- Sas Bio Efekt 23 Kw Tech St 550 Z Pid Pellet
- Sas Bio Efekt 23 Kw Tech St 550 Z Pid Pellet
-
Sas Bio Efekt 23 Kw Tech St 550 Z Pid Pellet
Termik rozwarty, wiadomo. To zabezpieczenie przeciw zbyt wysokiej temperaturze na piecu. Jak kocioł wystygnie trzeba wykręcić taki czarny okrągły koreczek na obudowie sterownika (gdzie wszystkie kable wchodzą do pieca, taka czarna metalowa osłona). Jak wykręcisz ten korek to tam będzie bezpiecznik termika wypstryknięty, trzeba go wcisnąć i będzie git :) Miałem taką sytuację kiedy próbowałem na palenie bez wygaszania i bez PID przejść ale miałem złe ustawienia.
-
Sas Bio Efekt 23 Kw Tech St 550 Z Pid Pellet
też mam bufor I uważam że moc trza 100% dawać ponieważ bufor odbiera cała energie natomiast kocioł ma najlepszą sprawność i wydajność właśnie na 100% co do trybu pracy, to jak w temacie - z wygaszaniem chodzi ładnie, w kotle mniej sadzy, ale bez wygaszania mniej pali natomiast więcej trzeba czyścić
- Sas Bio Efekt 23 Kw Tech St 550 Z Pid Pellet
- Sas Bio Efekt 23 Kw Tech St 550 Z Pid Pellet
- Sas Bio Efekt 23 Kw Tech St 550 Z Pid Pellet
- Sas Bio Efekt 23 Kw Tech St 550 Z Pid Pellet
- Sas Bio Efekt 23 Kw Tech St 550 Z Pid Pellet
- Sas Bio Efekt 23 Kw Tech St 550 Z Pid Pellet
- Sas Bio Efekt 23 Kw Tech St 550 Z Pid Pellet
-
Sas Bio Efekt 23 Kw Tech St 550 Z Pid Pellet
Dzięki! Ale teraz mogę powiedzieć że mamy dość przemyślane zaprojektowane podajniki (multi flame). Dostęp do części ruchomych dla ewentualnej naprawy albo konserwacji jest na prawdę wygodny, wszystko w zasięgu podstawowych narzędzi. Palnik też ma prostą konstrukcję i nie ma za bardzo co się tam psuć. Wydaje mi się że jeśli regularnie czyścić i nie palic śmieci to mamy niezawodne kotły
- Sas Bio Efekt 23 Kw Tech St 550 Z Pid Pellet
-
Sas Bio Efekt 23 Kw Tech St 550 Z Pid Pellet
Podajnik naprawiony! Jak planowałem najpierw wybrałem cały pellet ze zbiornika, gdyż nic nie znalazłem w ślimaku od góry postanowiłem zdjąć łańcuch żeby spróbować ruszyć wały ręcznie. Dolny bardzo łatwe się poruszał ale górny był zablokowany na amen. Zdjąłem koło zębate i za pomocą klucza żabki udało mi się ruszyć wał ślimaka. Ale było słychać metalowe tarcie. Dlatego odkręciłem 4 nakrętki flanszy, trochę powalczyłem z segerem i w końcu ściągnąłem łożysko razem z flanszą. Okazało się że fabrycznie żle był dopasowany kołnierz flanszy do długości wała i pierwsze kółko ślimaka zacierało o ten kołnierz. Ocierało się toto z taką silą że normalnie zrywało wióry z metalu aż w końcu się całkiem zablokowało. Są zdjęcia jak to wyglądało. Dalej trochę szlifowania kołnierza i pasowania, aż w końcu wał obracał się beż otarć. Po złożeniu całości kocioł uruchomiony, ładnie chodzi, podajnik działa znacznie ciszej no i mam teraz trochę doświadczenia z naprawy tego cuda techniki. Podejrzewam że to wyjątek i reszta kotłów ma z tym porządek, ale gdyby komuś coś się podobne działo to warto sprawdzić.
- Sas Bio Efekt 23 Kw Tech St 550 Z Pid Pellet