Witam!
Walczę od października z ustawieniami, bywało już różnie, ale w końcu udało mi się utrzymać taką temperaturę w domu jaką chcę tj. między 20-23* zależnie od pory dnia, niemniej mam problem z temperaturą kotła.
Kocioł jest wyposażony w 3 pompy. 1 to pompa od CWU, 2 to pompa która jest za zaworem 4d na zasilaniu na grzejniki (u mnie jest to "pompa zaworu"), 3 jest to pompa "krótkiego obiegu" która chodzi nonstop.
Wcześniej miałem pompę nr. 2 oznaczoną jako pompa CO przez co chodziła praktycznie cały czas wychładzając instalację, przegrzewając pomieszczenia itd. sterownik pokojowy który mam SPK LUX nie potrafił (lub ja nie potrafiłem) tego ogarnąć. Przestawiłem więc pompę nr. 2 jako "pompa zaworu" którą steruje obecnie sterownik SPK LUX i jest super.
Pompa nr. 3 pracuje cały czas niezależnie od temperatur przez co temperatura powrotu jest ciągle o 2-3 stopnie niższa od temperatury ogólnej kotła - wydaje mi się że jest to ciągle dobrą opcją dla kotła bo różnicy temperatur nie ma drastycznej.
To tak ogólnie co do instalacji, a problem który teraz wg. mnie powstał to taki że piec sobie faluje temperaturą od 35* (do tylu minimalnie spada i się rozpala bo pokój zgłosi niedogrzanie bądź CWU) do 70* bo taką temperaturę mam ustawioną na kotle. Histereza ustawiona na 20*.
Przy tych temperaturach które są obecnie tj. 0-5*C jest to ok. 4 rozpaleń w ciągu doby.
W załączniku przesyłam swoje ustawienia, ale komu by się chciało je przeglądać :).
Piec pellet(1).pdf