
Wina1989
Forumowicz-
Postów
19 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Forum
Wydarzenia
Blogi
Artykuły
Treść opublikowana przez Wina1989
-
Witam. W 2019 roku wymieniałem okna i kocioł. Za rok 2019 i 2020 uzyskałem ulgę do wysokości maksymalnej 53000zl w związku z tą inwestycją(53000zl rozłożone na dwa lata z uwagi na dochód). W roku 2022 planuje założyć instalacje pv, czy w związku z tą inwestycja mogę skorzystać z ulgi? Reasumując, czy podatnikowi w każdym roku przysługuje ulga do kwoty 53000zl. Z góry dziękuję za odpowiedzi, mam nadzieję że wszystko jest zrozumiałe. Nie jestem biegły w tych tematach.
-
Wysłałem Ci wiadomość na priv
-
Opolskie. Zrobić zgodnie ze schemat i tyle. Ja przerabiałem po fachowcach instalacje choć schemat był na tyle czytelny że ja jako laik zrobiłbym bym to lepiej. No ale to już jest.
-
To fakt, miarownik zawsze będzie lepszy. Wcześniej miałem zwykłego kopciucha, tzw. Górniak, także u mnie zmiana na plus. Nie wiem jak się on ma do mpma. Naprwno z tym plusem że rozpalanie to bajka.
-
Mam Kocioł z tej firmy. Mam trochę inaczej podłączony bufor do pieca. Wydaje mi się że z tego co pamiętam schemat podłączenia jest inny niż u ciebie ale kłóci się nie będę. Tak czy owak u mnie Kocioł z buforem nie jest podłączony na tym samym przyłączu do bufora co obieg grzewczy. Mam pompkę pomiędzy buforem a kotłem i osobna na grzejniki. Pompa kotła uruchamia się co jakiś czas to znaczy grawitacja pomiędzy buforem i kotłem nie działa tak super dlatego pompka ci jakiś czas robi przedmuch. Temp. kotła wzrasta do około 84 a następnie schodzi do około 70. Nie mam zabezpieczenia powrotu a jedynie te producenta w kotle. To taka sugestia z własnej praktyki.
-
Nie trzeba go oszukiwać wystarczy zmniejszyć procentowo warstwę żaru lub całkowicie wyłączyć jego detekcję jest taka opcja o podstawowych ustawieniach.
-
Na spokojnie cały bufor.
-
Po każdym spalaniu przesuwam kilka razy ramieniem od turbulatorow. Teraz palę raz lub dwa razy dziennie, większość dni dwa razy- popiol wybieram raz na 7 do 10 dni w zależności ile razy na dzień palę. Jak paliłem pelletem to czyściłem jak mi się przypomniało. Raz na 6 tyg podczas wyrzucania popiołu wyciągam 3 zaślepki metalowe w komorze spalania i za pomoc takiego haka wyciągam trochę popiołu. Kształtki w komorze spalania wciągałem raz po dwóch latach ale raczej więcej tego nie zrobię bo nic tam nie było. W komorze zasypowej sporadycznie, około raz na 2 miesiące wyciągam wygaszony węgiel drzewny i miotelka zrzucam pozostałości po popiole do komory spalania. Zauważyłem że popiol czasem jakby się zlepił w tej komorze a po dotknięciu palcem sypie się i spada dlatego czasem to zrzucę.
-
Co do powietrza to mam sondę lambda, samo się dozuje chociaż powiem szczerze że prze danym opale za dużo ręcznego ustawiania by nie było. Co do przeliczania ilości opału-w komorze załadunkowej cały lej plus trochę jest zapełniony węglem drzewnym tak by szybko rozpalić kolejny wkład, ogranicza to trochę możliwość przyłożenia większej ilości drewna. Druga sprawa to układanie tego drewna w komorze. Co do brykiet pełnym wsadem brykietem nigdy nie paliłem, zawsze na dół drewno pół paczki brykiet i drewno na górę żeby wykształcila się warstwa żaru do kolejnego spalania.
-
Kupiłem go jako hybrydę. Ile dałem nie pamiętam, było to 2 lata temu wymianialem grzejniki i cała instalacje.
-
Mam blaze harmony 12, moc jest regulowana chociaż ja jadę max 70. Piec spala wszystko co ma związek z drewnem np wyciąłem tuje- zielone do kubła a konary poleżały i do pieca. . W zeszłym roku miałem 6 m3 zrębki która zawierała liście itp, była dość wilgotna aczkolwiek spalała się super z tym że nie jest tak kaloryczna jak lite drewno. Spalalem też brykiet-10h palenia ale według mnie za drogo wychodzi. Wszystko zależy od dostępności drewna, im tańsze tym lepsze. Na przyszły rok sezonuje świerk, grusze i jabłoń.
-
Piłka dni temu pierwszy raz od 3 lat czyściłem go 'dogłębnie' to znaczy wyciągałem ceramikę z Komory, gdzie jest popiol. Ceramika nie jest uszkodzona to znaczy nie ma pęknięć, nadal jest gładka, bez żadnej smoły. Komora załadunkowa nie ma grama smoły. Po pierwszym roku użytkowania wyczyściłem komin a raczej wkład kwasoodporny o średnicy 13 cm i długości 8 metrów. Z czyszczenia wyszło niecałe 2 litry sadzy nie ubijajac, brak smoły wszędzie także myślę że i w tym roku nie będzie gorzej.
-
Posiadam ten kocioł, wiem że jest ich jeszcze parę w Pl. Tak jak pisałem kilka tygodni wcześniej trzymanie żaru działa i to według mnie super. Co prawda po kilku godzinach od zakończenia procesu spalania węgielki czyli węgiel drzewny na dnie komory załadunkowej nie żarzy się lecz za pomocą zalapki lub kartki o wymiarach 10x10 rozpalam i rzucam a raczej ja układam drewno w komorze. Co do spalania w morozne dni ja chodzę max 2 razy dokładać(przez 2 lata raz zdarzyło się że paliłem 3 razy) , aktualnie palę dębem sezonowym. Dom około 220m, docieplony, nowe okna, ogrzewanie wyłącznie grzejnikowe, bufor 1000l(gdybym miał miejsce dorzucił bym jeszcze jeden), Blaze harmony 12 plus pellet z którego korzystałem kilka razy-dla mnie zbędny. Od września spalone 7,5 m3 temperatura nocna 21.8.dzienna 22,8 regulowana za pomocą termoregulatora pokojowego ecotouch. Zapomniałem dodać ja, z uwagi na fakt iż palę dębem aktualnie moc kotła ustawiona na 67 procent, przy zrebce 50 procent. Temp spalin około 120-130 stopni.
-
Postaram się przez weekend coś ogarnąć
-
Jeżeli chodzi o resztki w popiołem to występują tylko przy czyszczeniu. W normalnym trybie pracy spalają się przy kolejnym spalaniu. Z dyszy robi się palnik który je poprstu spala do zera. Trociny spalają się super ale robię to tak że układam pełny wkład drewnem a następnie większą połowę Komory załadunkowej pomiędzy polanami uzupełniam trocinami. W przypadku zrębek na rozżarzone węgielki daje klika polan następnie dwa wiadra zrębek a na nie 3duze polana z których po spalaniu powstanie kolejny żar. Moc wentylatora która oscyluje max 28 procent nie wydmuchuje zrebkow.
-
Wyślij nr tel na meila Tomasz.wilner@gmail.com zdzwonimy się.
-
Stałozar ma ramię jak poziom paliwa obniży się wtedy ramię uniesie następnie przez 10min Kocioł działa normalnie. Następnie przechodzi w tryb postoju i robi przedmuchy powietrza co jakiś czas. Jeżeli żar wygaśnie- zależne od twardości drzewa itp. wystarczy jedna zapałka i w max kilka sekund wszystko się pali.
-
Dom 230m2. Wybudowany 30 lat temu. Ocieplony 10cm. Nowe okna. Ogrzewanie wyłącznie grzejniki. U mnie blaze harmony 12 daje rade. Bufor 1000l. Wydaje się że 700 spokojnie wystarczy. Mam z econectem ale w większości jest zbędny, chyba że dla serwisu. Palę drewnem, zrębka, trocinami, brykietem. W zestawie mam palnik kipi ale używany może 5 razy. Dla mnie zbędny. Do kotła chodzę max 1 lub 2 razy dziennie przy temp ok 0 stopni w zależności czym palę.
-
Posiadam ten kocioł od sierpnia 2019r. Zero problemów. Warstwa stałego żaru działa zgodnie z ich opisem. Nigdy nie było tak żeby jej nie było. Jak wygasła to jedna zapałka i rozpala się całą warstwa w ciągu 10 sekund. Temp spalin 129 stopni przy 70 procent mocy. Tyle.