Witam wszystkich,
piszę w takiej dość nietypowej sprawie, a mianowicie szukam domowego sposobu, który ułatwiłby wsypywanie węgla do zbiornika z opałem.
Już piszę, jaka jest sytuacja: otóż mieszkam z moją żoną w domu jednorodzinnym i posiadamy piec węglowy z podajnikiem szufladowym i do tego dość spory zbiornik opałowy. Wszystko działa doskonale, gdyż piec jest dość nowy, tylko niestety pojawił się "problem" natury praktycznej. Zbiornik zasypuję regularnie węglem (miał/eko-groszek), ale charakter mojej pracy sprawia, że czasem wyjeżdżam na dłużej i podczas mojej nieobecności w zasypywanie bawiła się moja lepsza połówka.
I teraz, z powodów zdrowotnych moja szanowna małżonka nie będzie niestety w stanie zniżać się ani podnosić cięższych rzeczy przez dość długi okres, który obawiamy się, że może zahaczyć o przyszły sezon grzewczy, a co za tym idzie, kilkukrotne podnoszenie dość ciężkiego wiaderka z węglem na wysokość 1,5 m niestety nie będzie wchodzić w grę.
I tutaj pojawia się moje pytanie: czy jest taki patent, który pozwalałby na ułatwienie wsypywania węgla (chodzi o samo podnoszenie go na wysokość drzwiczek) do zbiornika? Być może ktoś z Was już sobie w ten sposób "umilił" obsługę pieca? Przeczesałem forum i wujka Google, ale ciężko znaleźć coś z pomysłem.
Wiem, że brzmi to wszystko dość wygodnie i prawdopodobnie będę musiał poprosić sąsiada pod moją nieobecność albo po prostu wsypywać do wiaderka tyle węgla, żeby można było go spokojnie podnieść, ale nie zaszkodzi zapytać.
Dzięki!