Skocz do zawartości

KasiaKos

Nowy Forumowicz
  • Postów

    2
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez KasiaKos

  1. Przepraszam za złe dodanie tematu. Dotarłam wreszcie do papierów pieca. Kocioł: Logiterm ekoMax 25 Sterownik: ST-480 Mamy też bezprzewodowy regulator temperatury Salus 091flrf Piec ustawiony jest na: 10 sekund podawania -> 70 sekund przerwy wentylator ustawiony na 30. innych opcji jak podawanie/przerwa/wentylator oraz ustawienie temperatur na piecu i zaworze nie dotykałam. Nie jestem w stanie jednach w pełni gwarantować, że nie kręcił inny domownik. Na pokojowym regulatorze nie zmieniałam nic, program jest tak jak ustawił go "fachman" czyli 24 w ciągu dnia i 17 w nocy. Nie wiem czy tak powinno być, ale zauważyłam, że jeżeli na piecu/zaworze ustawione jest ograniczenie np 55 stopni, bo nawet jeżeli na pokojowym regulatorze temperatura spadnie do np 21, to piec i tak dalej pracuje do maksymalnych 55-57 stopni i nie dogrzeje pokoju do tych 24 stopni. Dlatego gdy przyszły mrozy poszłam do piwnicy i podniosłam temperaturę na piecu najpierw do 60 a po kilku dniach do 70 i.... piec zaczął gasnąć co noc. Teraz jako że jest cieplej, piec ustawiłam znowu na 60 i nie gaśnie, ale wyjmuję z pieca kupy równocześnie spieków i niedopalonego węgla.
  2. Witam, szułakałm wątków, które by odpowiedziały w miarę na moje pytanie, ale w sumie "objawów" jest tyle że postanowiłam otworzyć nowy wątek, Z góry zaznaczę, że nie mam pojęcia o piecach, osoba która do wstawiała jest kilkaset kilometrów stąd. Wstawiliśmy latem piec na eko groszek z podajnikiem ślimakowym. Fachman wstawił, zrobił ustawienia, rozpalił na próbę i stwierdził "jak wam będzie zimno to sobie podkręćcie na piecu". Piec ustawione miał cały czas 55 na piecu, tyle samo na zaworze pompy, a czasowo był ustawiony na 15s podawanie, 60s przerwy i wentylator na 25 obrotów. Wszystko było ddobrze, spalał ładnie. Problem zaczął się gdy zrobiło się zimniej. Chcieliśmy podnieść temperaturę, więc podkręciłam na piecu do 65 i... piec pali okay cały dzień a w nocy gaśnie. Koło 1-2 w nocy budzi mnie alarm ostrzeżenia o nierosnącej temperaturzę. Schodzę do pieca, a w popielniku góra niedopalonego węgla. Próbowałam zmienić coś u wstawieniach, ale każdej nocy to samo. Jedyne co pomaga to zmniejszenie temperatury na piecu do 55, a wtedy zimno. Nie mam zielonego pojęcia co zrobić. Jest to coś co mogę zrobić sama czy najlepiej zawołać kogoś kto piec ustawi?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.