Witam jestem tu nowy i proszę o poradę, mam piec 12 letni Zębca górniak skw 14kw w układzie zamkniętym ,z pompą co, do tego bojler dwufunkcyjny 80 litrów,piec bez miarkownika spalania,mieszkanie koło 80 m2,nieocieplone w starym przedwojennym budownictwie,komin 5 m średnica 200 szyber otwarty na maxa ,i mam problem taki że stałopalnosć piec przy węglu ma tragiczną,co 2/2,5 godziny muszę latać do pieca przy paleniu od dołu,a przy paleniu od góry piec wytrzymuję koło 4,5/5 godziny...czy zmniejszenie paleniska płytkami szamotowymi bo przewymiarowanie jest na pewno,oraz dodanie miarkownika mechanicznego i zaworu cztero drodrogowego zmieni sytuację...? Foto Wam nie dołącze bo nie jestem w tym mocny,sorry...