Drodzy Państwo, piszę już chyba błagalnie o pomoc! Od trzech dni stoi Tauron Duo 19kw + SKZP-02. Aktualnie grzana powierzchnia to 140m2 (wkrótce), połowa grzejników żeliwnych.
Domek nieocieplony pod względem murów jednak okna w większości już nowe. Poza tym nie rozpisując się za nadto - problemów z temperaturą w domu nie mam - kociołek nagrzewa bardzo wydajnie. Ale gdzie problem? Problem w kosmicznie wielkim spalaniu oraz bardzo niewydajnej pracy pieca względem temperatury kotła. Przy nastawie na 50 stopni piec ma bardzo, bardzo ciężko osiągnąć taką temperaturę.
Przy 48 stopniach trwa to godzinę i nie zawsze się udaje. Efektem tego jest to, że chodzi prawie non stop na pełnej mocy (skręcenie objawia się tym, że temperatura spada). W pracy automatycznej piec pokazuje spalanie dobowe 50 (!!) kg.
Aktualnie po wielu, wielu próbach wahlarzu wentylacją wrociłem do ustawień fabrycznych by zacząć jeszcze raz.
W instalacji znajduje się:
zawór trójdrożny,
czujnik spalin (w zależnosci od stopnia otwarcia 120-160),
czujnik powrotu (temperatura powrotu jest praktycznie równa wyjściowej, możliwe przekłamania ze względu na kaloryfer dość blisko pieca, jedną scianę dalej),
czujnik kotła
czujnik mieszacza (temperatura wyjściowa jakies 47 stopni umieszczony za pompą co),
czujnik cwu (trzyma ładnie temperature, zwykle ~2 stopnie powyzej zadanej),
Wyłączałem ręcznie pompę co i nadal nie zauwazyłem jakiegoś gwałtownego skoku temperatury kotła. Ba, piec nadal miał problem wejść na zadane mu 50 stopni.
Opał zmieniałem, jakiejś widocznej poprawy brak.
https://drive.google.com/drive/folders/1cfyXFhJQl4as2w_22TSX_VYTUUrJMzNb?usp=sharing