Witam
Od miesiąca mam poważny problem posiadam piec z podajnikiem w którym zrobiłem małą zmianę wstawiłem ruchomy ruszt i palę suchym drewnem buczyna jest to odpad po produkcyjny.
Dla czego nie palę groszkiem powód po zagrzaniu pieca i bojlera z wodą piec mi wygasa i ponownie muszę rozpalać.
Po tych perypetiach postanowiłem zmienić sposób palenie wyłączyłem podajnik i założyłem ruszt który miałem również w wyposażeniu pieca i co dwa lub trzy dni przepalam w piecu żeby nagrzać wodę w bojlerze.
Na początku wszystko było OK
Po 2 tygodniach w kanałach wylotowych pojawiła się czarna maź podobna bardzo do smoły. Z początku myślałem że jest za niska temperatura stąd ten problem ustawiłem na piecu 65C i jedyną różnicę jaką zauważyłem to w palenisku nie tworzą się dziwne sople a maź w górnej częsci pieca nadal jest.
W piecu przepalam co jakiś czas ostatnie 5 podejść to w pierwszym strasznie się w domu dymiło kolejne trzy palenia było OK aż do dzisiaj.
Dym się cofał kanałami wentylacyjnymi z początku sądziłem że jest zimny komin ale nic z tego. W palenisku był ogień i żar a w częsci górnej pieca gryzący dym który ulatniał się wszystkimi nieszczelnościami.
Piec jest firmy Fakora czyli żeliwny.
Po dzisiejszej porażce postanowiłem że już drewnem nie będę palić ale mam problem jak wyczyścić piec. Jak palę to maź jest lejąca a jak ostygnie to robi się wielka skorupa czy można coś z tym zrobić.
Proszę o fachowe doradztwo.
Na obecną chwilę żeby mieć ciepłą wodę pozostaje mi tylko elektryczny bojler ale pożera tyle prądu że szok.