Witam wszystkich. Od 3 tygodni jestem posiadaczem Defro Sigma Uni 16kw - pieca na ekogroszek z podajnikiem. Zawaliłem sprawę już na samym starcie, bo praktycznie nie będąc w domu bardzo mało go doglądałem i późno reaguję na to co się zadziało. Po podłączeniu pieca i zamontowaniu wkładu kominowego wróciłem do domu z mieszkania zastępczego po 2/3 dniach i od razu dało się zauważyć zapach. Jeszcze nie jakiś intensywny, ale jednak zauważalny. Podobnie pachnie u mojej mamy w kotłowni, która opala dom olejem. Żona opisała to jednak jako zgnite jaja. Po skonsultowaniu się z monterami powiedzieli, że mogą to być zapachy związane z wypalaniem się olei jakimi mogły być smarowane zarówno piec jak i wkład w celu uniknięcia korozji na magazynach, i że muszę wziąć na wstrzymanie. ... Nie zapytałem jak długo ... zaczekałem kolejny tydzień ... a zapach tylko się pogorszył.
Mieszkam na górze domu dwurodzinnego. Na zapach zaczęli się mocno skarżyć również sąsiedzi.
W międzyczasie ,dosypując eko groszek z worków do podajnika zauważyłem burą chmurę unoszącą się nad pozostałym groszkiem, oraz wodę skroploną na ścianach podajnika. Przy kolejnym dosypaniu widziałem już, że zaczęło to wszystko oblepiać podajnik. Zacząłem częściej zaglądać do piwnicy, bo sprawa zaczęła mnie mocno niepokoić. Jednego wieczora oglądając przy włączonym mocnym świetle piec dookoła zauważyłem małe stróżki tej burej chmury wydostające się nieszczelnościami z podajnika. Dokręciłem jedną ze śrub przy podajniku ślimakowym oraz przejechałem sylikonem elementy mocowania klapy oraz miejsce gdzie do podajnika wchodzi czujnik.
Następnego poranka wygasiłem piec i postanowiłem go wyczyścić. Minęło ledwo ponad dwa tygodnie a to co zobaczyłem po otwarciu górnej klapy wzięło mnie kompletnie z zaskoczenia. piec był cały zawalony sadzą. Wyczyściłem zarówno piec jak i oblepiony podajnik, ale nie pozbyłem się powodu powstania problemu. Czy ktoś z doświadczonych użytkowników jest mi w stanie powiedzieć czy to kwestia nastawień? Czy to wina opału? Co dziwne po jakimś czasie w podajniku zdawał się "pocić". Był bardziej mokry niż przed wrzuceniem. Pierwszy tydzień paliłem "retopalem", drugi - hmmm nie pamiętam nazwy, ale czymś trochę droższym i bardziej kalorycznym. ps. czy ten zawór do przewodu z dmuchawy do podajnika (4 zdj) powinien być odkręcony? Niby może pomóc z tym poceniem, ale czy tlen w podajniku nie jest niebezpieczny? Pomóżcie proszę. Zarówno kominiarz jak i hydraulik zrobili swoje i zniknęli, a ja zostałem ze strasznym problemem. Tryb palenia: automatyczny z zapalarką Tryb pracy pomp: ogrzewanie domu Temp zadana CO: 65 stopni Temp zadana CWU: 45 stopni Podsyp: 40 sec (25-150) Czas pracy: 10 sec (5-30) Czas przerwy: 6 minut (5-300) Moc kotła: 100 procent (25-110) Bieg przedmuchu: 100 procent (0-100) Korekta powietrza: 0 (-16//+16) Histereza CWU: 5 stopni Temp załącz. pomp: 40 stopni Antystop pomp: wyłączony Tryb nadzoru: Siła nadmuchu: 38 bieg (1-100) Czas przerwy wentylatora: 7 minut (1-255) Czas pracy wentylatora: 20 sec (1-255) Czas podawania: 2 sec (1-255) Przerwa podawania: 4 minuty (1-255)