Sambor budek to stara poniemiecka szkoła. Kotłownie mam na parterze w samym środku domu. Wprowadziłem się rok temu. W kotłowni nie było nigdy napowietrzenia tylko wentylacja, takiej wielkości jak kanał dymowy. Kratkę mam f135 ale sam kanał jest większy. Napowietrzenie mam poprowadzone ze strychu rurą 125 a w połowie przekrój poszedł na 100.
Heso tak krople na suficie podwieszanym potem 30cm przerwy i jest sufit z polepą 10cm plus 15cm pustki wentylacyjnej i dopiero na górze mam piętro, które dopiero wykańczam.
Stawiam teraz, że miałem po prostu za dużo pary. Na kotle miałem chwilowo 105stopni a bufor naładował się na górze do 98stopni. Może małe pęcherzyki powietrza się wydzielały w wszystko szło przez odpowietrznik.
Dziś rozpalam i zobaczę co się będzie działo...nagrzeje go do max 90.