Tu nie rozchodzi się czas poświęcony na pracę przy kotle, bo tego jestem świadom.
Nie jestem też niczyim tutaj kolegom - w ogóle to nie moja branża.
Pytam o ferroli nie żeby reklamować kogoś, a wiem że o to Wam biega, bo na Fejsie idzie ostra walka - szukałem info o tym piecu i po wpisaniu w google to forum mi wyskoczylo wraz ze zdjęciami - generalnie opinii mało o tym produkcie. Mam świadomość, że serwis tej firmy jest krytykowany dlatego też kolejna pozycja na jaką stawiam to Defro. Mam też ofertę od lokalnego producenta kotłów, ale oni specjalizują się w smieciuchach i groszku, a o ich kotłach na pellet w sieci w zasadzie zero informacji.
Miał być gaz z sieci - okazuje się, że sieć budują, ale raz że uruchomienie za 2 lata, a dwa to dostałem z gazowni odpowiedź, że musiał bym sam sobie podciągnąć pewien fragment a to koszt koło 10 tys. Mam wycenę na butle za 22, ale do tego dojdzie jeszcze geodeta i plan więc też parę zł.
Szukam po prostu kotła w okolicach 10 tys żebym się że wszystkim przy własnym montażu wyrobił finansowo, a za różnice pomiędzy gazem a pelletem będę miał materiał na ocieplenie.
Niestety na jakiś kompromis muszę iść - wolę z 5 lat popalić pelletem niż kredytować się na lata.
Podłogowka to nie majątek - rurki wavina jakieś 5 tys, rozdzielacze po 700zl.
Folia i styropian tak czy inaczej idzie w każdym domu.
Tylko okna , blachodachówke i wylewki robiła firma - resztę sam z żoną, włącznie z ciesielka. Elektryka, hydraulika i tynki sam z pomocą teścia. Nie róbmy z tej budowlanki jakiegoś kosmosu - bardzo dużo ludzi buduje metoda gospodarczą.
Zadałem proste pytanie i myślałem że ktoś odpowie: tak warto, bo... albo nie pchaj się w to, bo... a tu sami filozofowie i przytyczka że ktoś ma trochę ambicji bo nie jest milionerem i buduje samemu dom.