Witam
Podepnę się pod temat i zapytam co byście wybrali na Naszym miejscu.
W lipcu 2017 roku z małżonka kupiliśmy dom z lat 70 tych typowy klocek tzw niski parter. Postanowiliśmy górę przeznaczyć jako część sypialna a dół (piwnica) jako dzienny.
Dom ma wymienione okna na plastikowe, jest ocieplony 15cm styropianem, poprzedni właściciel sporo kasy wydała na docieplenie i wymiany, plus naprawy.
Co do stanu technicznego nie ma się do czego przyczepić, choć każdy coś znajdzie dla siebie :P.
Dom łącznie góra i dół ma powierzchnię ok 160m2, wiem ważna jest też kubatura.
Piec to Zębiec SWK21/S – sterownik Geco G-406-P8
Aktualnie jest opalany węglem – orzech, drewno i brykiet wałek(10cmx5cm)
Nie mogę na niego narzekać, bo ładnie się w nim pali, szybko nagrzewa się woda w c.o. i c.o.w
Jedynie co nas wkurza to to że trzeba niestety poświecić sporo czasu na rozpalanie czyszczenie itp. sprawy, dlatego z małżonka postanowiliśmy zmienić sposób ogrzewania.
Czasami późno wracamy i wiadomo że w domu zimno a małżonka to zmarzluch i przeważyła w tym wypadku wygoda użytkowania.
Jako że gaz był w granicach działki postanowiliśmy wprowadzić go do domu i skorzystać z dofinansowania przyznawanego z miasta na 2018 na wymianę źródła ogrzewania.
Gaz już jest w 99% w domu, ale wczoraj miasto wydało rozporządzenie odnośnie dofinansowania na wymianę źródła ogrzewania i się okazało że dofinansowanie na gaz zostało wycofane (w poprzednich latach było) .
I teraz zastanawiamy się co zrobić czy dalej iść w ogrzewanie gazowe (i tak będzie gaz w domu) Czy zainteresować się zmianą ogrzewania na pelet który jest dofinansowywany.
Piec obsługiwał by c.o. i c.o.w
Ewentualnie zmiana na piec ekogroszek.