Szczerze mówiąc, to dwa ostatnie sezony grzewcze grzejniki były w zasadzie odkręcone b. nieznacznie, bo gdybym odkręcił je na max, to zrobiłbym w mieszkaniu Afrykę.
Więc szybkie stygnięcie aluminiowych mi nie przeszkadza, bo pewnie nigdy nie będą mocno nagrzane.
Co do rozstawu, to mierzyłem stare i wyglada na to, że mają standardowe 500 mm, a zatem powinno się obejść bez większych przeróbek. Jeśli już, to tylko dodatkowy zawór na powrocie.
Edit.
Czy nikt się nie wypowie w temacie kształtu grzejnika i planowanego przeze mnie całkowitego usunięcia parapetu?
Ponieważ jeszcze tego nie zrobiłem, to gdyby się okazało, że mogą być problemy z dystrybucją ciepła, zrezygnuję z tej operacji albo po prostu wymienię parapet.
Nie jest mi on potrzebny do szczęścia, a ponieważ to pokój mojego syna, to kwiatków raczej nie będzie, więc parapet staje się zbędny.
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk