Kilka lat palę już swoim 12kw w domku. Instalacja prosta bo jedna pompka na CWU i druga na CO i jeden zawór trójdrożny który miasta wodę z kotła z wodą powrotną i daje temperaturę na grzejniki jaką zechcę czyli u mnie obecnie 65 na piecu a siłownik na zaworze kontroluję aby podawana woda miała 55 stopni. Dzięki temu mam zapas ciepłej wody na kotle co u mnie jest pomocne bo poprzedni właściciel domu zamontował piec 12 kw ale zapomniał że ten piec umieszcza w kilkanaście metrów od domu w budynku gospodarczym a to ogromna różnica.
Przez ten czas kombinowałem bardzo różnie mając sterownik PID na piecu, to z czujnikiem pogodowym, to z Termostatem pokojowym i muszę Wam powiedzieć że to wszystko średnio wychodzi...
-Termostat w domu...odłącza pompę CO po osiągnięciu temperatury... Gdy ta spadnie włącza...są widoczne wahania - raz iż duszno a za chwilę chłodniej tak + - 2-3 stopnie a to dużo ...
- czujnik to bajer bo jak zmienią się warunki i temperatura mocno waha się na dworzu to rozjeżdża piec i nie do końca dobrze to reguluje...
Obecnie mam:
- siłownik na zaworze trójdrogowym i ustawiam temperaturę która ma iść na grzejniki co na wiosnę i jesień szczególnie jest przydatnę bo mogę dać 38 stopni na nie a na piecu nadal mieć 55 co daje dużo oszczędności i zapas ciepłej wody w piecu...
- regulatory za Castoramy elektroniczne z wyświetlaczem po ok 30 zł sztuka...co dają? Ano dają efekt stałej temperatury...one pilnują żeby w danym pomieszczeniu była taka jaką ustawiłem...nie ma efektu przegrzania ani przechłodzenia...dodatkowo mają funkcję co jakiś czas pełnego obrotu a to znaczy że na chwilę robią pełny ruch i dzięki temu wkład głowicy się nie zakamieni...co do słyszalności to jest to odrobinę słyszalne ale w żadnym stopniu nie przeszkadza a mam dwa także w sypialni i małe dzieci...do tego to że je słyszę to wiem że działają...robią robotę i teraz po roku dałbym nawet 100 zł za każdy jakby tyle kosztowały bo wiem że warto...
- w związku z powyższym termostat pokojowy mam odłączony, pompa chodzi CO chodzi cały czas na 1.
- woda CWU bojlera daje duże obciążenie dla pieca więc i tu załączana jest tylko jak temperatura spadnie 3 stopnie poniżej zadanej. U mnie zadana wynosi 45 stopni a to dlatego jak miałem 50 to mi się częściej załączała a zauważyłem że i tak jak nieużywana to piec ją podbije do ok 47-49 stopni.
-cyrkulacja CWU - mam doprowadzony kabel z pompy Cyrkulacyjnej do przedpokoju pomiędzy łazienką a kuchnią czyli z Pida kabel idzie do pompy ale jedna żyła jest przecięta, doprowadzona do domu i tam jest przełącznik i to ja decyduję kiedy chcę mieć ciepłą wodę i jestem w domu a kiedy nie. Na Pid pieca oczywiście musi być cyrkulacja załączona non stop ale to ja przełącznikiem włączam w domu. Mam program cyrkulacji w PID ale sami wiecie jak regularnie w domu przebywamy.
- także PID jest u mnie tylko do kontrolowania pomp, sterowania spalaniem a zaznaczę że na dwustanie najlepiej wychodzę...piec oscyluje przy nastawie na 65 w okolicach 61-68 stopni...
Także bajery i czujniki pogodowe fajne ale nie do końca dobre do naszych zmiennych warunków...może komuś pomogę przestać wierzyć w niektóre cuda techniki i bajer handlowców...
Pozdrawiam !!!
Wysłane z mojego HAMMER_AXE_M_LTE przy użyciu Tapatalka