Dzień dobry,
mieszkam w kilkunastoletnim domu z ogrzewaniem podłogowym na parterze (+kaloryfery dodatkowe w sypialni bez podłogówki i łazience z podłogówką). 7 obwodów na powierzchni około 100m2. Poprzedni właściciele zamontowali do obiegu pompę 25POr60c, która pracowała na 3 biegu i skończyła żywot (17 lat pracowała). Niestety nie posiadam projektu tej instalacji, jednak instalator który przyjechał na wymianę stwierdził, że ta pompa jest za duża na taką instalację i zamontował PCOw 25/4 BA. Niestety zanim doszło do wymiany przy konsultacjach różnych i diagnozie problemu zmieniane były parametry np. na termostacie, który reguluje temperaturę zasilania na rozdzielaczu.
Piec ma sterownik który steruje piecem w zależności od temperatury w pomieszczeniu (duży salon 60m2 z dachem na 5.5m wysokości). W godzinach 6-8 rano załącza się tryb dzienny jak spadnie poniżej 21.5 stopni, 8-16 jest tryb nocny 19 stopni, i ponownie 16-23 dzienny 21.5 stopnia i reszta 19 stopni. Mam wrażenie, że po wymianie pompy wszystko dłużej się nagrzewa. Dużo dłużej. W ciągu dnia temperatura spada do 20-20.5 stopnia (teraz bo na zewnątrz +5). Jest teraz godz. 19:00, 21.0 w pomieszczeniu piec załącza się co jakiś czas, ale 3 godziny pomieszczenie nadal nie osiąga zadanej temperatury ... A głowę dam sobie urwać, że 1,5 godziny to wcześniej maks. żeby było 21.5 stopnia.
Co ma w tym przypadku wpływ na szybkość grzania? Czy pompa 60 mogła wpływać na tą szybkość, bo miała większą moc? Czy pokonanie oporów trwa tyle samo na tym samym biegu jeżeli popma 40 by wystarczyła? Obie pracują na tym samym biegu ... Czy może spowodowane jest to grzebaniem w ustawieniach (przepływ, temperatura zasilania, zawór od powrotu) ? Na pewno było do tej pory na wejściu 50 stopni na termostacie, który mierzy temp. na wejściu rozdzielacza - na powrocie nie wiem bo tam nie ma żadnego pomiaru. Teraz jest na 40 stopni zasilanie. Na powrocie woda jest mieszana z wejściem na zasilanie poprzez zawór, który też nie wiadomo jak był ustawiony, bo instalator go zamknął i otworzył potem na czuja. Oczywiście, jak piec nie grzeje bo ma na sterowniku 19+ stopni to termostat na zasilaniu podłogówki otwiera obieg z zimną wodą z pieca. Zaczyna grzanie o godz. 16.
Na ten moment 5 z 7 obwodów ma ustawiony przepływ na maksa, ale to są zwykłe pokrętła (5 obrotów od max. otwarte do zamknięte) i nie mam pojęcia jaka jest wartość przepływu na nich.
Ustawienia czy pompa? Bardzo proszę o pomoc w interpretacji. Boję się, że jak temperatura na zewnątrz spadnie poniżej 0 to będzie dziwnie. Obecnie po osiągnięciu 21.5 stopnia jej utrzymanie nie jest problemem o ile nie włącza się tryb nocny, ale ze względu na sterownik mocno ona spada 23-6 i 8-16, a czas podnoszenia ponowny jest za długi.