Techniki znam ;) tyle doczytałem i pooglądałem.
Palę od dołu, brakuje wajchy do przełączenia między górnym a dolnym spalaniem (nie wiem czy sama możliwość w tym egzemplarzu jest, coś z pieca wystaje, ale nie byłem w stanie na razie tego "przekręcić", cug jest w każdym razie od dołu, górą żadne spaliny nie ulatują, możliwe że ktoś na własną rękę zaślepił tę blokadę, a możliwe, że po prostu jest to mocno zablokowane)
Gdybym palił od góry to przy obecnym ciągu przepuściłbym całe spaliny przez zimny węgiel.
Co do przekroju najbliższy jest ten załączony (z przerobioną w paincie zaślepką ;) )
Na pewno problemem są nieszczelności, czasem jak działa dmuchawa to z drzwi ładunkowych kopci aż, z czopucha również lekko, widzę niebardzo ktoś dbał o ten piec dotychczas... ja niestety sprowadziłem się końcem listopada na nowe lokum, więc i czasu na ogarnianie wszystkiego nie było za dużo, a grzać już trzeba.
Co do wspomnianych "niezgodnych z instrukcją" zastosowań: dmuchawa jest przymocowana do tego co jest oznaczone jako 14, nie w miejscach 12 (na drugim schemacie).
Obecny efekt używania pieca jest taki, że jak zasypię całość to zaczyna palić się znacznie za duża część zasypu, a nie tak ładnie jak na obrazku, tylko przy wylocie. Zaczyna dochodzić do zapalenia wszystkiego aż do góry.
na chwilę obecną problem rozwiązałem w ten sposób, że wsypuję maksymalnie kilka łopat paliwa i co 1-2h dorzucam kilka kolejnych. Gdybym wrzucił (prawie) cały zasyp to po 3 mam w piecu tylko żużel a w konsekwencji woda w CO osiąga zbyt wysoką temperaturę, co mnie nie dziwi przy tak intensywnym spalaniu (nastawienie sterownika nie ma znaczenia, dmuchawa włącza się poniżej zadanej temperatury, więc generalnie oprócz kilkusekundowych przedmuchów co 5min nie dmucha nic)