Witam wszystkich jako nowy użytkownik.
Postanowiłem napisać gdyż od jakiegoś czasu mam problem z paleniem w swoim piecu na ekogroszek.
Tak na prawdę nałożyło się to z wymianą ślimaka który po 6 latach użytkowania wymagał wymiany (blokował się i zrywał klinek zabezpieczający a po wyjęciu widać było , że nie jest idealnie prosty).
Problem jest taki, że paląc na różnych testowanych ustawieniach żar schodzi bardzo nisko w palenisku czego efektem pare razy było zasypanie się awaryjne pieca (domyślam się tylko, że podskoczyła temp. podajnika i zadziałał czujnik na nim). Po rozpaleniu obserwując temp. podajnika widzę, że też a czasem rośnie (pierwsze dni po rozpaleniu ma ok 30 stopni, a po tygodniu już utrzymuje się na poziomie 40 stopni). Widzę też, że sam żar nie jest tylko na górze paleniska ale jest przykładowo 3-4 cm poniżej palnika.
I na niewiele się zdaje zwiększenie podania bo kopiec na retorcie jest wystarczający - nawet bym powiedział, że patrząc po ustawieniach innych osób na forum to u mnie przerwa w podaniu jest krótka w stosunku do czasu podawania paliwa.
Na dzień dzisiejsze ustawienia są następujące:
- podawanie 7s
- przerwa podawania 25s
- nadmuch 31%
Temperatura spalin po rozpaleniu osiąga maks 120-130'C więc chyba dobrze.
Piec jest marki OGNIWO.
Przesyłam jeszcze zdjęcia jak wygląda palenisko (dwa zdjęcia przedstawiają w trakcie rozpalania/pracy pieca. Na jednym większy płomień zrobiony na ciemniejszej ekspozycji bo inaczej byłoby jasno i nic by nie byłoby widać. Na trzecim zdjęciu chciałem pokazać ilość żaru - w trakcie przerwy pieca czyli w podtrzymaniu. Tutaj widzimy że żar sięga nisko).
Z góry dziękuję za pomoc i rady.
PS. dodam tylko, że takich problemów z paleniem przez te wszystkie lata nie było.