Witam, na wstępie chciałem się przywitać gdyż jestem nowym użytkownikiem forum.
Sprawa wygląd tak mam kocioł Zębiec wenus 10 Kw, problemy zaczęły się od tamtego roku a nawet wcześniej smolenie się komina, szukałem przyczyny i wydaje mi się ze powodem jest przewymiarowany kocioł, mam zamontowany zawór 4 drogowy, temperatura na kotle 70 stopni, temperatura na dom 45/50/55 stopni zależne od pogody, zmieniłem sposób palenia na górne, było lepiej ale dalej smoła się wydziela, przeszukiwałem rożne fora czytałem ze możne by tak zmniejszyć palenisko cegłami szamotowymi i wskoczył mi temat o palniku dymu, spróbowałem takie coś zrobić u siebie postawiam ściankę na tyle zasypu z cegieł 6 cm i 2 bocznych 2 cm tak ze dolny otwór mam 18 cm szeroki wysoki na 10 cm odstęp od tylnej ściany na 6 cm, problem w tym ze gdy zasypałem na noc cały zasyp to rano już prawie zgasło, a gdy paliłem od góry przy tej samej ilości węgla trzymał po 14 godzin a tu ledwo 10, zauważyłem że klapka w pełni się domyka i kisi się wszystko w kotle, gdy próbowałem zrobić delikatny dopływ powietrza od drzwiczek zasypowych czy tez klaki miarkownika to temperatura ciągle narastała aż pod 85 stopni potem odpuściłem by niezagotowań wody , pytanie co zrobiłem nie tak proszę o podpowiedzi/ pomysły, z góry dziękuje za podpowiedzi. pozdrawiam
Mam mieszkanie 50 metrów kwadratowych 2 pokoje, kuchnia i łazienka z ogrzewaniem podłogowym, bojler 80 litrów, okna plastikowe, drzwi szczelne, blok stary nie ocieplony ściany 50 cm, sąsiedzi raczej słabo grzeją, kocioł w piwnicy opalany węglem i suchym drewnem, wymiary komory zasypowej szerokość 22cm, głębokość 38cm, wysoki na 22 cm do wysokości drzwiczek zasypowych a do kanału 44cm, sterowany miarkownikiem, brak wlotu powietrza w drzwiczkach zasypowych