Skocz do zawartości

Huher

Nowy Forumowicz
  • Postów

    5
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Informacje o ogrzewaniu

  • Co ogrzewam?
    Budynek ok 250mk, nieocieplony z zewnątrz ( wełna między murami )
  • Instalacja
    Instalacja calowa, grawitacyjna, wymieniona na miedź tylko w obrębie kotłowni, zawór 4d
  • Źródło ciepła
    Kołton Duox25

O sobie

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Żywiec

Osiągnięcia Huher

Żółtodziób

Żółtodziób (2/14)

  • Pierwszy post
  • Tydzień pierwszy zaliczony
  • Miesiąc później
  • Od roku na pokładzie
  • Starter dyskusji

Najnowsze odznaki

0

Reputacja

  1. Suma sumarum odpowiednio wysuszony opał to podstawa później dobre nastawy kotła i nie trzeba po jednym sezonie grzewczym zastanawiać się o co tu chodzi. Pozdrawiam Bartek
  2. W tulejce obraca się zabierak który jest za kolanem a ślimak wchodzi do zabieraka tak jakby na klin a cała skorodowana część znajduje się wewnątrz kolana. Jeszcze jedno pytanie, raczej zamówię nowy ślimak a tego "wystrugam" i póki co założę, mianowicie znalazłem na sklepie pancerpolu ślimak 957mm czyli taki jak potrzebuję i ma on grubość zwoju ślimaka 5mm, a znalazłem również w sklepie w Pszczynie taki sam ślimak o grubości zwoju 10mm wymiary się zgadzają i może ktoś podpowie o co chodzi? Pozdrawiam Bartek
  3. A masz może jakiś sposób na czyszczenie tego nagaru? czy po prostu szczotka papier ścierny itp? to sugerujesz żeby na razie tylko wszystko łącznie z tym ślimakiem wyczyścić i spróbować czy będzie to gadać?
  4. Witam, w rurze i w kolanie widać takie jakby wżery ale raczej obstawiałbym że to rdza ciężko to ruszyć. Prawdopodobnie jutro wybiorę się do sklepu i zobaczę porównam nowy ślimak z moim obecnym i może coś wymyślę.
  5. Witam, na wstępie kilka słów zanim przejdę do mojego problemu. Kocioł kołton Duox25 palnik pancerpol Duo, użytkuję ten kocioł od 1.5 roku i przez cały czas opalam miałem. Moje problemy pojawiły się ok 3 tygodnie temu a pierwszymi objawami było kilkukrotne wygaśnięcie w piecu i zerwane dwie zawleczki, dodam że piec chodził na jednych ustawieniach cały ten czas (najprawdopodobniej złych). Wczoraj wieczorem sytuacja się powtórzyła zerwana zawleczka i ciemno w piecu, więc wybieranie węgla z zasobnika cofanie ślimaka itd. Nowa zawleczka, worek miału wsypany i lecimy z rozpalaniem, niestety po ok 2-3min zawleczka zerwana i podobnie jak wcześniej wybieranie czyszczenie itd (myślałem że coś utkwiło głębiej i trzeba wyciągać ślimak i zobaczyć) ale po wybraniu węgla wszystko śmiga w palcach bez oporów, jeszcze odkurzacz wziąłem i wszystko wyczyściłem. Ponowne rozpalanie, założona nowa zawleczka świeży worek wsypany i to samo ok 2-3min i zerwana zawleczka, czyli problem tkwi gdzieś indziej. Rozebrałem cały palnik i moim oczom ukazał się ślimak, niestety w jak na moje oko nie najlepszej kondycji i moje pytanie, jaka jest tego przyczyna? (czy żar cofał mi się przez cały czas do ślimaka czy przyznam się bez bicia w pierwszym okresie grzewczym miałem mokry miał pewnie też to swoje zrobiło). Kolejne pytanie czy z tego ślimaka będzie jeszcze coś czy ratuję mnie tylko nowy? Chyba że jest jakaś inna przyczyna mojego problemu? Pozdrawiam Bartek
  6. Huher

    Witam

    Witam, na wstępie może coś o mnie, na imię mam Bartek pochodzę i mieszkam w Żywcu, przede mną pierwszy sezon grzewczy z nowym piecem, póki co większych problemów nie mam ale szukam odpowiedzi na parę spraw które być może pomogą mi dojść do optymalnego spalania w piecu. Pozdrawiam Bartek
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.