Skocz do zawartości

pendzel3

Nowy Forumowicz
  • Postów

    9
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez pendzel3

  1. W rękach można go przełamać bez większego problemu, sęk w tym że jest to czasochłonne i szczerze mówiąc daremne. Zgadza się, też wolałbym go jednak użyć niż spalić na ruszcie bo od tego mam drewno. Dziękuję Ci @jurek72 po raz kolejny. Pomierzę dokładnie tą spiralę i spróbuje zamówić nieco mniejszą, jak myślisz ile procentowo mniejsza spirala? Średnica zew. rury podajnika to ok 60mm. http://www.spirale.pl/wp-content/uploads/2016/06/Gietkie-spirale-podajace.pdf Sęk w tym czy ktoś to sprzedaje na metry :) ale poszukam. Wyjdzie coś z tego to ok, nie to trudno - spalę go albo oddam komuś kogo podajnik poradzi sobie z nim, bo jakościowo wydaje się być naprawdę ok, zero spieków czy nadmiernej ilości popiołu.
  2. Witam wszystkich ponownie, znalazłem dziś czas aby wgłębić się w temat. (W międzyczasie dwa worki tego peletu były suszone przez kilka dni). Opróżnienie kosza i podajnika > zasypanie wysuszonym pelletem > bez zmian ok.30min pracy ok potem zapchany podajnik. Przyczyn zacząłem dopatrywać się gdzie indziej - nie w pyle jako sprawcy a w długości pelletu. Poniżej załączam zdjęcia. Jak widać długość pelletu dochodzi to 6cm, szukając dłużej znalazłbym pewnie jeszcze dłuższe rodzynki. Ręcznie przesortowałem kilka wiader pelletu tak aby nie znajdował się tam pellet dłuższy niż 3-4cm, opróżniłem zasobnik i podajnik, odpaliłem piec dwie godziny temu i wszystko działa. Wchodzi na to że podajnik nie radzi sobie z tak długim pelletem i to właśnie jego długość jest przyczyną "zapychania" się podajnika a nie pył który powstaje na dnie kosza. Oczywiście nie mam zamiaru rozdrabniać dwóch ton ręcznie...bo by mnie wiosna zastała. Ma ktoś może z Panów jakieś pomysły na taki stan rzeczy? Jeśli tak zamieniam się w słuch. Wiem jedno już nigdy nie kupię do tego pieca pelletu 8mm, bo wydaje mi się że ten podajnik który posiadam zwyczajnie do 8mm nie bardzo się nadaje. No chyba że to producent pelletu dał ciała i powinien on być zdecydowanie krótszy.
  3. @Trener40, ok wrzucę po weekendzie, @jurek72co do wilgoci to może tak być, ale domyślam się że nic już tym nie da się zrobić.
  4. Tak jest połączona, jak na załączonym wyżej schemacie - posprawdzam to wszystko czy na 100% jest ok. Nie mniej na innych pelletach było ok, a ilość miału jaka się tworzyła nigdy nie zapchała mi podajnika także wniosku nasuwają się same.
  5. Tak zrobię, dziękuję za odpowiedz. Wszystkim dziękuję za podpowiedzi, również serwisowi HT za chęć pomocy. Dam jeszcze znać za kilka dni jak sytuacja się skończyła, być może pomoże to komuś uniknąć takich niemiłych niespodzianek, sporo lokalnych "producentów" tego paliwa się ostatnio namnożyło, jednak jak widać to nie takie proste i trzeba uważać co się kupuje. Udanego Sylwestra Przede wszystkim. :)
  6. Witam ponownie, Dziękuję za odpowiedzi, z tego co pamiętam to spirala jest nieco dłuższa niż ta prawidłowo docięta ze schematu (kończy się ok 2cm od końca przewodu) ale jeszcze to sprawdzę dokładnie, z pelletami 6mm nie było nigdy problemów - profilaktycznie opróżniałem kosz 2x w sezonie aby własnie zapobiec zapychaniu przez miał drzewny.( który też się tworzył, ale nie w takich ilościach, przez 3 dni odsiałem wiaderko 5l tego pyłu). Wygląda to jak ktoś słusznie zauważył na słabo sprasowana paliwo, dodatkowo leżakowane przez rok, a i niewielka wilgoć też mogła się w nim pojawić. I jak widać mamy komplet - na przyszłość będę bardziej czujny jeśli chodzi o paliwo. Podajnik (w chwili kiedy pracuje zaraz po wyczyszczeniu) podaje zaledwie ok 5,3kg/h gdzie min. wartość na sterowniku do ustawienia to 8.0kg mimo wszystko piec pracuje poprawnie (do chwili kiedy podajnik jeszcze podaje) zwiększyłem jedynie czas podawania paliwa przy rozpalaniu. Na Olczyku 6mm wartość ta oscylowała w granicach 10,5kg/h. Odnośnie spirali to mam rozumieć że jeśli nie jest idealnie tak jak na schemacie to wymaga to korekty? @Trener40, tak rura jest centralnie na środku, dziękuje Ci za podpowiedzi, popróbuję na weekendzie co się z tym da zrobić, jeśli jednak wyniki nie będą zadowalające to nie pozostanie mi nic innego jak wymiana paliwa, często nie ma mnie w domu. Piec musi być w razie potrzeby "bezobsługowy".
  7. Niestety tego się obawiałem.... ehh, no nic dziękuję za odpowiedz i zainteresowanie tematem.
  8. Witam Wszystkich serdecznie, Z uwagi na to, iż będzie to mój pierwszy post na tym forum - proszę o wyrozumiałość. Przechodząc do sedna posiadam piec Heiztechnik Hit Pellet 24kw ze sterownikiem bodajże HT810. Do tej pory "jako-tako" nie było z nim większych problemów (poza poprawianiem instalacji po marnej jakości monterach). Piec do tej pory współpracował z pelletami 6mm, lepszej i gorszej jakości ale nigdy nie było problemów z podawaniem. Ostatnio zakupiłem 2T pelletu 8mm, wg. instrukcji piec i podajnik obsługują takowy. Problem polega na tym że po zasypaniu podajnika po zaledwie kilku godzinach podajnik ślimakowy przestaje podawać palet. posiadam dokładnie taki rodzaj podajnika. Opróżniałem kosz zasypowy, czyściłem, opróżniałem metalowy przewód ze ślimakiem, za każdym razem po chwili normalnej pracy na dole kosza tworzy się "miał/pył" pelletowy który zdaje się blokować podawanie pelletu. (ślimak się kręci, ale nie podaje pelletu do przewodu elastycznego) Po czym występuje błąd rozpalania/ sygnał braku paliwa. Wyjęcie metalowego przewodu z kosza i wysypanie tego miału pomaga, ale tylko na chwilę. I teraz mam dylemat co z tym zrobić, bo sam pellet jest dobrej jakości tzn. ładnie się pali i pozostaje z niego b. niewielka ilość jasnego popiołu. (mniej niż z np. Olczyka 6mm). Czy to z pelletem jest coś nie tak? w rękach kruszy się mniej więcej tak samo jak inne - może nieco bardziej. Wydaje mi się że to ta zaostrzona na końcu spirala podajnika "miele" tak ten pellet. Jest jakiś sposób aby poprawić sytuacje? Czy muszę się liczyć z tym że 2tony pelletu pójdzie "na ruszt"? Czy jest jakiś sposób aby przerobić tymczasowo ten podajnik tak aby poradził sobie z podawaniem tego pelletu (nie zapychał się)? Będę wdzięczny za wszelkie odpowiedzi, mogę awaryjnie używać rusztu na drewno i mam go nieco w zapasie, ale w domu często zostaje sama osoba starsza i palenie przez resztę sezonu w ten sposób będzie dla niej problematyczne. Pelletu już niestety nie zwrócę, kupiłem go jeszcze w zeszłym sezonie ale do tej pory używałem jeszcze zapasu 6mm, być może zrobiłem błąd że od razu go nie przetestowałem - mam nauczkę. Będę wdzięczny za wszelkie podpowiedzi i pozdrawiam, oraz życzę szczęśliwego 2020 roku.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.