WlodekG
Stały forumowicz-
Postów
104 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Wydarzenia
Blogi
Artykuły
Treść opublikowana przez WlodekG
-
To może podsumuję (bo taką mam refleksję teraz): trzeba było brać splita 😉 Ale według mnie to błąd bo zawory antyzamrożeniowe mają spuścić wodę z układu a nie bez końca wylewać
-
Taa same mity i zasłyszenia 😉 glikol można pić a ta sąsiadka co się nie szczepiła zalała i hula. To biere i leje! tak na serio to dla 35% glikolu koszt napełnienia instalacji to 3 tys a przy tych samych nastawach pompy uwzględniając wzrost lepkości i mniejsze ciepło właściwe podłogówka odda 20 % mniej ciepla
-
Dodatkowy problem o którym sobie właśnie przypmniałem - zgrzewany polipropylen może źle znosić glikol a mam część rur z tego. Podobno są różne rodzaje zgrzewanego polipropylenu i niektóre są kompatybilne z glikolem a inne nie. Generalnie teraz się naczytałem dużo więcej niż przy wymianie pieca na pompę, wtedy zarówno hydraulik, jak i dyskutanci na różnych forach bagatelizowali problem zamarzania. Mam zawory antyzamrożeniowe i wydawało mi się, że to wystarczy, ale praktyka pokazała co innego.
-
Odpowiedź z googla: Glikol w instalacjach (solarnych, pomp ciepła, CO) wymaga wymiany średnio co 3–5 lat, ponieważ z czasem ulega degradacji, tracąc właściwości przeciwzamarzaniowe i antykorozyjne. Zużyty glikol staje się kwaśny, co przyspiesza korozję metalowych elementów, prowadzi do powstawania osadów, zatykania układu i ostatecznie awarii pomp oraz wymienników. Główne powody wymiany glikolu: Degradacja chemiczna: Glikol w wysokich temperaturach (zwłaszcza w instalacjach solarnych) traci swoje właściwości pH, co prowadzi do zakwaszenia płynu i korozji elementów instalacji. Utrata ochrony przeciwzamarzaniowej: Z czasem zdolność do ochrony przed niskimi temperaturami spada, co grozi zamarznięciem i rozsadzeniem rur. Osady i zanieczyszczenia: Zużyty glikol wytrąca osady, które zmniejszają efektywność wymiany ciepła i mogą zablokować pompę obiegową. Wyczerpanie inhibitorów korozji: Płyn zawiera dodatki chroniące metale. Po kilku latach tracą one swoją skuteczność, narażając instalację na niszczenie. Zmiana lepkości: Degradacja wpływa na gęstość płynu, co zmniejsza wydajność pompowania. Regularna kontrola (refraktometrem) i wymiana glikolu to podstawa bezawaryjnej pracy systemu, podobnie jak wymiana oleju w samochodzie.
-
No nie ma uniwersalnych recept na każdy dom 🙂 Moja podłogówka była projektowana pod piec gazowy więc na 39 stopni, deltę 10 stopni i bardzo mały przepływ. Po dwudziestu latach piec gazowy się rozsypał w zeszłym roku, brak części do naprawy, więc na szybko zmieniłem w szczycie sezonu grzewczego na pompę ciepła bo można było wtedy kupić kaisai 12 kW za 6 tys. Teraz, po roku obserwowania i po obecnych mrozach chciałbym usprawnić instalację. Generalnie żeby w mrozy było u mnie ciepło musiałem ustawić 43 stopnie dla -20 w krzywej. Żeby moja podłogówka skutecznie ogrzała dom na niskiej temperaturze zasilania i niskiej delcie muszę dosyć mocno zwiększyć przepływy w instalacji. Na dole mam rozdzielacz 6 sekcji, na piętrze 11 sekcji i chyba rurę zasilającą górę o za małej średnicy na większe przepływy. To dlatego nie chcę glikolu w obecnej instalacji, bo pompy miałyby ciężej. Ponadto nie wiem jak się zachowają dwudziestoletnie połączenia itd. A nawet gdybym miał lepszą sytuację to przed glikolem w całości powstrzymywały by mnie koszty bo czytam że co 3-5 lat trzeba wymieniać a zład w instalacji, wliczając bufor, to 380 litrów. Jak już pisałem, chciałbym zabezpieczyć się przed mrozem i stąd kombinację z wymiennikiem bo nie chcę glikolu w całości instalacji.
-
Tutaj masz pełną rację, też się biję z myślami bo koszty wychodzą bardzo duże. Trochę to cena świętego spokoju, a u mnie niestety dłuższe awarie zasilania się zdarzają. Może faktycznie wydać kasę na większy akumulator do UPS?
-
Znam to rozwiązanie ale nie jest to 100% zabezpieczenie. Wymiennik i glikol po stronie pompy zabezpieczy nawet gdy prądu nie będzie bardzo długo, a gdy zasilanie wróci system ruszy bez problemu.
-
Widzę, że obudziłem wątek po 3 latach:) Może skopiuje swój wpis bo padają pytania "po co planujecie wymiennik?". Cześć, Mam w tej chwili pompę monoblok z buforem w układzie równoległym, w całym domu podłogówka + grzejniki drabinkowe w łazienkach na tym samym obiegu i temperaturze co podłogówka, nie zamykam żadnych pętli siłownikami. W obiegu krąży woda. Nie było prądu dwa dni akurat jak mnie nie było w domu i było -15. Pompa oczywiście zamarzła ale nic się nie uszkodziło bo zadziałały zawory przeciwzamrożeniowe, ale żeby ruszyła trzeba było ją rozbierać i rozmrażać. Chciałbym przebudować instalację dokładając wymiennik płytowy (solidnie przewymiarowany) tworząc dwa obiegi - mały z roztworem glikolu po stronie pompy ciepła i duży z wodą po stronie odbiorników ciepła. Skoro wymiennik oddziela hydraulicznie obiegi nie ma już potrzeby stosowania bufora w układzie równoległym, więc chciałbym tak przerobić instalację żeby bufor był szeregowo na powrocie. W taki sposób pompka z pompy ciepła będzie napędzać mały obieg glikolowy, a druga pompa obiegowa będzie napędzać obieg wodny w podłogówce i grzejnikach. Wydaje mi się, że to dobry pomysł i że poprawię w ten sposób efektywność układu likwidując spadek temperatury na buforze. Dodatkowo usunę zawory przeciwzamrożeniowe bo nie nadają się do glikolu i ocieplę to miejsce. Nie jestem pewny czy do obiegu glikolowego potrzebny jest jeszcze UPS - AI podpowiada, że potrzebny bo lokalnie w wymienniku roztwór glikolu może zamarznąć co spowoduje uszkodzenia. Czy dobrze rozumuję? Czy UPS w małym obiegu potrzebny? Pozdrawiam, Włodek Od czasu tego wpisu doszedłem do wniosku, że potrzebuję dodatkową pompę obiegową bo nie mogę uzyskać wystarczających przepływów na piętrze więc pewnie jednak zostawię bufor równolegle bo trzeba będzie spiąć hydraulicznie te pompy.
-
Pompa to Kaisai monoblok 12kW, ma dwie grzałki dodatkowe. Myślałem też o samym UPS, ale ta wersja z wymiennikiem wydaje mi się lepsza. Oprócz zabezpieczenia przed zamarzaniem chciałbym też usprawnić działanie układu. Wymiennik, jeśli jest mocno przewymiarowany daje spadek mniej niż 1 stopień. Zabezpiecza pompę przed ew. syfem z instalacji w domu (ma ponad 20 lat) i pełni rolę sprzęgła hydraulicznego. Jakoś mi się technicznie ten układ bardziej podoba i wydaje mi się, że jeśli uniknę spadku temperatury na buforze zainstalowanym równolegle (nie mam termometru na wyjściu z bufora na instalację, ale różnica temperatur z rurą zasilającą bufor jest wyczuwalna ręką) to polepszę COP. Opisuję to wszystko na forum właśnie po to, żeby mi ktoś powiedział, że to bez sensu bo... lub ok, to fajny układ tylko popraw to i to... 🙂 Koszty jakoś przeboleję, jeśli będę miał poczucie, że przeróbka ma sens, zapobiegnie awariom itd.
-
Chyba chodzi o ryzyko za zimnego powrotu, poniżej granicznej temperatury dla pompy. Goleniowski wspominał o tym w swoim filmie. I bądź tu człowieku mądry 😞 dużo sprzecznych materiałów i informacji można znaleźć.
-
Nie wpadłem na to, że cwu też po stronie glikolowej. W takim układzie wężownica będzie miała mniejszą wydajność niestety, więc nadal skłaniam się ku stronie wodnej. Przy przewymiarowanym wymienniku straty są poniżej 1 stopnia, więc "kaskada wymienników" niegroźna. Wężownica w CWU większa nie będzie, a glikol gorzej oddaje ciepło. Hm, tego fachowca być może nie należy traktować jako wyrocznię. Chociaż tutaj faktycznie to wszystko jest na obiegu glikolowym i jeszcze bufor na zasilaniu https://www.ferroli.com.pl/uploads/8c29b24361e86edccf2636a217c89e23db968156.pdf
-
Widziałem to i tutaj nic nie ma o wymienniku. Na marginesie i bez związku z moim zapytaniem ten Goleniewski jakoś do mnie nie przemawia. Upiera się, że bufor równoległy jest ok i spadek temperatury zasilania podłogówki nic nie szkodzi ponieważ kompensujemy to sobie większą prędkością przepływu. Prędkość przepływu na podłogówce ustawiamy raz, regulując na początku instalację. Dla takiej stałej prędkości podłogówka ma określoną wydajność dla danej temperatury. Jak zwiększa się mróz musimy podnosić temperaturę zasilania. Jeśli na buforze jest spadek temperatury to zmuszamy pompę do pracy na wyższym parametrze a więc pogarszamy COP. Lepiej jeśli woda płynąca w podłogówkę ma tę samą temperaturę co podaje pompa.
-
Szczerze to mam wątpliwości. Po pierwsze bufor wspomaga defrost a nie zapewnia defrost - skraca jedynie jego czas. Po drugie sytuacja gdy nie działa pompka obiegowa w obiegu wodnym jest raczej bardzo mało prawdopodobna i jeśli nawet by się tak stało, to pompa ciepła by się wyłączyła ze względu na brak odbioru ciepła. Jeśli pompa obiegowa obiegu wodnego działa to bufor na powrocie będzie wspomagał defrost przez wymiennik.
-
Hm, chciałem m.in. uniknąć dużej ilości glikolu a tak dojdzie 200 l 😞
-
Masz na myśli bufor w obiegu glikolowym?
-
A na defrost pompa sobie nie pobierze przez wymiennik m.in. z bufora na powrocie? Nie wiem czy musi zostać, mam zbiornik kombinowany 300 cwu + 200 bufor, jakby co mogę bufor odłączyć całkowicie ale pieniążki już wydane.
-
Cześć, Mam w tej chwili pompę monoblok z buforem w układzie równoległym, w całym domu podłogówka + grzejniki drabinkowe w łazienkach na tym samym obiegu i temperaturze co podłogówka, nie zamykam żadnych pętli siłownikami. W obiegu krąży woda. Nie było prądu dwa dni akurat jak mnie nie było w domu i było -15. Pompa oczywiście zamarzła ale nic się nie uszkodziło bo zadziałały zawory przeciwzamrożeniowe, ale żeby ruszyła trzeba było ją rozbierać i rozmrażać. Chciałbym przebudować instalację dokładając wymiennik płytowy (solidnie przewymiarowany) tworząc dwa obiegi - mały z roztworem glikolu po stronie pompy ciepła i duży z wodą po stronie odbiorników ciepła. Skoro wymiennik oddziela hydraulicznie obiegi nie ma już potrzeby stosowania bufora w układzie równoległym, więc chciałbym tak przerobić instalację żeby bufor był szeregowo na powrocie. W taki sposób pompka z pompy ciepła będzie napędzać mały obieg glikolowy, a druga pompa obiegowa będzie napędzać obieg wodny w podłogówce i grzejnikach. Wydaje mi się, że to dobry pomysł i że poprawię w ten sposób efektywność układu likwidując spadek temperatury na buforze. Dodatkowo usunę zawory przeciwzamrożeniowe bo nie nadają się do glikolu i ocieplę to miejsce. Nie jestem pewny czy do obiegu glikolowego potrzebny jest jeszcze UPS - AI podpowiada, że potrzebny bo lokalnie w wymienniku roztwór glikolu może zamarznąć co spowoduje uszkodzenia. Czy dobrze rozumuję? Czy UPS w małym obiegu potrzebny? Pozdrawiam, Włodek
