Witam. Mam do was pytanie. od 2 lat korzystam z pieca kondensacyjnego Beretta o mocy 21. Obecnie korzystam z ustawień mocy min -30c max 50c. Powierzchnia domu to ok 200m2.
Do tej pory korzystam z termostatu pokojowego, który w przypadku spadku załącza piec i dogrzewa do zadanej temperatury po czym wyłącza układ. Takie cykle pracy w obecnych warunkach mają miejsce średnio co godzinę. Dogrzewanie trwa około 15-20minut...
Średnie zużycie na dziś wynosi około 20m gazu na dobę. Co jest normą i od początku instalacji się tak utrzymuje. Moje pytanie brzmi jednak, czy jeśli ustawiłbym taki piec kondensacyjny na powiedzmy temperature 35-40c - gdzie cykle były by dużo rzadsze, a praca kotła była by niemal ciągła - lecz na niskiej temperaturze to finalny efekt jeśli chodzi o zużycie ilości gazu będzie większa czy mniejsza ?
Wiadomo, że uzyskany efekt komfortu przez ciągłą pracę będzie dużo większy, bo przyjemniej mieć grzejniki ciągle o równej temperaturze nie skokowej np o temperaturze 35... Pytanie jak to wpłynie na piec, oraz na jego spalanie.
dziekuję za pomoc :).