Skocz do zawartości

maras723

Nowy Forumowicz
  • Postów

    4
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Osiągnięcia maras723

Żółtodziób

Żółtodziób (2/14)

  • Pierwszy post
  • Tydzień pierwszy zaliczony
  • Miesiąc później
  • Od roku na pokładzie
  • Starter dyskusji

Najnowsze odznaki

0

Reputacja

  1. Witam forumowiczów! Mam instalację z dwufunkcyjnym kondensacyjnym piecem gazowym. Instalacja CO rozdzielona jest na ogrzewanie podłogowe oraz grzejniki. Całość użytkowana jest od 14 miesięcy. Miesiąc temu przeprowadzano naprawę, a dokładniej zamianę rur zasilania i powrotu wychodzących z pieca gazowego - okazało się, że były źle podłączone od początku i woda w układzie krążyła w złym kierunku. Objawami były słabo grzejące grzejniki, hałasy przy domykaniu się termostatów, słabe grzanie podłogówki. Poza zamianą rur dołożony został zawór wraz z filtrem skośnym wody na powrocie układu CO do pieca. Wszystko działało pięknie i fajnie, grzejniki i podłogówka grzały jak nigdy. Jednak wczoraj rano okazało się, że zupełnie spadło ciśnienie na piecu - wskazywało 0 bar. Cały czas utrzymywałem ciśnienie na poziomie około 1,5 bara na zimnym piecu, przy grzaniu wzrastało tak do 1,6-1,7 bar. Przez całe 14 miesięcy dolewałem może 2-3 razy wodę (spadek o 0,1-0,2 bar). Woda uzupełniana była również po zamianie rur zasilania i powrotu i przez cały miesiąc ciśnienie utrzymywało się na poziomie 1,5 bar, w ogóle nie dolewałem wody. Jutro będę umawiał się z serwisantem od pieca, jednak zastanawia mnie parę rzeczy: Czy to możliwe, aby po takim czasie (14 miesięcy) nagle pojawił się gdzieś wyciek, który w tak krótkim czasie zredukował ciśnienie do 0 bar? Czy spadek ciśnienia musi oznaczać w tym przypadku wyciek? Czy może to być awaria pieca? Robiłem kilka testów i podczas ponownego dopuszczania wody bardzo ciężko jest ustawić ciśnienie w okolicach 1,5 bar - przy odkręconym zaworze uzupełniania wody ciśnienie dość szybko rośnie, ale jak tylko zamknę zawór, to spada od razu do około 0,9 bar. Dopełnianie do 1,5 bar trwa długo, a i tak po około 5 minutach ciśnienie spada ponownie do 0 bar. Czy to wskazuje na wyciek czy może nagle z którejś pętli ogrzewania podłogowego przedostał się duży pęcherz powietrza i cały układ się zapowietrzył? Zamknąłem zawory zasilania i powrotu CO pod piecem, dopuściłem wody do ciśnienia 1,5 bar (napełnianie poszło lepiej). Przy odciętym CO ciśnienie praktycznie nie spada (spada powoli, powiedzmy 0,5 bar co 2 godziny, ale może to wynikać z tego, że zawór na zasilaniu CO nie zamyka się do końca...) i mogę korzystać z CWU - piec normalnie grzeje, ciśnienie nie szaleje.
  2. Czyli najlepiej wyłączyć grzejniki na 0, aby ostygły, a potem włączyć na 5 i sprawdzić, która rura się nagrzewa pierwsza, tak? Dodam, że gdy skręcę jakikolwiek grzejnik poniżej 3, to wszystkie po czasie zaczynają drgać, hałasować, jakby ktoś uderzał w środku czymś metalowym. EDIT: Sprawdziłem i po odkręceniu grzejnika na 5 ciepła zaczęła robić się zewnętrzna rurka, a więc odwrotnie niż powinno. A co w przypadku podłogówki i zasilania rozdzielacza? Jak to sprawdzić? Dodatkowo muszę dodać, że od wczoraj nic nie zmieniałem, a dziś już grzejniki grzeją i na podłogówkę (górna belka) idzie jakieś 29'C. Czy to w ogóle możliwe, aby CO działało, gdy zasilanie jest zamienione z powrotem?
  3. Dziękuję za odpowiedzi. Pomijając na razie kwestię samej podłogówki, to czy na pewno w mojej instalacji zamienione jest zasilanie z powrotem CO? Jeżeli tak, to czy skrzyżowanie rur zasilania/powrotu pod piecem rozwiąże problem złego podłączenia?
  4. Witam forumowiczów! Mieszkam w domu typu bliźniak, parter oraz piętro. Na parterze rozprowadzona podłogówka, a na górze na korytarzu i w łazience podłogówka oraz w trzech pozostałych pokojach grzejniki. W łazience znajduje się również grzejnik drabinkowy. Cała instalacja CO zasilana jest z dwufunkcyjnego pieca kondensacyjnego firmy Junkers. Piec ma zainstalowaną pompę na powrocie. Druga pompa pracuje przy rozdzielaczu podłogówki. Na dworze już się nieco ochłodziło i na dobre rozpocząłem sezon grzewczy, jednak od razu pojawiły się problemy. Na rysunku z rozdzielaczem podłogówki zaznaczyłem jak moim zdaniem powinno być podłączone zasilanie i powrót. Przed pompą podłogówki znajduje się mieszacz i kolorowe strzałki na jego obudowie wskazują również na taki układ zasilanie/powrót. Problem w tym, że po włączeniu ogrzewania (temperatura na piecu 50'C) grzejniki na górze zrobiły się tylko lekko ciepłe (nawet nie 20'C mimo odkręcenia na 5) z kolei na podłogówce nie udało mi się osiągnąć na górnej belce rozdzielacza (zasilanie) temperatury wyższej niż 25'C. Kręciłem mieszaczem od ustawienia na 1 do ustawienia na 6 i w zasadzie nic się nie zmieniało. Przeprowadziłem kilka testów. Najpierw wyłączyłem pompę podłogówki - po kilku sekundach gorąca zrobiła się lewa rurka (teoretyczny powrót) i dolna belka rozdzielacza osiągnęła temperaturę ustawioną na piecu (wskazanie było około 48'C). Prawa rurka chłodna, bez zmian. Dodatkowo po wyłączeniu pompy podłogówki grzejniki na górze zrobiły się momentalnie gorące. Co ciekawe w każdym z grzejników gorąca woda pojawiła się na prawej (zewnętrznej) rurce grzejnika, a więc teoretycznie na jego powrocie. Nie jestem hydraulikiem, ale wydaje mi się, że rury zasilająca i powrotna z pieca gazowego są podpięte odwrotnie i rozwiązaniem problemu byłoby ich skrzyżowanie. Dodam, że z pieca woda zasilająca wypływa prawidłowo z lewej strony (według instrukcji). Prosiłbym o pomoc w określeniu problemu i najmniej inwazyjnej naprawie. Dodatkowo czy w układzie z podłogówką czegoś nie brakuje, nie trzeba dodać jakichś elementów? Dodatkowo - w jaki jeszcze inny sposób mogę stwierdzić, że rury zasilająca i powrotna są odwrotnie podłączone? Czy praca układu CO przy złym podłączeniu może wpłynąć na uszkodzenie instalacji lub pieca? Pozdrawiam, Marek
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.