Kochani potrzebuję pomocy, ale po kolei. Mieszkam na 4 piętrze w bloku należącym do spółdzielni, od mniej więcej 2 lat występuje problem czadu.
W mieszkaniu używany jest podgrzewacz wody typu junkers w11 kb 23, zamontowany rok temu, wcześniej również junkers tylko starszego typu, w tym samym pomieszczeniu znajduje się czujnik czadu.
Standardowo nie ma tygodnia by czujnik się nie uruchamiał, i dzieje się to również wtedy kiedy nie ma nas w domu, a co więcej nigdy nie zdarzyło się tak by mój piecyk był uruchomiony, w trakcie gdy czujnik
wykrył czad. Zdarzały się sytuacje gdy kilka kondygnacji niżej było słychać u kogoś z sąsiadów alarm (też czujnik czadu), by po kilku minutach i u nas czujnik wskazywał już 303pm.
Wzywane były już straż pożarna, spółdzielnia, kominiarze i ... Straż przyjechała odnotowała kazała wyjaśnić ze spółdzielnią. Spółdzielnia dokonała pomiaru, ciąg jest i tyle, ale każe mi zakładać wywietrzniki (napowietrzacie) żeby zwiększyć siłę - ok zamontowałem napowietrzacie i ... jedyne co na pewno zauważyłem to
zdecydowane zwiększenie zużycia ogrzewania (czujnik zużycia mam 3x większy w połowie sezonu grzecznego w stosunku do roku poprzedniego), oczywiście problemu to nie rozwiązało.
Kolejne wezwanie spółdzielnia przysyła kominiarzy stwierdzają zimny komin ... i proponują bym założył kolejny napowietrzacz po drugiej stronie mieszkania, i temat znowu nie załatwiony.
Pytanie co mogę zrobić skoro ewidentnie problem nie występuje u mnie
- czujniki uruchamiały się od niższych pięter i szło to do góry
- czasami czujnik uruchamia się tylko u nas
- ewidentnie rura od piecyka odprowadzająca spaliny jest zimna i czuć jak przez nią wdmuchiwane jest powietrze i ... spaliny do mieszkania
Co mogę z tym tematem zrobić.