Witam
Pierwszy post to i się przywitam , zagadkową sprawę ze sobą przynoszę , być może banalną jeśli się ktoś na instalacjach C.O zna :) , jeden z grzejników na piętrze , właściwie to chyba 2 lub 3 grzeją słabiej ale na razie chciał bym reanimować ten jeden konkretny , więc tak , jest odpowietrzony , zawsze leci z odpowietrznika woda , pion grzeje do momentu zaznaczonego na zdjęciu czerwoną kreską / niebieska -zimne , niby wydaje się wszystko być ok a jednak nie jest , pompka obiegowa chodzi na 3 i jest w zupełności wystarczająca na ten dom a grzejemy tylko parter i piętro / piwnica grzejniki zakręcone , piec i ta o wiele przewymiarowany bo ma całe 38 KW ... , poprzedni właściciel grzał dwa domy , teraz się odciął i został nam taki bydlak na jakieś ~ 240 m2 , ale wracając to to czego próbowałem to np zakręcenie grzejnika na piętrze pod tym samym pionem , zero poprawy , grzejnik ogólnie grzeje na całej swojej powierzchni ale zauważyłem w prostym teście ręką że gdy inne grzeją tak że po 3-4 s trzeba rękę oderwać to ten często grzeje słabiej że ten efekt jest po 7-9 s albo i można trzymać na nim dłonie do woli ;/ ,pokój ma około 15,5 m2 , jak widać jest 16 żeberek ( myślę że wystarczająco bo pokój obok na piętrze ma 20m2 i 20 takich samych żeberek i jest o wiele cieplej , w tym pokoju temp dochodzi do max 16 C eh , gdy na parterze jest 20-21 C , jakieś pomysły ?Dodam że w żadnym grzejniku nie mam termostatów , niestety niektóre są nawet bez jakiegokolwiek zaworu , taki uroki starszych domów .