Witam
Wstawiam nowy temat - bo być może było to już wałkowane ale warto by to zebrać w jednym temacie. Zależy mi na waszych opiniach i wymianie doświadczeń.
Otóż prawidłowe użytkowanie pieca na paliwo stałe - pieca stałopalnego ( czyli takiego który ma działać 24/h ) jest inne niż użytkowanie instalacji z piecem gazowym - który także mam i próbowałem nawyki z Gazu przenieść na "węgiel" i chyba błądziłem - stąd pomysł na ten temat.
Napiszcie jak macie poustawiane wasze systemy, jakie temperatury ustawione w domu na dzień i na noc, czy macie regulatory pokojowe ( takie sterowniki jak do gazowego pieca ).
do Wczoraj miałem chyba źle poustawiany system - na kaloryfery próbowałem jak przy gazówce pchać max temp. 50-60 stopni - co niestety nie udawało mi się bo piec się strasznie wychładzał i woda wracająca do pieca spadała poniżej 40 stopni - kombinowałem na oślep i coś tam z tego wyszło ale jak przyszło -15 to nie mogłem nagrzać domu ; obecnie próbuję zasięgać różnych opinii i zmienić swoje i poglądy ;-) i ustawienia
U mnie obecnie jest tak :
- piec chodzi na 70-80 stopni woda - na małym obiegu do wymiennika płytowego ( pompa obiegowa na 3 )
- z wymiennika płytowego idzie woda przez zawór trój-drogowy ( trójdrożny ) z pompom która pracuje na 2 biegu
na kaloryfery trafia obecnie 42-44 stopnie ( na zaworze trój-drogowym jest ustawione jakieś 40% poboru ciepłej wody )
Mam w domu sterownik pokojowy ( termostat ) załączający pompę ( na dużym obiegu ), na nim ustawiłem temperaturę 21,5 stopni na dzień i 19,5 na noc
zauważyłem że w domu stabilnie utrzymywała się wczoraj temperatura 21 stopni - nie rosła i nie malała, dla mnie to dziwne doznanie bo przyzwyczajony jestem do tego że jak się włącza ogrzewanie to grzejniki mają być ciepłe / gorące - a teraz są letnie ale cały czas 24/h
Piec się włącza i wyłącza - kręci się prawidłowo ;-) a kaloryfery ciągle mają stabilne zasilanie 42-44 stopnie i jak narazie jest OK
PS. dziś rano moja żona powiedziała że wstała ugotowana ;-)
SORY za tak długi teks ale kto jest w temacie wie że można o tym godzinami......