Mam w kotłowni również Czarną Perłę, Stabek i Ekoret. Moje doświadczenie:
Czarna perła - rozpoczynam nią sezon i kończę, nadaje się do palenia w temperaturach otoczenia od -5 , zostawia dużo spieków, trzeba zejść do kotła przynajmniej raz dziennie w celu udrożnienia retorty. Wilgotność spora ale nie leje się woda z worków, jest po prostu węgiel wilgotny. Często dosypuję czyli duże spalanie.
Stabek - używam w przedziale temperaturowym otoczenia od -15, ładnie się wypala mało wilgotności w miarę przesuszony.
Ekoret (zakład Juliusz) - węgiel na extremalne temperatury, sprawdził się i przy -27, mało popiołu, mało wilgotności, przesuszony. Jeżeli mam gdzieś wyjechać zasypuję tym węglem nie potrzeba częstego zaglądania do pieca.
W podsumowaniu chcę zaznaczyć duży plus na korzyść Ekoretu, jest to węgiel pakowany na moim składzie w worki polipropylenowe przewiewne. Każdy węgiel zawsze kupuję z 4-5 miesięcy przed rozpoczęciem sezonu grzewczego więc mają możliwość się dosuszyć. Nie chajcuję mokrym węglem.