Treść opublikowana przez Kenny
-
Ostrzeżenie Przed Ekogroszkiem Z "kup Pan Wyngiel"
Na pewno nie jest wyjątkowo mało popiołu. Palę w tym sezonie workowanym "SKARBKIEM" z Węglokoksu i "Sztajgerem PREMIUM" i jeżeli ten drugi ma mieć 1,5% popiołu, to "Skarbek " powinien mieć minus 2% :) . Niemniej w kontekście mojego kilkunastoletniego palenia ekogroszkami, popiół w "Sztajgerze" nie stanowi jakiegoś horroru i akurat tym parametrem nie kierowałbym się jako wiodącym przy decyzji o zakupie.
-
Ostrzeżenie Przed Ekogroszkiem Z "kup Pan Wyngiel"
Odnośnie zawartości popiołu nie zajmuje stanowiska. Natomiast spaliłem trzy worki zamienionej partii 'Sztajgera PREMIUM" o której pisałem 18.01 i kamienia w nim niema, natomiast wilgoci całkiem sporo (mokra plama po postawieniu polipropylenowego , tkanego worka na posadzce). Spieków nie tworzy, jeżeli się tylko nie właduje za dużo powietrza do retorty. W sumie, można by firmę "Kup Pan Wyngiel" zrehabilitować do końca, bo z tym zawilgoceniem ekogroszku to problem raczej powszechny. Lekką facecją jest to, że w ładnej kopercie wraz z dostawą dają certyfikat jakości w postaci wyników analizy fizykochemicznej, ale z próbki pobranej 20.11.2017, czyli mało reprezentatywnej dla dostarczonej partii. Choć - dobre i to, bo inni wtryniają tylko paragonik z opisem ekogroszek i fertig .
- Ostrzeżenie Przed Ekogroszkiem Z "kup Pan Wyngiel"
-
Ostrzeżenie Przed Ekogroszkiem Z "kup Pan Wyngiel"
Częściowo rehabilituję firmę "Kup Pan Wyngiel". Uwzględnili w uprzejmy sposób moją reklamację odnośnie zawartości kamienia i dzisiaj bez żadnej biurokratycznej mitręgi wymienili mi felerną partię ekogroszku na inną. Rehabilitacja jest częściowa, bo jakości nowej dostawy jeszcze nie sprawdziłem.
-
Ostrzeżenie Przed Ekogroszkiem Z "kup Pan Wyngiel"
Kupiłem na próbę tone ekogroszku workowanego Sztajger Premium w firmie "Kup Pan Wyngiel" w Katowicach. OSTRZEGAM WSZYSTKICH !. Węgiel zanieczyszczony kamieniem, częściowo tak twardym ( wygląda jak różowy granit), że blokuje podajnik ślimakowy. Ponadto kamienie gromadzą sie u wylotu retorty, bo "toną" w popiele ze spalanego węgla w strefie żaru i nie są wypychane na obrzeże retorty Spaliłem cztery worki, z czego dwa sortowałem ręcznie z kamienia, ale i tak trzy razy zablokowało napęd. Na maila z reklamacją wysłanego wczoraj nie odpowiedzieli. Załączam zdjęcie "urobku" kamienia wydobytego z retorty po spaleniu 50 kg węgla (drugie tyle wysortowałem z węgla przed spaleniem) oraz zdjęcie kamienia który blokuje ślimak