Witam serdecznie,
szukam dobrego rozwiązania w celu modernizacja centralnego ogrzewania w domu jednorodzinnym, pow. użytkowa około 300 m2.
Budynek z lat 70
termomodernizacja 10 cm
strop 20 cm
wymienione okna
piwnica
- stary piec "śmieciuch",
- instalacja grawitacyjna
- po piwnicy do pionów woda rozprowadzona rurami ok. 3,5 cala
1 piętro
- 6 starych kaloryferów (fawiry) + 1 na klatce
2 piętro
- po remoncie
- 5 nowych kaloryferów płytowych Purmo + 1 na klatce
Podczas remontu 2 pietra i wyrzuceniu starych grzejników do instalacji przy piecu w kotłowni dodana została pompa, z uwagi na nowe grzejniki, mniejszą srednice rur i znaczne odległości.
Wymiana grzejników na 1 pietrze nie jest na razie możliwa więc czy jest sensownym aby wymieniać tylko grube rury rozprowadzone po piwnicy ? Łącznie jest ich około 15 metrów bieżących więc jest niemało. Czy jak wymienię je na mniejsze, np. 1 1/2 cala albo 2 cala to czy instalacja będzie dalej funkcjonowała prawidłowo ?
Dodam, że chciałbym pozostać przy instalacji grawitacyjnej bo przy obecnym piecu działa ona bardzo dobrze.
Oczywiście docelowo szykuję się do wymiana pieca na nowy i wymianę grzejników na 1 piętrze ale ze względu na finanse jeszcze nie jest to możliwe.
A pomyślałem, że mógłbym w tym roku wykonać jeden z etapów takiej większej modernizacji.
Odnośnie pieców to z chęcią posłucham wszelkich rad, choć przy tym metrażu wydaje mi się, że chyba najbardziej rozsądnym ekonomicznie materiałem do palenia jest ekogroszek.