Skocz do zawartości

radekko

Forumowicz
  • Postów

    10
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez radekko

  1. Zwłaszcza przy podłogówce na 56m2
  2. Zmienia grzejniki na podłogówkę, jak będzie miał stacje pomieszania, to spokojnie utrzyma na podłogę niska temperaturę. Więc spokojnie utrzyma podłogę w takiej temperaturze, żeby w pokojach było przyjemnie a podłoga nie była przegrzana. Wiem bo miałem to w mieszkanie jak już pisałem, więc super to działa. A TUYA nie służy tylko do włączania i wyłączania ale i kontroli temperatury w pomieszczeniach i wiele innych funkcji ogarnia ten system. Do sterowania podłogówką (pętlami w konkretnych pomieszczeniach) to chyba najtańszy system obecnie (jak się umie z aliexpress korzystać).
  3. Tylko na rozdzielaczu pompowym z rotametrami i zaworem mieszającym. Można ładnie automatyzacje ogarnąć i założyć automatyczne regulatory z aliexpress na każdą pętle (ok 200zl sztuka) i sterować z TUYA. Poza tym nie wiem jak chciał Ci na ograniczniku RTL montować? Pompa i zawór mieszający w przypadku mieszkań ogrzewanych ciepłem komunalnym to konieczność. Raz, żeby nie puszczać za wysokiej temperatury na pętle, dwa, żeby w te pętle woda szybciej "weszła".
  4. To faktycznie duże zużycie. Ale potrzeba jeszcze takich danych jak, izolacja domu (ile cm styropianu? ), z czego ściany, jakie okna (dwu czy 3 szybowe). Bo to moze byc normalne zuzycie zwłąszcza tej zimy (styczeń byłwybitnie zimny), jeżeli dom nieocieplony na starych oknach.
  5. A OP frezowane się sprawdzi u mnie, jak sądzisz? Co 12cm planuje i płytki jakieś na tym.
  6. Czy to lokal użytkowy? Znaczy sklep? Drzwi w dzień otwierają się i zamykają stale (jest duży ruch)?
  7. „Spuchlizna” to chyba trafne określenie — na razie mam w głowie lekki mętlik i muszę to sobie jeszcze poukładać. Coraz bardziej skłaniam się do uproszczenia układu. Rozważam nawet skucie posadzki i dołożenie do obecnych 5 cm styropianu jeszcze ok. 10 cm izolacji, bo to może dać większy efekt niż dokładanie kolejnych źródeł ciepła. Przy ogrzewaniu podłogowym frezowanym nadal mam wątpliwości, czy faktycznie wyjdzie taniej w eksploatacji niż grzejniki i czy grunt nie „zje” zbyt dużo energii — szczególnie przy obecnej izolacji podłogi. Jeśli chodzi o kocioł gazowy, faktycznie nie liczyłem jeszcze dokładnie, ile prądu zużywa sama automatyka i pompy — muszę to policzyć. Niezależnie od tego chciałbym sensownie zagospodarować energię z fotowoltaiki. Panele PVT kuszą mnie większą efektywnością (utrzymywanie temperatury roboczej w okolicy ~25°C), bo wtedy w sezonie wiosna-lato można realnie wykorzystać ciepło z solarów (a w zasadzie z paneli fotowoltaiczno-termicznych). Alternatywa to skierowanie całości na CWU w osobny zasobnik, ale przy buforze byłaby możliwość zasilania zarówno CO, jak i CWU. Może pop prostu mniejszy bufor? 800-1000l? Kominek z płaszczem wodnym raczej odpada — nie chcę w zimie bawić się za bardzo w drewno i komplikować instalacji. Mam kominek powietrzny z rozprowadzeniem i ten układ prawdopodobnie zostanie. Przez moment myślałem żeby zmienić bo zima odpalenie kominka wyłączy mi podłogę i potem znów będzie się ona dłużej rozgrzewać, myślałem, żeby komfort temriczny był stały. Ale chyba wychodzi, że kominek zostanie jako atrakcja salonu, i od wielkiego swięta. Ewentualnie, dogrzanie w wieksze mrozy. Moje zasadnicze pytanie brzmi: czy da się jednoznacznie stwierdzić, że ogrzewanie podłogowe frezowane wyjdzie u mnie nie gorzej niż grzejniki, nawet przy pozostaniu przy gazie jako głównym źródle? Dla kontekstu: obecnie, dzięki automatyce, osiągam średnie zapotrzebowanie na ciepło ok. 70 kWh/m² rocznie. Dom z 2001 roku, ściany z silikatu, ok. 12 cm styropianu, stare okna dwuszybowe.
  8. Właśnie stoję przed dużym remontem. Dzięki temu wątkowi na forum wypracowałem już w głowie koncepcję docelowego ogrzewania, ale chciałbym ją jeszcze zweryfikować u kogoś z większym doświadczeniem. Nie mam jeszcze fotowoltaiki, więc planując ją teraz, muszę myśleć o maksymalnym wykorzystaniu własnej produkcji energii. Poniżej mój aktualny pomysł – będę wdzięczny za ocenę, czy ten układ ma sens i „czy się zepnie”. 1. Budynek – Parter: 105 m² – Poddasze użytkowe: ok. 70 m² (chcę użytkować całorocznie) – Strop drewniany 2. Parter – ogrzewanie podłogowe (frezowane) – Wylewka ok. 6–8 cm + 5 cm styropianu – Podłoga zimą bardzo zimna (ok. 17°C) – Nie chcę kuć, dlatego planuję frezowanie 3. Poddasze – ogrzewanie podłogowe lekkie mokre – Ze względu na strop drewniany planuję system lekki mokry – Wylewka ok. 3,5 cm (powinno być bezpieczne dla stropu) – System na specjalnych matach, np.: https://almarsystem.pl/ogrzewanie-podlogowe-systemy-mokre/ 4. Źródła ciepła i energia Obecnie mam: – gaz – kominek Chcę je zostawić, ale dodatkowo dołożyć: – panele PVT (fotowoltaiczno-termiczne), moc ok. 5 kWp (elektrycznie) – bufor ciepła ok. 1400 l Założenia: – W sezonie grzewczym bufor ładowany głównie z PVT – Przyjmuję, że 1 panel 400 W daje ok. 1000 W mocy cieplnej → w piku ok. 10 kW ciepła + 5 kW prądu – Z bufora zasilana podłogówka – Dogrzewanie: grzałką elektryczną (w sezonie lub gdy jest „własny” prąd), gazem jako wsparcie Rozważam też: – zmianę kominka na płaszcz wodny i wpięcie go do bufora (choć przyznam, że już zaczyna mi się robić ciasno od rur przy buforze 😉) - dodanie powiertrznej pompy ciepła jako źródła zasilania Pytania: Czy taki układ ma sens techniczny i energetyczny? Czy bufor 1400 l to dobry wybór, czy lepiej mniejszy? A może dwa bufory w szeregu (np. 900 + 600), żeby w okresach przejściowych pracował tylko mniejszy? Na co szczególnie uważać przy takim miksie źródeł? @wacio1967 - wspominałeś kiedyś, że kolega wpiął podłogówkę do wężownicy bufora bezpośrednio i to śmigało, czy możesz coś nieco więcej o tym napisać, czy można to rozwiązanie wykorzystać i w moich planach? Będę wdzięczny za każdą konstruktywną uwagę.
  9. Miałem w poprzednim mieszkaniu (60 m²) ogrzewanie podłogowe, niefrezowane. Często wyjeżdżałem, a mimo to koszty ogrzewania były niższe niż u znajomych z tego samego bloku, którzy mieli grzejniki. Klucz to dobre sterowanie: czujniki temperatury w pokojach i podmieszanie na zasilaniu, bo w instalacjach blokowych bywa nawet ~70°C. Przy ogrzewaniu bruzdowanym może być jeszcze lepiej (pod kątem mniejszego bezwłądu, co ma swoje plusy jak często podróżujesz) — szybciej się nagrzewa i szybciej stygnie, a biorąc pod uwagę sąsiadaów nad i pod nie stanowi to żadnego problemu (nie wychłodzi się niewiadomo jak). Polecam tanie sterowanie z AliExpress na TUYA. Jeśli masz Wi-Fi w mieszkaniu, możesz kilka godzin przed przyjazdem zdalnie podnieść temperaturę. Są tam (na ali) siłowniki do podłogówki (~200 zł/szt.), czujniki temperatury do pomieszczeń (~20 zł, najlepiej Zigbee – mniejsze zużycie prądu) oraz bramka Zigbee (~50 zł, wystarczy jedna). Całość wychodzi około 300 zł na jedną pętlę (czasem nawet mniej), a komfort i kontrola są nieporównywalne.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.