@ Trener40 - Wydaję opinię z mojego punktu widzenia uzasadnioną. Dosypywałem, sprzątałem, czyściłem. Kontrolowałem, zadawałem pytania i w odpowiedzi słyszałem, że tak ma być. Albo że ktoś pogrzebał. Jako, że mieszkam sam to nie było Ktosia , który by pogrzebał. A ja nie mam dostępu do ustawień i wiedzy, żeby zmieniać cokolwiek. Powiedziano mi, że mam palić na programie ustawionym przez serwis a nie innym. To komu mam ufać jak się człowiek z bloku przeprowadza do domu? Ponadto skoro producent poleca tego fachowca to znaczy, że działa on tak, że można mu ufać.
Uważam, że mam prawo wybrać w jakich godzinach pracuje MÓJ kocioł i czy ogrzewa mi pomieszczenia na 21, 25 czy 30 stopni. Nie może być, że narzucą mi program grzania kotła. A jak wyjadę na wakacje to ma się palić na 24 stopnie cały czas? Chodzi też o to żeby były komfortowe warunki mieszkania a nie żeby było 17 stopni i wszyscy w 2 swetrach po domu muszą chodzić. Przekonywanie mnie, że 21 to najlepsza temperatura nie ma sensu. Jeden lubi blondynki drugi brunetki. :)
Ogólnie historia z kotłem zaczęła się z potknięciami i od niedopatrzeń z drugiej strony i może tu powinno zapalić mi się czerwone światło ale pieniądze już były wydane i nie było możliwości cofnięcia decyzji.
EDIT - po kontakcie z producentem
Dzwoniłem do producenta, przedstawiłem sytuację i po konsultacji telefonicznej powiedziano mi, że za niska temperatura powrotu 31 Stopni (kocioł 55-61stopni), ponadto za niska temperatura spalin. (Posiadam zawór czterodrożny). Inne odchylenia od stanu właściwego ma sprawdzić technik który instalował kocioł. Ja tego nie zmienię więc i tak czeka mnie wizyta technika.