Piec tekla bio compakt 10kw. Dwa sezony.
Testowane kilka rodzajów pelletu. Pierwszy sezon zacząłem od Edwooda, Pellet dębowy, więc musi być z dodatkiem lepiszcza. Początkowo super, kolejny to już za dużo spieków. W 1 sezonie byla tona z Dobrego. Fajnie ale Edwood lepiej się palił. Niestety moda na pellety i pogoń Edwooda za ilością i partia 2 ton na kolejny to już nie to samo. Sprswdziłem jeszcze kilkanaście worków po przerwie. Podobnie wysoka kaloryczność ale popioł wolę zbierać odkurzaczem a nie szufelką (Spieki). Był też Barlinek, ładny czysty popiół ale cena za duża, podobnie Olczyk. Lava tańsza i bardzo fajna. Maximer najtańszy, ciut więcej popiołu, czasami w postaci grudek ale odkurzacz dobrze sobie z tym radzi, bo łatwo się kruszą. Red pellets, niewiele droższy od maximera za to lepszy efekt na popiole. Testowane po kilkanaście worków w podobnych warunkach atmosferycznych. Najkorzystniej cena-jakość wypadł Red. Wszystko ze składu w Dębem. Niedługo będą mieli nowe dostawy. Maximer będzie po 11.5 za 15kg, Red niestety po 14. Innych nie biorę już pod uwagę. Po drodze była tona ukraińskiego (nie pamiętam miejscowości ale okolo 25km na północ od Mińska Maz.), niby z certyfikatem itd. Popioł ładny ale ilość horendalna. Czyścić musiałem 2x w tyg, wczesniej raz na 6-8 tyg. Volcanica z casto to jak zauważył ktoś wcześniej, tworzy twarde bryły podobne do żużlu. No ale to pellet dla Januszy z casto.