Witam wszystkich.
Jest to mój pierwszy post na tym forum, gdyż do tej pory sporo czytałem aby móc zadać w miarę sensowne pytania :)
W sprawach ogrzewania jestem prawie całkiem zielony, a moja jedyna wiedza pochodzi z internetu oraz obserwacji własnej kotłowni.
Instalacja która będzie przerabiana od pewnego czasu nie spełnia zadaniom jej powierzanym. Powodem tego jest znaczny wzrost powierzchni grzewczej ( z około 100m2 do około 250m2) oraz błędy i niedociągnięcia popełniane przy budowie instalacji. W instalacji tej na pewno zostanie wymieniony piec na większy, ale do tego założę nowy temat w odpowiednim dziale. Dom jest jedno piętrowy, bez podpiwniczenia, a więc piec znajduje się na parterze, natomiast naczynie wzbiorcze na poddaszu. W domu nie ma ogrzewania podłogowego, jedynie grzejniki podzielone na kilka "stref" po 2-3 pokoje. Udziwnieniem tej instalacji jest kuchnia "węglowa" w której lubi palić sobie moja babcia :) W kuchni tej zmontowana jest podkowa która jest podłączona do zbiornika CWU i zwłaszcza w okresach ciepłych jest wystarczającym źródłem energii do ogrzania CWU.
Schemat obecnej instalacji:
http://img300.imageshack.us/img300/9396/stary1.png
Instalacja ta ma dwie zasadnicze wady (oprócz za słabego pieca), które częściowo "rozwiązujemy" zaworami kulowymi na schemacie oznaczonymi z kropką.
Jeżeli piec jest wygaszony, bo jest ciepło, a do ogrzania CWU chcemy wykorzystać podkowę zamontowaną w kuchni to należy zakręcić jeden z tych zaworów, gdyż inaczej spora część energii jest przekazywana do CO i wówczas brakuje energii na ogrzanie CWU. Natomiast jeżeli potem zapomni się odkręcić tego zaworu, a rozpali się w piecu to nie jest ogrzewane wówczas CWU z pieca. Jest to bardzo uciążliwe w okresach przejściowych takich jak obecny.
Jeżeli obydwa te zawory są otwarte i pali się tylko w piecu, a w kuchni nie to marnuje się sporo energii na niepotrzebne ogrzanie podkowy, która robi się bardzo ciepła.
Dodatkowo czytając forum zauważyłem, że naczynie wzbiorcze jest źle zamontowane.
Poniżej przedstawiam schemat w jaki według mnie można by rozwiązywać opisane wyżej przeze mnie problemy. Chciałbym się dowiedzieć czy dobrze kombinuje i czy wstawione przeze mnie zawory różnicowe (na schemacie z kropką) pomogły by rozwiązać problem z CWU i podkową oraz czy teraz naczynie wzbiorcze jest poprawnie podłączone.
Schemat instalacji poprawionej (chyba):
http://img50.imageshack.us/img50/6083/starypoprawiony.png
Teraz chciałbym przejść do planowanej w niedługim czasie bardziej kompleksowej modernizacji naszej instalacji CO. Piec na 99% będzie piecem na paliwa stałe ze spalaniem dolnym o mocy około 25KW, producent jeszcze nie ustalony. W układzie chciałbym zastosować zawór 4D ze sterowaniem automatycznym. W instalacji takiej chciałbym zastosować 3 pompy (duży obieg, mały obieg, CWU) w celu zapewnienia komfortu i braku problemów z gwarancja pieca, ale jednocześnie doprowadzić do sytuacji w której mały obieg i CWU w większości działają grawitacyjnie, a jedynie w szczególnych przypadkach używana jest pompa - oszczędność prądu. Dlatego też przy każdej pompie chciałbym zastosować by-pass. Czytałem również, że warto zabezpieczyć każdy z obiegów przed wstecznym obiegiem wody, dlatego zastosowałem zawory zwrotne (oznaczone kropkami na schemacie), ale nadal nie wiem w których miejscach dokładnie one mają się znajdować gdyż dwóch forumowiczów o bardzo dużej wiedzy wyrażało odmienne zdanie na ten temat, więc się w tym pogubiłem :) Interesuje mnie również czy te zawory zwrotne o ile będą pracowały w pionie można zastąpić zaworami różnicowymi i czy w działaniu się one różnią, czy tylko pozycją montażu? Gdzie umieścić dopływ świeżej wody, na powrocie małego obiegu? Układ ten musi dodatkowo "współżyć" (chociaż działać na zmianę) z podkową w kuchni węglowej o czym pisałem wcześniej. Do tej pory miałem do czynienia z konfiguracją w której pompa jest zawsze na zasilaniu więc narysowałem taki układ:
Schemat instalacji po modernizacji nr 1:
http://img211.imageshack.us/img211/6041/nowya.png
Ale zastosowanie dwóch pomp na powrocie poprawiło by trochę ułożenie elementów z kotłowni i obniżenie zaworu 4D. Niestety nie mam pojęcia jak wpłynęło by to na jej pracę :D Co w pracy układu zmienia przeniesienie pompy z zasilania na powrót. Z tego co wyczytałem to że zamiast nadciśnienia dostajemy podciśnienie, ale w praktyce? Wyczytałem jedynie że zamontowanie za mocnej pompy na powrocie dużego obiegu może prowadzić do zapowietrzania grzejników. Może jeszcze jakaś inna kombinacja położenia pomp była by lepsza? W schemacie elementy oznaczone dwoma kropkami chyba się dublują. Zastanawia mnie który z nich byłby korzystniejszy.
Schemat instalacji po modernizacji nr 2:
http://img12.imageshack.us/img12/8541/nowy1i.png
Przepraszam, że tak się rozpisałem, ale chciałem w miarę dokładnie przedstawić problem.
Mam nadzieję, że komuś będzie się chciało to przeczytać i coś mi poradzić.
Pozdrawiam
Grzegorz