Witam,
mieszkamy (rozpoczyna się 3 sezon) na poddaszu i ogrzewamy go piecem kondensacyjnym. W łazience podłogówka. Temperatura w nocy min. 20,6 a w dzień 21,4. Piec wykorzystywany również do ogrzewania wody. Cena za sezon wyszła 2700zł (rejon dość wietrzny, pod górami, beskidy, zawsze ostrzeżenia). Na dachu izolacja od 15-20cm (niestety nie wszędzie była opcja dać 20 z uwagi na belki, 2 folie, deskowanie, blacha na zakładkę). Okna są starsze drewniane, odmalowane, dodane uszczelki. Kubatury nie podam ( nie pamiętam niestety) ale w najwyższym miejscu ponad 2,5m. Dwie powierzchnie są otwarte (kuchnia połączona z jadalnią ok 50m z klatką schodową oraz jedno pomieszczenie ok 50m2, na razie niewyposażone, taka składownia). Dom jest starszy, rozbudowany ok 25 lat temu o poddasze i 1 piętro, w ścianach jest wełna. I teraz pytanie, chcę wymienić okna, czy poprawi to termoizolację? Czy takie zużycie gazu jest ok i taka wymiana okien nie wiele zmieni, lub jakie okna dobrać? Od razu z potrójną szybą?
Dziękuję za odpowiedzi.