Witam serdecznie.
Chciałbym się upewnić czy cała instalacja jest źle zrobiona (tak jak myślę).
Aktualnie instalacja jest tak zrobiona, że powrót na zaworze 3D mam całkowicie zamknięty iż mam w domu otwarty na max jeden z kaloryferów aby powrót był ciepły (zablokowałem powrót na zaworze ponieważ i tak mieszała się z woda śr. 55C z zasilania ,a woda 52-53C, wiec to całkowity bezsens). Zresztą tak sam powiedział instalator (jeden kaloryfer musi być na full otwarty, a resztę można przymknąć). Piec chodzi min. na zadanej 55C bo inaczej w domu byłoby zaraz 25C. Kaloryfery są leciutko odkręcone bo masakra w domu. W oficjalnej dokumentacji Brastal piec powinien chodzić na 65C a na powrocie powinno być min 55C. To jest nierealne aktualnie u mnie. Chciałbym zainstalować zawór 4D i zrobić to samemu bo już nie wierzę tym instalatorem z 20 letnim doświadczeniem.
Podsyłam również zdjęcie z kotłowni.
Jestem tu nowy. Nie znam się do końca na hydraulice, ale przeglądając fora internetowe nigdzie nie widziałem czegoś takiego jak u mnie. To nie mój fach wiec proszę mnie nie atakować :)
Pozdrawiam
Aaaa i jeszcze: spalanie wychodzi jakieś 22-24 Kg/h, dmuchawa 35%, spaliny 160-180C (też sam zamontowałem bo nie było) - tu nie ma do czego się przyczepić ale boję się o ten powrót , ogólna prace i żywot kotła.