Dziekuja za odpowiedz. Nie ma alarmu przy wygaszaniu, pelet zakupiono jeszcze w poprzednim sezonie i nie bylo z nim problemu, jest w foliowych opakowaniach, po 15kg. Zastanawia mnie, czy podczas ostatniego przegadu (przedluzonej gwarancji) serwisanta nie zostaly przez niego zaprogramowane inne dane.Niestety nie bylam obecna tam w tym czasie ,pilnowac miala to osoba juz wiekowa i nie mogla byc caly czas obecna przy serwisancie. Zdarzylo mi sie, ze podczas poprzenich jego przegladow, moje ustawienia byly tez zmieniane, chodzi o zaprogramowanie pracy pieca na caly tydzien i okresow jego pracy. Praca pieca niepotrzebnie byla wydluzana jak i temperatury byly podwyzszane.Piec wypala teraz bardzo duza ilosc peletu, co do tej pory nie mialo miejsca. Dom jest nie zamieszkaly jeszcze. Teraz ten piec juz jest 3 letni i wiekszosc gwarancji nie obowiazuje, prywatnie postanowilam jeszcze przedluzyc to na niektore elementy pieca. Stad ta kolejna wizyta tego pana. Jestem rozczarowana tym piecem, bardzo drogi i brak ze strony serwisanta prawdziwego uczestnictwa w serwisowaniu. Wyczytalam tutaj, ze aby wejsc do ustawien pieca to trzeba znac haslo, ktore jest pod scisla kontrola serwisanta. Czyli jestesmy od nich calkowicie uzaleznieni! Czy to jest z prawnego punktu wlasciwe? Poza tym ,wydaje mi sie,ze drzwiczki od palnika/kotla sa wyscielone materialem podobnym do azbestu. Kostrzewa nie chce ujawnic co to jest za material. A my przeciez musimy czyscic ten piec regularnie. Moze powinnismy zawalczyc o tanszy gaz i skonczyc z tymi piecami na pelet!