo je otwierać aż do uzyskania prawidłowego spalania i ustąpienia dymienia. Czyli wygląda na to, że jednak ich regulacja jest normalnym elementem ustawiania kotła. Producent opisuje też rozpalanie trochę inaczej niż ja to robiłem. Najpierw należy otworzyć krótki obieg i dopływ powietrza, rozpalić niewielką ilość papieru oraz drobnego drewna i powoli wygrzać komin, aż powstanie odpowiedni ciąg. Dopiero wtedy zamyka się klapę krótkiego obiegu i kieruje spaliny przez właściwy kanał oraz strefę dopalania. Następnie powinno się dorzucić tylko niewielką ilość drewna, żeby wytworzyć około 10–15 cm warstwę żaru. Dopiero po uzyskaniu żaru i temperatury wody około 45–50°C instrukcja mówi o przejściu do normalnego palenia i uzupełnieniu całej komory drewnem. Czyli wychodzi na to, że ja robiłem praktycznie odwrotnie — od razu pełny zasyp, bardzo szybkie rozpalenie i stosunkowo szybkie przejście na normalną pracę kotła. Być może przez to komin i dolna komora dopalania nie zdążają się odpowiednio wygrzać. Trochę zastanawia mnie natomiast kwestia miarkownika ciągu i wentylatora wyciągowego. Z instrukcji wynika, że podczas normalnej pracy dopływ powietrza pierwotnego jest regulowany właśnie poprzez klapkę sterowaną cięgnem i miarkownikiem ciągu, głównie po to, żeby pilnować temperatury kotła i nie dopuścić do jej przekroczenia. Z drugiej strony na filmie Berskiego wygląda to tak, jakby klapka była otwarta głównie podczas rozpalania, a po uruchomieniu regulatora została zamknięta i dalszym procesem w większym stopniu sterował wentylator wyciągowy. I tutaj trochę się gubię, bo nie do końca rozumiem, jak te dwa elementy mają ze sobą współpracować podczas normalnego palenia drewnem. Na ten moment chcę spróbować rozpalić dokładnie tak, jak podaje producent, czyli: niewielka ilość drobnego drewna na początku, spokojne wygrzanie komina na krótkim obiegu, zamknięcie krótkiego obiegu dopiero po uzyskaniu dobrego ciągu, zbudowanie warstwy żaru około 10–15 cm, powietrze wtórne na początku zamknięte i później stopniowo otwierane, pełny zasyp dopiero po osiągnięciu około 45–50°C. Zobaczę, czy przy takim sposobie rozpalania problem z dymieniem na wentylatorze wyciągowym zniknie albo chociaż wyraźnie się zmniejszy. Mam jeszcze jeden temat, który chyba jest dość istotny przy pracy tego kotła, czyli duża różnica temperatury pomiędzy termometrem na kotle a odczytem ze sterownika PLUM. Przykładowo: na analogowym termometrze kotła mam około 80°C, miarkownik ciągu ustawiony na 80°C również w tym momencie praktycznie zamyka dopływ powietrza, natomiast sterownik PLUM pokazuje zaledwie około 60–65°C. Różnica potrafi więc wynosić nawet 15–20°C. Zacząłem się zastanawiać, czy czujnik temperatury kotła od PLUM-a jest u mnie po prostu źle zamontowany albo znajduje się w złym miejscu. W DTR producent podaje, że kocioł ma króćce pomiarowe w górnej części kotła oraz tulejkę pomiarową termometru, a jednocześnie zaznacza, że innych otworów pomiarowych kocioł nie posiada. DTR_DrewKo_Hybrid_Revo_A5 W wyposażeniu kotła jest również termometr analogowy z kapilarą, zestaw przewodów i czujników do sterownika oraz miarkownik ciągu. DTR_DrewKo_Hybrid_Revo_A5 Na jednym z filmów widziałem, że ktoś zamontował czujnik temperatury sterownika właśnie w miejscu miarkownika ciągu. Ja jednak chciałbym zachować miarkownik, więc pytanie do osób, które mają ten sam kocioł: Gdzie dokładnie macie zamontowany czujnik temperatury kotła od PLUM-a? Czy jest do tego osobna tuleja, czy czujnik wkładacie razem z kapilarą termometru w jedno miejsce? Jak głęboko powinien być wsunięty i czy stosujecie pastę termoprzewodzącą? Z DTR wynika też, że regulator steruje pracą kotła właśnie na podstawie temperatury wody odczytywanej przez czujniki, więc przy różnicy rzędu 20°C może to mieć spory wpływ na całą pracę układu. DTR_DrewKo_Hybrid_Revo_A5 U mnie wygląda to tak, jakby PLUM cały czas „myślał”, że kocioł jest niedogrzany, mimo że na termometrze jest już około 80°C. To może tłumaczyć część problemów z dalszym sterowaniem wentylatorem, ładowaniem buforów i ogólną pracą na drewnie. Jeśli ktoś ma DrewKo Hybrid 24 kW + PLUM EcoMAX i może zrobić zdjęcie, gdzie dokładnie ma wsunięty czujnik temperatury kotła, byłbym bardzo wdzięczny.
-
DrewKo Hybrid Kołospaw- mocne dymienie w okolicy wentylatora wyciągowego
Cześć wszystkim. Mam nowy kocioł Drewko Hybrid 24 kW ze sterownikiem PLUM i modułem ecoNET. Ogólnie z kotła jestem bardzo zadowolony — szybko się nagrzewa, na palniku pracuje bardzo dobrze i tutaj nie mam żadnych zastrzeżeń. Problem pojawia się natomiast podczas palenia drewnem. To mój pierwszy kocioł tego typu, więc możliwe, że robię coś nieprawidłowo. Trochę już nauczyłem się jego obsługi, ale nadal nie mogę wyeliminować mocnego dymienia w okolicy wentylatora wyciągowego. Rozpalam w następujący sposób: Ładuję całą komorę drewnem. Otwieram / zdejmuję klapę krótkiego obiegu. Otwieram drzwiczki dopływu świeżego powietrza i rozpalam. Czekam, aż temperatura kotła dojdzie do około 55–60°C. W tym momencie zazwyczaj ogień jest już bardzo mocny i w komorze jest konkretny ciąg. Zamykam klapę krótkiego obiegu. I właśnie wtedy w około 90% przypadków zaczyna pojawiać się problem z dymem wydobywającym się przy wentylatorze wyciągowym. Próbuję zostawiać dolne drzwiczki lekko uchylone, aż kocioł mocniej złapie temperaturę, ale raz to pomaga, a innym razem praktycznie nie daje żadnego efektu. Co już zrobiłem: wykonałem osobną czerpnię powietrza o średnicy 160 mm i po tej zmianie jest zdecydowanie lepiej — drewno spala się znacznie lepiej. Mam również wkład kominowy o przekroju około 120 × 240 mm albo 120 × 220 mm — muszę jeszcze dokładnie sprawdzić. Drugi problem dotyczy wskazania temperatury. Sterownik praktycznie cały czas pokazuje temperaturę sporo niższą niż rzeczywista temperatura kotła. Przykładowo na mechanicznym termometrze kotła mam około 80°C, miarkownik ciągu ustawiony na 80°C również w tym momencie zamyka dopływ powietrza, natomiast sterownik PLUM pokazuje zaledwie około 60–65°C. Z tego, co udało mi się doczytać, może to powodować, że sterownik cały czas „myśli”, że kocioł jest niedogrzany i dalej utrzymuje wysokie wartości nadmuchu oraz wentylatora wyciągowego. Raz pomogło mi ustawienie minimalnej mocy wentylatora wyciągowego na 70%, ale przy kolejnych próbach nie zauważyłem większej różnicy w ilości dymu. Co ciekawe, teraz nawet po zmianie minimalnej wartości na 50% sterownik i tak utrzymuje wentylator na poziomie około 70%. Podejrzewam też, że przez błędny odczyt temperatury sterownik nie ładuje buforów tak intensywnie, jak powinien. Kocioł jest wtedy bardziej „dławiony”, mimo że w rzeczywistości ma już wysoką temperaturę, co być może dodatkowo potęguje problem z dymieniem. Czy ktoś z użytkowników tego kotła albo sterowników PLUM spotkał się z podobną sytuacją? Szczególnie interesuje mnie: czy taka różnica temperatury między sterownikiem a termometrem kotła jest normalna, czy może świadczyć o źle zamontowanym lub uszkodzonym czujniku temperatury, jakie macie ustawienia wentylatora wyciągowego podczas palenia drewnem, oraz czy sposób, w jaki rozpalam i przechodzę z krótkiego na długi obieg, jest prawidłowy. Jeśli niczego nie uda mi się ustalić, oczywiście będę kontaktował się z instalatorem, ale chciałem najpierw zapytać osoby, które mają praktyczne doświadczenie z tym kotłem. Dodaję również film na YouTube pokazujący dokładnie, jak wygląda dymienie. Link do dymienia, w drugiej częsci filmu otwieram dolne drzwiczki i nic to nie daje. Pozdrawiam.
-
Opinie o kotłach "hybrydowych" Pellet / Zagazowywanie drewna
Szukam najbardziej uniwersalnego rozwiązania, przerobienia instalacji wraz z montażem i wkładem kominowym wyliczono na 55000 zł. Więc inwestycja chciałbym aby przynajmniej na 20 lat starczyła przy czym była jak najbardziej uniwersalna, dodatkowo chcę skorzystać z dopłaty z czystego powietrza.
-
Opinie o kotłach "hybrydowych" Pellet / Zagazowywanie drewna
Super że jest Pan takim śmieszkiem jednak liczyłem na konkrety, a nie teksty o śmieciach. Np. Jakie zagrożenie niesie dodanie procentowo ilości węgla, czy coś może się uszkodzić czy np tylko więcej czyszczenia pieca. Super to mnie tylko utwierdza że 600 l będzie dobrym wyborem, pytanie jeszcze jaka moc kotła u Pana bo 500 l bufor wskazuje na 12kw. Nie wiem nie znam się na tyle, mi chodzi o rozwiązanie aby wiosną/jesienią nie pchać buforu skoro często pali się co 2-3 dzień więc po co gotować 1000l No i czy dawać 24kw bo teoretycznie może być przewymiarowany, ale ma trochę większą komorę a nie chcę dzióbać drewna na kawałeczki
-
Opinie o kotłach "hybrydowych" Pellet / Zagazowywanie drewna
Witam, stoję przed wymianą pieca (stary kopciuch) Zainteresował mnie drewko hybrid 24kw (tu też nie doradził czy lepiej 24 czy 18 wystarczy dom ponad 220m2 10cm styropianu, nie zaizolowana piwnica okna plastikowe 2 szybowe teoretycznie zapotrzebowanie ~80kwh/m2 ze świadectwa energetycznego). Niestety instalator nie był w stanie odpowiedzieć na wiele zagadnień. 1. Czy do takiego pieca można dorzucić węgla/eko groszku 2. Jaki bufor dla 24kw min 1000l, instalator mówił że to i tak 2-3 zasypy aby nagrzać bufor 1000l 3. Zależy mi aby nagrzać bufor drewnem, zasypać zasobnik peletem(zalecał zasobnik 600l)i zapomnieć o tym na pare dni przynajmniej 3-4 nie wracać do kotłowni 4. Instalator polecał KIPI Silva niby lepszy ale to typowy zagazowujący bez rusztu wodnego więc w razie w nie ma możliwości wrzucenia węgla (już na pewno). 5. Czy istnieje jakiś tryb "wiosna"/"jesień" gdzie nie ma sensu nabijać całego bufora (on doradzał zawór 4 drożny coś takiego)