Skocz do zawartości

mikeman

Nowy Forumowicz
  • Postów

    5
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia mikeman

Żółtodziób

Żółtodziób (2/14)

  • Pierwszy post
  • Tydzień pierwszy zaliczony
  • Miesiąc później
  • Od roku na pokładzie
  • Starter dyskusji

Najnowsze odznaki

0

Reputacja

  1. Cześć, w około 15 letnim domu jakiś czas temu zaczęła wychodzić wilgoć na kominie (razem z sadzą na dole, przy piecu który znajduje się w piwnicy) a także wyżej w postaci bąbli pod tynkiem w jednym z pomieszczeń. Komin ma około 8m i jest zbudowany z kamionki z teoretyczną średnicą 160mm. Niestety majstry spaprały, bo okazało się, że jej części są poprzesuwane względem siebie, a cały szacht nie jest prosty, oczywiście miejscami powychodziła też zaprawa. Do ogrzewania uzywany jest piec Vaillanta, niewymieniany od początku (więc to zdaje się piec pobierający powietrze z otoczenia), który przyłączony jest do komina rurą 130mm. Wczoraj była ekipa, która miała w tenże komin włożyć kwasówkę 130mm, jednak po zajrzeniu do środka powiedzieli, że kanał jest tak krzywy i posiada ustępy (a także najpewniej jakąś przeszkode przy którymś ze stropów), że nie będą w stanie tego zrobić. Okazało się też, że jest drugi, nieużywany szacht, który mój tata kazał zbudować dla ewentualnego pieca na paliwa stałe. Niestety i tutaj panowie polegli, mimo że próbowali go mechanicznie wyczyścić z zaprawy i tych elementów, które można by usunąć dla "wyprostowania" kanału (jakimś narzędziem z łańcuchami?). Stwierdzili, że jakieś 5m od góry jest jakiś ustęp, a części kamionki u góry i u dołu są ustawione do siebie skosem tworząc "banana" i że metrowa rura z kwasówki się nie podda (a może i dobrze, bo by ją to osłabiło). Teraz jeśli chodzi o opcje, które mamy to oczywiście wiem, że zawsze można rozpruć komin od wewnątrz domu i wymienić wkłady na ceramikę, ale dom, o którym mówimy być może będzie sprzedany za kilka lat, więc ktokolwiek będzie robił remont generalny nie odczuje tego tak, jakby była to czynność wykonywana przez nas teraz. Obecnie chcielibyśmy naprawić ten komin, aby zapewnić jako takiego jego funkcjonowanie - czy możecie polecić technologie, które by się tu sprawdziły przy założeniu że palimy cały czas piecem gazowym? Słyszałem o furanflexie, spiroflexie czy też wspominany tutaj poujoulat. Która z nich jest najlepsza i czy zagwarantuje prawidłową pracę komina przez lata czy to tylko placebo? Wiemy na pewno, że przepniemy piec do tego nieużywanego do tej pory szachtu, ale chcielibyśmy go zabezpieczyć czymś już teraz, bo pewnie za jakiś czas byłaby podobna historia co z obecnym szachtem, w końcu budowali go Ci sami spece :)
  2. Tak też myślałem, ale jak rozumiem, żeby to było możliwe to musze kupić VRC700 + VR91. Jeśli chciałbym, żeby to działało bezprzewodowe, bo nie będę pruł pół domu, to muszę kupić specjalne odmiany czy jakieś moduły dokupić? To pewnie z 1,5k zł będzie kosztowało,nie? Nie za bardzo mi się uśmiecha wydawanie takiej kasy na to. Zobacze, czy zmiana temperatur obiegów coś da.
  3. Ok, przyjąłem do wiadomości, ale raczej nie będę gmerał przy instalacji podczas sezonu. Być może jednak popełniam błąd na samym początku - w calormatic 470 mogę ustawić temperaturę oddzielnie dla obiegu 1 i 2. Do tej pory miałem ustawione dla obydwu 21 st., a może powinienem ustawić właśnie 19st dla podłogówki a zostawić 21 dla grzejników? Dodatkowo moje krzywe to 0,85 dla grzejników i 0,3 dla podłogówki, o ile to coś zmienia, bo przecież to parametry indywidualne.
  4. Niestety nie wiem czy będę mógł w pełni merytorycznie odpowiedzieć (dom kupiłem, nie budowałem go). Poniżej link do zdjęć rozdzielaczy (są trzy: dwa na parterze - grzejniki i podłogówka; jeden na piętrze - grzejniki). Pod obieg grzejnikowy mam podłączoną podłogówkę w łazience na piętrze, po zastosowaniu odpowiedniego termostatu. Pompy i mieszacze mam w instalacji w kotłowni, a nie rozdzielaczu, na zdjęciu są podpisane, więc powinno być widać za co odpowiadają. Na schemacie mieszkania czerwone linie to grzejniki, zacieniowane pola to podłogówka - na dole niezależna, na górze zasilana z obiegu grzejników; gwiazdką na parterze zaznaczone położenie manipulatora. Zdjęcie rozdzielacza, schemat mieszkania, instalacja
  5. Dzień dobry, nie ukrywam, że zarejestrowałem się specjalnie po to, żeby zadać to pytanie społeczności, która się zna i jest w stanie pomóc bardziej niż sami serwisanci Vaillanta. Problem, który mam z ogrzewaniem piecem gazowym Vaillant 206/5-5 i sterownikiem Calormatic 470/4 jest następujący: posiadam dwa obiegi grzewcze: (i) podłogówka ogrzewająca część parteru oraz (ii) grzejniki, które zasilają grzejniki na parterze i piętrze. Sterownik od pieca (w moim laickim rozumieniu - manipulator) znajduje się na parterze koło schodów, a pod nim jest właśnie podłogówka. Mam ustawioną temperaturę zadaną (21 stopni) a korektę temperatury na termostat. Temperatura teoretycznie jest utrzymywana bez przerwy - czyli tak jak powinno być. Niestety, w pokojach na piętrze temperatura jest dużo niższa ( u syna jest to czasami np. 17,5 st i nie mogę na to pozwolić). Jak na mój laicki rozum, to jeśli komputer bierze temperaturę z manipulatora pod którym jest podłogówka i wymierzy temperaturę docelową, to nie grzeje już na żadnym z obiegów, w efekcie czego grzejniki nie grzeją, które przecież na piętrze są jedynym źródłem ciepła. Na dole przykręciłem termostaty grzejników na 2/5 żeby ograniczyć ich udział w grzaniu na dole, ale nie zdaje to egzaminu, bo na dalo jest cały czas zadana temperatura, więc grzejniki nie grzeją nigdzie. Chciałem Was zapytać jakie widzicie wyjście z tej sytuacji: dokupienie dwóch bezprzewodowych termostatów? Zmiana korekty temperatury na inny tryb? Macie jakieś przystępne opracowania jak to wtedy ustawić/ustawiać i sprawdzać żeby było dobrze?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.